- Odpowiedzialność solidarna za VAT ma objąć między innymi usługi informatyczne, księgowe, doradcze, reklamowe i związane z zatrudnieniem.
- Mechanizm będzie dotyczył faktur przekraczających 15 tys. zł brutto albo miesięcznych zakupów usług od jednego podmiotu powyżej 50 tys. zł netto.
- Firma nie odpowie automatycznie za każdy dług kontrahenta. Fiskus będzie musiał wykazać, że wiedziała lub miała podstawy przypuszczać, że kontrahent nie zapłaci VAT-u.
Odpowiedzialność solidarna za VAT obejmie popularne usługi
Obecnie mechanizm solidarnej odpowiedzialności dotyczy przede wszystkim obrotu towarami i usługami uznawanymi za szczególnie podatne na oszustwa. Rząd chce jednak objąć nim również wybrane usługi niematerialne.
Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o VAT nowy załącznik nr 16 obejmie 12 grup usług. Na liście znalazły się między innymi:
- usługi związane z oprogramowaniem i doradztwem informatycznym,
- hosting i zarządzanie stronami internetowymi,
- usługi rachunkowo-księgowe,
- doradztwo biznesowe i zarządzanie,
- doradztwo architektoniczno-budowlane,
- badania naukowe i prace rozwojowe,
- reklama i badania rynku,
- usługi związane z zatrudnieniem,
- administracyjna obsługa biura.
Rząd uzasadnia zmianę skalą wykorzystywania usług niematerialnych do wystawiania pustych faktur i nieuprawnionego odliczania podatku. Ponieważ wykonanie kampanii reklamowej, analizy lub usługi doradczej trudniej zweryfikować niż dostawę fizycznego towaru, właśnie takie faktury mają być wykorzystywane do wyłudzania VAT.
Faktura powyżej 15 tys. zł może uruchomić nowe przepisy
Odpowiedzialność solidarna za VAT nie obejmie wszystkich zakupów. Pierwszy próg zostanie przekroczony, gdy należność ogółem na pojedynczej fakturze wyniesie więcej niż 15 tys. zł brutto.
Drugi limit będzie dotyczył całego miesiąca. Jeżeli firma kupi od jednego kontrahenta usługi wymienione w nowym załączniku o łącznej wartości przekraczającej 50 tys. zł netto, odpowiedzialność będzie mogła objąć wszystkie faktury wystawione przez ten podmiot w danym miesiącu. Ich jednostkowa wartość nie będzie miała znaczenia.
W uzasadnieniu projektu podano przykład przedsiębiorcy, który w jednym miesiącu kupił od tej samej firmy reklamę za 13 tys. zł brutto, badanie rynku za 25 tys. zł oraz usługę rekrutacyjną za 40 tys. zł. Po przekroczeniu miesięcznego limitu mechanizm może objąć wszystkie trzy transakcje.
Nowe rozwiązanie ma dotyczyć usług, dla których obowiązek podatkowy powstanie od 1 października 2026 roku.
Firma nie zapłaci automatycznie każdego długu kontrahenta
Sam fakt, że usługodawca nie przelał VAT do urzędu skarbowego, nie wystarczy do obciążenia jego klienta. Zgodnie z przepisami nabywca będzie odpowiadał wtedy, gdy w momencie transakcji wiedział lub miał uzasadnione podstawy, aby przypuszczać, że podatek nie zostanie zapłacony.
Za sygnał ostrzegawczy fiskus może uznać okoliczności lub warunki współpracy odbiegające od standardów rynkowych. Projekt wskazuje w szczególności cenę bez ekonomicznego uzasadnienia niższą od wartości rynkowej.
To właśnie ta przesłanka budzi największe obawy przedsiębiorców. Firma nie ma bowiem możliwości sprawdzenia, czy agencja reklamowa, biuro księgowe albo dostawca oprogramowania rzeczywiście rozlicza VAT od otrzymanych pieniędzy.
„To nie jest uszczelnianie systemu. To przerzucanie ryzyka fiskusa na tych, którzy nigdy nie powinni go ponosić” – ocenia Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy InFakt, cytowany przez Money.pl.
Split payment nie zawsze ochroni przedsiębiorcę
Zapłata za pomocą mechanizmu podzielonej płatności nadal co do zasady będzie chronić nabywcę przed odpowiedzialnością za zaległości podatkowe sprzedawcy. Ochrona nie zadziała jednak, jeżeli firma wiedziała, że fakturę wystawił nieistniejący podmiot, dokumentuje ona fikcyjną transakcję, zawiera nieprawdziwe kwoty albo potwierdza nadużycie prawa.
Jak wyjaśnia BDO, w sytuacjach niezwiązanych z oszustwem lub nadużyciem zapłata w split paymencie nadal powinna skutecznie zwalniać nabywcę z odpowiedzialności solidarnej.
Firmy będą jednak musiały dokładniej dokumentować weryfikację kontrahentów. Znaczenie mogą mieć sprawdzenie statusu podatnika VAT, rachunku na białej liście, historii działalności oraz osób reprezentujących przedsiębiorstwo. Warto będzie zachowywać również umowy, korespondencję, raporty i inne dowody potwierdzające, że usługa rzeczywiście została wykonana.
Nowelizacja czeka na zakończenie prac parlamentarnych
Sejm uchwalił ustawę 17 lipca 2026 roku. Dokument skierowano następnie do Senatu, gdzie otrzymał numer druku 787. Oznacza to, że przepisy nie są jeszcze ostateczne i do ich wejścia w życie potrzebne jest zakończenie prac parlamentarnych oraz podpis prezydenta.
Rząd przedstawia nowelizację jako połączenie uproszczeń dla przedsiębiorców z uszczelnieniem systemu podatkowego. Obok odpowiedzialności solidarnej ustawa przewiduje między innymi ograniczenie części obowiązków administracyjnych, możliwość sprawdzenia statusu podatnika VAT do pięciu lat wstecz oraz utworzenie nowej procedury składu VAT.
Dla wielu firm najważniejszą konsekwencją pozostanie jednak ryzyko zapłaty podatku za nierzetelnego usługodawcę. Przedsiębiorca będzie musiał nie tylko prawidłowo rozliczyć własną działalność, lecz także wykazać, że zachował należytą ostrożność przy wyborze kontrahenta.
Czytaj także:
Remont Sali Kongresowej miał kosztować 45 mln zł. Warszawa zapłaci ponad 10 razy tyle
Pomoc dla Ukraińców ma zostać rozszerzona. Nowe przepisy to koszt blisko 100 mln zł
Fabryki znów zaczęły zatrudniać. PMI dla Polski zaskoczył ekonomistów



