• Senat poparł ustawę wprowadzającą dopłaty do składek ZUS dla artystów osiągających niskie lub nieregularne dochody.
  • Z pomocy może skorzystać około 21 tys. osób, których dochody nie przekraczają ustawowego limitu, około 68 tys. zł rocznie brutto według obecnych wyliczeń.
  • Koszt systemu w pierwszym pełnym roku funkcjonowania oszacowano na około 374,9 mln zł, z czego ponad 252 mln zł mają stanowić dopłaty do składek.

Nowy system ma objąć przede wszystkim osoby pracujące od projektu do projektu, osiągające niskie lub nieregularne dochody i mające problem z zachowaniem ciągłości ubezpieczenia. Pieniądze nie będą wypłacane artystom do ręki. Państwo ma przekazywać je bezpośrednio do ZUS.

Dopłaty do składek ZUS dla około 21 tys. artystów

Najważniejszym elementem ustawy jest możliwość uzupełniania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne do poziomu wynikającego z minimalnego wynagrodzenia.

Jak wynika z informacji z prac Senatu, ustawa obejmuje również składki na Fundusz Pracy oraz Fundusz Emerytur Pomostowych.

Wsparcie nie będzie przysługiwało każdej osobie zajmującej się działalnością artystyczną. Kluczowe będzie kryterium dochodowe. Średnie przychody z ostatnich trzech lat nie mogą przekraczać 125 proc. minimalnego wynagrodzenia. Przy obecnych założeniach oznacza to około 68 tys. zł rocznie brutto. Dopłaty mogą objąć około 21 tys. osób.

Wysokość wsparcia ma zależeć od rzeczywistych dochodów. Jeżeli artysta zarabia więcej, dopłata będzie odpowiednio niższa, a po przekroczeniu limitu zniknie.

Minister kultury Marta Cienkowska tłumaczyła podczas prac nad ustawą: „Nie finansujemy karier. Zapewniamy ciągłość ubezpieczenia”. Resort podkreśla, że celem rozwiązania nie jest stworzenie osobnego systemu emerytalnego dla twórców, lecz umożliwienie im udziału w powszechnym systemie ubezpieczeń.

Pieniądze nie trafią bezpośrednio do artystów

Mechanizm ma działać automatycznie. Artysta nadal będzie opłacał przypadającą na niego część składki, natomiast państwo uzupełni brakującą kwotę do poziomu przewidzianego ustawą.

Dopłata będzie trafiała bezpośrednio na konto składkowe w ZUS. Nie będzie więc dodatkowym świadczeniem pieniężnym ani wynagrodzeniem, które można przeznaczyć na dowolny cel.

Prawo do wsparcia będzie przyznawane maksymalnie na 12 miesięcy i następnie ponownie weryfikowane. Dochody ma sprawdzać Krajowa Administracja Skarbowa, a o dopłacie zdecyduje ZUS. Artysta będzie mógł ponownie składać wniosek w kolejnych latach, jeżeli nadal będzie spełniał warunki.

Aby wejść do systemu, trzeba będzie też uzyskać status artysty. Konieczne będzie wykazanie udokumentowanego dorobku oraz tego, że działalność artystyczna rzeczywiście stanowi istotną część aktywności zawodowej. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Kultury osoby prowadzące działalność gospodarczą nie będą mogły korzystać z tego rozwiązania.

System ma kosztować około 375 mln zł rocznie

Dopłaty oznaczają istotne wydatki z budżetu państwa. Podczas prac w Senacie Marta Cienkowska podała, że w pierwszym pełnym roku funkcjonowania systemu całkowity koszt ma wynieść ponad 374 mln zł.

Z tej kwoty około 252,3 mln zł mają stanowić same dopłaty do składek. Kolejne około 101,1 mln zł to szacowany koszt świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w tym zasiłków chorobowych. Koszty administracyjne mają wynieść około 21,5 mln zł.

Rząd uzasadnia wydatki specyficzną sytuacją zawodową środowiska artystycznego. Według danych przedstawionych przez Kancelarię Premiera około 69 proc. artystów osiąga dochody poniżej średniego wynagrodzenia, 30 proc. poniżej płacy minimalnej, a tylko 11 proc. pracuje na podstawie umowy o pracę.

To właśnie nieregularność zatrudnienia ma powodować przerwy w ubezpieczeniu zdrowotnym oraz odkładaniu składek emerytalnych.

Senat poparł ustawę. Teraz decyzja wraca do Sejmu

Sejm przyjął ustawę 8 października. Za głosowało wtedy 232 posłów, przeciw było 197, a czterech wstrzymało się od głosu.

Senat 6 listopada zdecydował się wprowadzić do ustawy poprawki o charakterze przede wszystkim doprecyzowującym i legislacyjnym. Za przyjęciem ustawy z poprawkami zagłosowało 62 senatorów, 33 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Teraz poprawkami ponownie zajmie się Sejm. Dopiero po ich rozpatrzeniu ustawa będzie mogła zostać przekazana prezydentowi.

Zgodnie z założeniami przepisy mają wejść w życie dziewięć miesięcy po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że system dopłat nie zacznie działać natychmiast po zakończeniu procesu legislacyjnego. Wcześniej konieczne będzie m.in. przygotowanie systemów ZUS oraz procedury nadawania statusu artysty.

Czytaj także:

Opłata za kofeinę i taurynę wzrośnie dziesięciokrotnie. Podrożeją nie tylko energetyki

„Koniec wojny w Ukrainie jest blisko”. Porozumienie ma objąć całą Europę

8 mld zł więcej za SAFE. Warunki pożyczki uległy zmianie