• Rząd proponuje podniesienie w 2027 roku wynagrodzeń i kwot bazowych w sferze budżetowej o 3 proc.
  • Według przedstawionych wyliczeń emerytura prezydencka wzrośnie z 14 224,16 zł do około 14 650,88 zł brutto.
  • Ryczałt na prowadzenie biura byłego prezydenta może zwiększyć się z 25 tys. zł do 25 750 zł miesięcznie.

Zmiana będzie konsekwencją planowanego podniesienia o 3 proc. wynagrodzeń oraz kwot bazowych w państwowej sferze budżetowej. Wzrost obejmie także świadczenia, których wysokość zależy od wynagrodzenia urzędującego prezydenta.

Emerytura prezydencka wzrośnie do ponad 14,6 tys. zł

Według wyliczeń opisanych przez Money.pl obecna emerytura prezydencka wynosi 14 224,16 zł brutto miesięcznie. Po podwyższeniu kwoty bazowej o 3 proc. miałaby wzrosnąć do około 14 650,88 zł brutto.

Oznaczałoby to podwyżkę o 426,72 zł brutto miesięcznie, czyli ponad 5,1 tys. zł w skali roku na każdego byłego prezydenta.

Podane kwoty pozostają na razie prognozą. Ostateczna wysokość świadczenia będzie zależała od parametrów zapisanych w uchwalonej ustawie budżetowej na 2027 rok.

Rada Ministrów przyjęła dotychczas propozycję średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie 103 proc. Jak informuje Ministerstwo Finansów, kwoty bazowe mają więc wzrosnąć o 3 proc.

To nie jest zwykła emerytura z ZUS

Choć świadczenie potocznie nazywa się emeryturą prezydencką, formalnie jest ono dożywotnim uposażeniem byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie zależy od liczby przepracowanych lat ani wartości składek zgromadzonych w ZUS.

Zasady przyznawania świadczenia określa ustawa o uposażeniu byłego Prezydenta RP. Prawo do niego powstaje po zakończeniu okresu, za który byłej głowie państwa przysługiwało wynagrodzenie związane z pełnieniem urzędu.

Świadczenie jest finansowane z budżetu państwa, z części pozostającej w dyspozycji Kancelarii Prezydenta. Ustawa przewiduje również zasady postępowania w przypadku zbiegu uposażenia z określonym wynagrodzeniem, dochodem albo emeryturą z innego systemu.

Obecnie dożywotnie uposażenie przysługuje czterem żyjącym byłym prezydentom: Lechowi Wałęsie, Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, Bronisławowi Komorowskiemu i Andrzejowi Dudzie.

Więcej pieniędzy również na prezydenckie biura

Podwyżka może objąć nie tylko samo świadczenie. Byli prezydenci mają prawo do finansowania swoich biur z budżetu państwa. Otrzymują na ten cel kwotę odpowiadającą ryczałtowi przysługującemu parlamentarzystom.

Obecnie jest to 25 tys. zł miesięcznie. Jeżeli ryczałt na prowadzenie biur poselskich i senatorskich wzrośnie o 3 proc., były prezydent będzie mógł otrzymywać 25 750 zł miesięcznie, czyli o 750 zł więcej.

Nie są to jednak pieniądze przeznaczone na prywatne wydatki byłej głowy państwa. Ryczałt służy finansowaniu działalności biura, w tym jego lokalu, pracowników, korespondencji, wyposażenia oraz innych kosztów związanych z funkcjonowaniem placówki.

Byłym prezydentom przysługuje również ochrona na terytorium Polski oraz określone uprawnienia do świadczeń zdrowotnych.

Lech Wałęsa nadal chce dorabiać

Informację o planowanej podwyżce skomentował Lech Wałęsa. – Jako były prezydent, kiedy mam spotkania, wyjazdy i trochę duży dom, to dla mnie jest to za mało – przyznał dawny lider „Solidarności”.

Wałęsa nie zamierza jednak domagać się wyższego świadczenia. Zapowiedział natomiast, że dopóki pozwolą mu na to zdrowie i siły, będzie zarabiał na zagranicznych wykładach i spotkaniach. Jak powiedział w rozmowie z „Faktem”, „dorobi u kapitalistów zachodnich”.

Były prezydent od lat uczestniczy w płatnych wydarzeniach organizowanych między innymi w Stanach Zjednoczonych. Dodatkową działalność zawodową prowadzą również pozostali byli prezydenci, angażując się w wykłady, doradztwo, fundacje, think tanki oraz rady nadzorcze.

Podwyżka jest na razie propozycją

Rządowa propozycja zakłada wzrost wynagrodzeń w budżetówce o 3 proc., przy prognozowanej inflacji na poziomie 2,5 proc. Podwyżka ma objąć między innymi nauczycieli, urzędników, żołnierzy, funkcjonariuszy i pozostałych pracowników państwowej sfery budżetowej.

Nowe stawki mają obowiązywać z wyrównaniem od 1 stycznia 2027 roku. Najpierw konieczne jest jednak przygotowanie i uchwalenie ustawy budżetowej.

Dopiero wtedy będzie można ostatecznie stwierdzić, ile wyniesie emerytura prezydencka oraz jaką kwotą byli prezydenci będą dysponować na prowadzenie swoich biur.

Czytaj także:

Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Mediana wynagrodzeń wzrosła

Rachunek od państwa to już 53 tys. rocznie na osobę. Wydatki publiczne wzrosły o 11 proc.

AI pozwoli w 10 lat nadrobić 100 lat rozwoju. Bank Światowy przewiduje gwałtowne przyspieszenie