- Obecna cena gazu dla gospodarstw domowych wynosi 197,29 zł/MWh i obowiązuje do końca 2026 r.
- W scenariuszu pełnego przeniesienia wyższych kosztów na klientów taryfa za paliwo gazowe może wzrosnąć o około 35 proc.
- ING prognozuje wzrost całego rachunku gospodarstwa domowego za gaz o około 15 proc., a rząd analizuje mechanizmy osłonowe.
Rachunki za gaz pod presją. Obecna taryfa kończy się w grudniu
Gospodarstwa domowe są na razie chronione przed zmianami na rynku hurtowym. Zgodnie z decyzją Urzędu Regulacji Energetyki cena gazu dla gospodarstw domowych w podstawowych grupach taryfowych wynosi 197,29 zł/MWh i pozostanie na tym poziomie do 31 grudnia 2026 r.
Problem pojawi się przy ustalaniu stawek na kolejny rok. Tymczasem hurtowy gaz wyraźnie drożeje. 2 listopada notowania na europejskim rynku TTF przekroczyły 103 euro/MWh. Obecna taryfa myORLEN dotyczy około 7 mln odbiorców.
Paweł Czyżak z Ornaq.ai ocenia w rozmowie z Interią Biznes: „Myślę, że podwyżka cen gazu jest przesądzona”. Ekspert zwraca uwagę, że obecnie trudno znaleźć scenariusz, w którym ceny surowca szybko powróciłyby do wcześniejszych poziomów.
Nawet 35 proc. więcej. Ale nie na całym rachunku
Najbardziej niepokojący dla gospodarstw domowych jest scenariusz dotyczący nowej taryfy. Michał Kozak, analityk DM Trigon, szacuje, że koszt zakontraktowania gazu na 2027 r. może wynieść około 230-300 zł/MWh. Przy pełnym przeniesieniu wzrostu kosztów zakupu surowca na klientów oznaczałoby to konieczność podwyższenia taryfy o około 35 proc.
To ważne zastrzeżenie: wzrost taryfy za samo paliwo gazowe nie oznacza, że cały rachunek wzrośnie dokładnie o 35 proc. Na końcową kwotę składają się również m.in. opłaty dystrybucyjne i abonamentowe.
Inaczej skalę zmian szacuje ING. Analitycy banku zakładają w scenariuszu bazowym 15-procentowy wzrost całych rachunków gospodarstw domowych za gaz od początku 2027 r. Przy niezmienionych pozostałych składnikach rachunku odpowiadałoby to wzrostowi ceny samego paliwa gazowego o około 23 proc.
Michał Stajniak, szef Działu Analiz XTB, również spodziewa się wzrostu taryfy. Zwraca jednak uwagę, że skok kosztu samego surowca nie zostanie przeniesiony na rachunek w proporcji jeden do jednego, właśnie ze względu na pozostałe składniki opłat.
Dlaczego gaz tak mocno drożeje?
Europa ponownie mierzy się z kombinacją kilku niekorzystnych czynników. Pod koniec października cena gazu z dostawą na kolejny dzień dochodziła do około 460 zł/MWh, najwięcej od kilkunastu miesięcy. Europejskie magazyny gazu były jednocześnie zapełnione w około 75 proc., wobec 83 proc. rok wcześniej.
Rynek reaguje m.in. na napięcia geopolityczne, problemy z dostawami oraz konieczność odbudowy zapasów po sezonie zimowym. To oznacza, że nawet ewentualne uspokojenie sytuacji międzynarodowej nie musi natychmiast sprowadzić cen do poziomów obserwowanych przed ostatnią falą wzrostów.
Wysokie ceny gazu nie są przy tym problemem wyłącznie gospodarstw domowych. Surowiec ma ogromne znaczenie dla przemysłu chemicznego i produkcji nawozów. Grupa Azoty wskazuje, że w segmencie nawozów azotowych gaz odpowiada za około 60-70 proc. kosztów ogółem. W trzecim kwartale 2026 r. średnia cena TTF była według spółki o około 40 proc. wyższa niż kwartał wcześniej i około dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.
Rząd może zamrozić część podwyżek
Ostateczna wysokość rachunków w 2027 r. nie jest jeszcze przesądzona. Rynkowa taryfa może wzrosnąć mocno, ale państwo może oddzielić jej wysokość od ceny rzeczywiście płaconej przez gospodarstwa domowe.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że rząd analizuje możliwe scenariusze wsparcia, a decyzje mają zapaść jeszcze w listopadzie. Według doniesień medialnych rozważane są rozwiązania podobne do stosowanych w latach 2022-2024, czyli ceny maksymalne oraz rekompensaty dla sprzedawców.
Analitycy ING również zakładają, że rząd i URE mogą złagodzić lub przesunąć w czasie część podwyżek. Dlatego prognozowane 35 proc. należy traktować jako scenariusz dotyczący taryfy przy pełnym przełożeniu wyższych kosztów zakupu gazu, a nie jako przesądzoną podwyżkę każdego rachunku.
Dla milionów gospodarstw domowych najważniejsze będą więc dwa rozstrzygnięcia: wysokość taryfy zatwierdzonej na 2027 r. oraz decyzja rządu dotycząca ewentualnych mechanizmów ochronnych. Dopiero ich połączenie pokaże, ile rzeczywiście więcej za gaz zapłacą Polacy od początku przyszłego roku.
Czytaj także:
Polskie miasta błyskawicznie się wyludniają. Problem nie dotyczy tylko prowincji
Majątek Donalda Trumpa wzrósł o 4,2 mld dolarów podczas kadencji. Wystarczyły 2 lata
Młodzi Polacy masowo pracują za darmo. 4 na 10 robi niepłatne nadgodziny



