• Wolin East, około 6 km od Świnoujścia, może zawierać 22 mln ton wydobywalnej ropy i około 5 mld m³ gazu.
  • Plan zakłada sztuczną wyspę, do 30 odwiertów i możliwość wydobycia maksymalnie około 8100 ton ropy dziennie.
  • Niemieckie organizacje ekologiczne zebrały ponad 89 tys. podpisów przeciw wydobyciu i domagają się zatrzymania projektu.

Ropa na Bałtyku. Polska rozpoczyna kolejny etap

Dla planowanego projektu Wolin East przygotowywana jest transgraniczna ocena oddziaływania na środowisko. Jak informuje niemiecki Tagesschau, inwestycja ma powstać po polskiej stronie Bałtyku, około 6 km od wybrzeża, niedaleko wysp Wolin i Uznam.

Za projektem stoi kanadyjska spółka Central European Petroleum. Firma poinformowała w 2025 roku o potwierdzeniu obecności węglowodorów w odwiercie Wolin East 1. Według jej szacunków w tym rejonie może znajdować się około 22 mln ton wydobywalnej ropy i kondensatu oraz 5 mld m³ gazu o jakości handlowej.

W przypadku całej koncesji Wolin szacunki inwestora są jeszcze większe. Mowa o ponad 33 mln ton ropy i kondensatu oraz około 27 mld m³ gazu. Dane te są jednak szacunkami spółki i wymagają dalszego potwierdzania oraz dokumentowania.

Państwowy Instytut Geologiczny studził już wcześniej oczekiwania związane z odkryciem. Dyrektor PIG-PIB prof. Krzysztof Szamałek podkreślał: „Nie odkryto złóż ropy, tylko uzyskano potwierdzenie występowania ropy naftowej w nawierconym górotworze”.

Nawet 30 odwiertów i 8100 ton ropy dziennie

Skala planowanej inwestycji jest duża. Z dokumentacji opisywanej przez niemieckie media wynika, że na Bałtyku miałaby powstać sztuczna wyspa o powierzchni około 10 hektarów, wyposażona między innymi w port i falochron.

Projekt przewiduje również utworzenie toru podejściowego o szerokości około 200 metrów i głębokości 12 metrów. Na wyspie mogłoby działać do 30 odwiertów.

Maksymalna projektowana zdolność produkcyjna ma wynosić około 8100 ton ropy dziennie. Nie oznacza to jednak, że wydobycie od początku lub przez cały okres eksploatacji utrzymywałoby się na takim poziomie.

Potencjalna skala zasobów jest znacząca w porównaniu z krajowym wydobyciem. PIG wskazuje, że udokumentowane wydobywalne zasoby ropy w Polsce wynosiły na koniec 2024 roku około 19,5 mln ton. Jednocześnie własne wydobycie pokrywało tylko około 3-3,5 proc. krajowego zapotrzebowania, które sięga 26-28 mln ton rocznie.

Niemieckie organizacje chcą zatrzymać inwestycję

Projekt wywołuje silny sprzeciw przede wszystkim niemieckich organizacji ekologicznych i lokalnych środowisk z wyspy Uznam. Nie oznacza to, że niemiecki rząd formalnie zablokował inwestycję. Organizacje domagają się jednak wykorzystania procedur środowiskowych oraz działań na szczeblu europejskim, aby nie dopuścić do rozpoczęcia wydobycia.

Niemiecki BUND poinformował we wrześniu o przekazaniu federalnemu ministerstwu środowiska petycji podpisanej przez ponad 89 tys. osób. Organizacja domaga się szerszego zakazu nowych projektów wydobycia ropy i gazu na Bałtyku.

W działania przeciw projektowi zaangażowały się także Deutsche Umwelthilfe, WWF oraz inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern. Organizacje wskazują na położone w pobliżu obszary chronione oraz możliwy wpływ inwestycji na morświny, foki, ptaki morskie i turystykę na wyspie Uznam. (NDR)

Transgraniczna ocena może zdecydować o przyszłości projektu

Samo potwierdzenie obecności węglowodorów nie oznacza jeszcze rozpoczęcia komercyjnego wydobycia. Koncesja pozwala spółce prowadzić określone prace poszukiwawcze i rozpoznawcze, ale uruchomienie dużej infrastruktury wydobywczej wymaga przejścia kolejnych procedur administracyjnych i środowiskowych.

Kluczowym etapem będzie właśnie transgraniczna ocena oddziaływania na środowisko. Ze względu na bliskość Niemiec tamtejsze instytucje i organizacje mogą przedstawiać uwagi dotyczące potencjalnych skutków projektu, choć inwestycja znajduje się po polskiej stronie.

Dla Polski stawką jest zwiększenie własnej produkcji surowców energetycznych i ograniczenie części zależności od importu. Potencjalne 22 mln ton ropy nie oznacza jednak, że całość można szybko wydobyć. PIG przypomina, że eksploatacja takich zasobów trwa wiele lat i wymaga kosztownej infrastruktury oraz kolejnych odwiertów.

Najbliższe miesiące pokażą więc nie tyle, czy ropa znajduje się pod Bałtykiem, bo obecność węglowodorów została już potwierdzona, lecz czy Wolin East okaże się projektem możliwym do eksploatacji pod względem technicznym, ekonomicznym i środowiskowym.

Czytaj także:

Polacy wyrzucają jedzenie za 1741 zł rocznie. W skali kraju 65 mld zł

Ukraińcy mogą pracować bez zezwolenia. Kontrowersje wokół przepisu

Zarobki urzędników rosną. Średnia przekroczyła 12 tys., na wyższych stanowiskach 24 tys.