• Wymagane doświadczenie zawodowe ma wzrosnąć z pięciu do siedmiu lat.
  • Nie każdy dyplom MBA będzie pozwalał na zasiadanie w radzie nadzorczej państwowej spółki.
  • Kandydaci będą składać obowiązkową samoocenę wiedzy, umiejętności i doświadczenia.

Pięć lat doświadczenia już nie wystarczy

Projekt nowelizacji ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym przygotowało Ministerstwo Aktywów Państwowych. Jedną z najważniejszych zmian ma być podniesienie minimalnego doświadczenia zawodowego wymaganego od kandydatów do organów nadzorczych.

Obecnie osoba ubiegająca się o miejsce w radzie nadzorczej państwowej spółki musi posiadać co najmniej pięcioletni staż pracy. Po wejściu w życie nowych przepisów wymagane będzie minimum siedem lat doświadczenia zawodowego.

Samo przepracowanie odpowiedniej liczby lat nadal nie będzie wystarczające. Kandydat musi mieć wyższe wykształcenie oraz spełniać jeden z dodatkowych warunków potwierdzających przygotowanie do pełnienia funkcji. Może to być między innymi zdany egzamin dla kandydatów do rad nadzorczych, odpowiedni stopień naukowy albo uprawnienia zawodowe, np. radcy prawnego, adwokata, biegłego rewidenta, doradcy podatkowego lub inwestycyjnego.

Nowym sposobem potwierdzenia kwalifikacji ma być również co najmniej pięcioletnie doświadczenie w zarządzie dużego przedsiębiorstwa. Za duże przedsiębiorstwo uznawana jest firma zatrudniająca przynajmniej 250 pracowników lub osiągająca roczny obrót przekraczający 50 mln euro.

Rząd ograniczy dyplomy MBA

Największe zmiany obejmą osoby, które swoje kwalifikacje opierają na ukończeniu studiów Master of Business Administration. Dotychczas dyplom MBA mógł stanowić podstawę do ubiegania się o miejsce w radzie nadzorczej. Projekt znacząco zawęża jednak katalog uznawanych dokumentów.

Akceptowane mają być wyłącznie dyplomy wydane przez uczelnie posiadające uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego albo odpowiednią akredytację wskazaną w rozporządzeniu Rady Ministrów. Oznacza to, że nie każdy program określany jako MBA będzie otwierał drogę do państwowej spółki.

Ministerstwo Aktywów Państwowych już wcześniej zapowiadało, że chce wyeliminować sytuacje, w których formalny dyplom zastępuje rzeczywiste kompetencje i doświadczenie w zarządzaniu.

„Państwo chce być profesjonalnym i odpowiedzialnym właścicielem. Wprowadzamy standardy, które zwiększają przejrzystość, wzmacniają nadzór i stawiają na kompetencje” – podkreślał minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podczas prezentacji Kodeksu Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego.

Kandydaci sami ocenią swoje kompetencje

Każdy kandydat wskazywany do organu nadzorczego lub na pełnomocnika wspólnika ma składać specjalne oświadczenie o samoocenie. Dokument będzie zawierał informacje dotyczące jego wiedzy, umiejętności, doświadczenia zawodowego oraz przygotowania do nadzorowania konkretnej spółki.

Formularz ma być powiązany z tzw. macierzą kompetencji. Ministerstwo lub inny podmiot wykonujący prawa właścicielskie określi, jakich specjalistów potrzebuje dana rada nadzorcza. Kandydaci będą następnie oceniani nie tylko indywidualnie, ale również pod kątem tego, czy ich kompetencje uzupełniają wiedzę pozostałych członków rady.

W praktyce rada nadzorcza nie powinna więc składać się wyłącznie z osób o podobnym doświadczeniu, np. samych prawników. W jej składzie mają znaleźć się również specjaliści znający branżę, finanse, audyt, zarządzanie ryzykiem, inwestycje lub nowe technologie.

Macierze kompetencji zostały już wprowadzone w spółkach nadzorowanych przez MAP, w których ministerstwo może ukształtować większość składu organu nadzorczego. Nowelizacja ma nadać części tych rozwiązań ustawową podstawę.

Politycy poza Radą do spraw spółek

Zmiany obejmą również Radę do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych. Organ ten opiniuje między innymi kandydatów do rad nadzorczych oraz doradza w sprawach związanych z zarządzaniem państwowym majątkiem.

Członkami Rady nie będą mogli zostać posłowie, senatorowie, europosłowie ani osoby zasiadające w organach administracji samorządowej. Kandydat będzie musiał posiadać przynajmniej dziesięcioletnie doświadczenie zawodowe.

Nie oznacza to automatycznego zakazu zasiadania parlamentarzystów i samorządowców we wszystkich radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Opisywane ograniczenie dotyczy bezpośrednio centralnej Rady opiniującej kandydatury. W odniesieniu do samych spółek projekt koncentruje się przede wszystkim na wymaganiach zawodowych i sposobie sprawdzania kompetencji.

Projekt dopiero trafi pod obrady rządu

Nowelizacja przewiduje również utworzenie systemu informatycznego wspierającego nadzór właścicielski. Ma on ułatwić gromadzenie i analizowanie informacji o państwowych spółkach, ich organach oraz posiadanych przez Skarb Państwa akcjach.

Projekt ma także uprościć przekazywanie akcji lub udziałów należących do państwowych osób prawnych na rzecz Skarbu Państwa. Rozwiązanie ma być wykorzystywane między innymi przy tworzeniu holdingów i porządkowaniu struktury państwowych grup kapitałowych.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi w związku z projektem nowelizacji Rada Ministrów ma zająć się nim w trzecim kwartale 2026 roku. Przepisy nie zostały jeszcze uchwalone, dlatego ich ostateczny kształt może zmienić się podczas prac rządowych i parlamentarnych.

Czytaj także:

Alarm na rynku pracy. Niepokojący wzrost wskaźnika prognozującego bezrobocie

Rekordowa liczba upadłości konsumenckich w Polsce. Wzrost o 25 proc.

10 tys. nadmiarowych zgonów rocznie. To koszt niedofinansowania służby zdrowia