- 335 firm planuje 606 projektów elektrowni węglowych o łącznej mocy ponad 740 GW.
- Chińskie firmy odpowiadają za 70 proc. światowego portfela nowych projektów węglowych, indyjskie za 18 proc.
- W Polsce w 2026 r. wygaszane są trzy kopalnie, a z sektora górniczego odeszło 6,8 tys. osób.
Elektrownie węglowe. 606 projektów i ponad 740 GW mocy
Opublikowana 20 października przez niemiecką organizację Urgewald aktualizacja bazy Global Coal Exit List pokazuje, że 335 przedsiębiorstw przygotowuje na świecie 606 projektów elektrowni opalanych węglem. Ich planowana moc przekracza 740 GW. Dla porównania jest to około cztery razy więcej niż moc obecnie działających elektrowni węglowych w Stanach Zjednoczonych.
Liczba 606 dotyczy jednak planów, nie elektrowni już budowanych. Część projektów może nie otrzymać pozwoleń lub finansowania. Dane pokazują skalę przyszłych inwestycji, a nie pewny przyrost mocy.
W ciągu ostatniego roku ogłoszono też 257 nowych projektów związanych z wydobyciem węgla, energetyką, chemią i infrastrukturą. W 2025 r. odłożono lub anulowano 76 przedsięwzięć. Cały portfel projektów węglowych wzrósł do 1510.
Chiny i Indie napędzają rozwój energetyki węglowej
Największy udział w planowanych inwestycjach mają chińskie przedsiębiorstwa, odpowiadające za 70 proc. światowego portfela projektów nowych elektrowni węglowych. Firmy indyjskie odpowiadają za kolejne 18 proc., a pozostałe 12 proc. przypada na przedsiębiorstwa z 33 państw. Największym pojedynczym deweloperem nowych mocy węglowych jest China Energy Investment Group, która zamierza zrealizować inwestycje o łącznej mocy 44 GW.
Nowe plany nie oznaczają jednak wzrostu produkcji energii z węgla w każdym kraju. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2025 r. wytwarzanie prądu z węgla spadło w Chinach o około 1,5 proc., a w Indiach o około 3 proc. Był to między innymi efekt szybkiego rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz warunków pogodowych.
Nowe moce węglowe w Chinach mają też zabezpieczać dostawy energii w okresach największego zapotrzebowania. Ich powstanie nie musi więc oznaczać proporcjonalnego wzrostu zużycia węgla.
Polska wygasza kopalnie. Z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób
W Polsce kierunek zmian jest odmienny. Wiceminister energii Marian Zmarzły poinformował 19 października, że w 2026 r. z górnictwa odeszło 6,8 tys. pracowników, co oznacza spadek zatrudnienia w branży o niemal 10 proc. Proces wygaszania obejmuje kopalnie Bobrek, Wujek i Bielszowice. Na 2027 r. nie zapowiedziano kolejnych zamknięć, wynika z relacji z konferencji wiceministra.
„Utrzymujemy kierunek zamykania kopalń, odchodzenia od węgla, ale w okresie przejściowym będzie on pełnił jeszcze bardzo ważną rolę” – powiedział Marian Zmarzły, wiceminister energii. Tempo zmian ma uwzględniać bezpieczeństwo dostaw energii i ryzyko opóźnień przy budowie elektrowni jądrowej.
Znaczenie węgla w polskiej elektroenergetyce systematycznie jednak maleje. Z opracowania Polskiego Funduszu Rozwoju wynika, że w 2025 r. odpowiadał on za 51,1 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej, wobec 55,3 proc. rok wcześniej. Jednocześnie zwiększał się udział źródeł odnawialnych i gazowych.
Dlaczego światowe plany i polskie decyzje są tak różne?
W części Azji priorytetem pozostaje zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na prąd. Polska zakłada stopniowe zastępowanie energetyki węglowej innymi źródłami.
Zmiany dotyczą również pracowników. Rządowy program przekształceń górnictwa przewiduje świadczenia osłonowe dla pracowników i możliwość wykorzystania terenów pogórniczych na nowe inwestycje. Dla Śląska istotne będzie powstawanie nowych miejsc pracy.
Jednocześnie globalny rynek się rozwija. Wrześniowa prognoza MAE zakładała wzrost światowego zużycia surowca w 2026 r. o 1,2 proc., do 8,94 mld ton. Pokazuje to, że spadek znaczenia węgla w Europie może przebiegać równolegle z utrzymującym się wysokim popytem w innych regionach.
Czytaj także:
3/4 klientów kupuje pod wpływem promocji. Cena ważniejsza od jakości produktu
Sprzedaż detaliczna hamuje. Polacy kupują mniej paliw i ubrań
121 mln zł z kaucji nie wróciło do Polaków. Gdzie trafiły pieniądze?


