- Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pojęcie pieczy współdzielonej.
- Opieka nie będzie musiała być dzielona dokładnie po połowie. Możliwe będą również proporcje 60 do 40 lub 70 do 30.
- Nowe rozwiązanie nie ma działać automatycznie. Najważniejszym kryterium pozostanie dobro dziecka.
Sąd będzie mógł powierzyć obojgu rodzicom pełną władzę rodzicielską i ustalić, że każdy z nich sprawuje bieżącą opiekę nad dzieckiem w powtarzających się okresach. Podział nie będzie musiał wynosić dokładnie 50 na 50. Ostateczny harmonogram ma zależeć od sytuacji konkretnej rodziny.
Rozwód nie musi oznaczać jednego głównego opiekuna
Obecnie sądy mogą ustalać opiekę naprzemienną, ale pojęcie to nie zostało jednoznacznie zdefiniowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Prowadzi to do różnic w orzecznictwie. W podobnych sprawach mogą zapadać odmienne rozstrzygnięcia, zależnie od oceny sądu i okoliczności przedstawionych przez rodziców.
Projekt oznaczony numerem UD349 ma to zmienić. Zgodnie z założeniami przedstawionymi przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów piecza współdzielona będzie polegać na naprzemiennym sprawowaniu bieżącej opieki przez oboje rodziców w powtarzających się, lecz niekoniecznie równych okresach.
W praktyce dziecko mogłoby przebywać tydzień u jednego, a następnie tydzień u drugiego rodzica. Możliwe byłyby również inne proporcje, na przykład 60 do 40 albo 70 do 30. Pozwoliłoby to dostosować harmonogram do godzin pracy rodziców, miejsca zamieszkania, zajęć szkolnych oraz potrzeb dziecka.
Sąd zbada, czy rodzice potrafią współpracować
Piecza współdzielona nie ma być przyznawana automatycznie w każdej sprawie o rozwód. Podstawowym kryterium pozostanie dobro dziecka. Sąd będzie musiał przeanalizować między innymi:
- zdanie, wiek i stan zdrowia dziecka,
- zdolność rodziców do komunikacji i współpracy,
- sytuację osobistą obojga rodziców,
- odległość między ich miejscami zamieszkania,
- dotychczasowy podział obowiązków związanych z wychowaniem.
Znaczenie może mieć więc nie tylko konflikt między byłymi małżonkami, ale również logistyka. Jeżeli rodzice zamieszkają w odległych miejscowościach, codzienne dojazdy do tej samej szkoły lub przedszkola mogą okazać się niemożliwe.
Sąd zachowa możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej jednemu rodzicowi i ograniczenia uprawnień drugiego. Takie rozstrzygnięcie będzie możliwe, gdy wspólna opieka zagrażałaby bezpieczeństwu, zdrowiu lub stabilności dziecka.
Opieka współdzielona także na czas procesu
Istotna zmiana dotyczy zabezpieczenia sytuacji dziecka jeszcze przed wydaniem prawomocnego wyroku. Projekt przewiduje, że piecza współdzielona ma być domyślną formą opieki na czas trwania procesu, jeżeli obojgu rodzicom przysługuje władza rodzicielska.
Wyjątek pojawi się wtedy, gdy takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z dobrem dziecka albo jeden z rodziców nie zgodzi się na powierzenie mu opieki. Ma to zapobiegać utrwalaniu sytuacji, w której wieloletni proces o rozwód stopniowo osłabia relację dziecka z jednym z rodziców.
Zmienić ma się również sposób prowadzenia równoległych postępowań. Sprawy dotyczące władzy rodzicielskiej lub kontaktów z dzieckiem, wszczęte wcześniej przed sądem rejonowym, mają być przekazywane do sądu okręgowego rozpoznającego rozwód. Obecnie takie postępowania często są zawieszane na kilka lat, a następnie umarzane.
Opieka naprzemienna nie zniesie automatycznie alimentów
Wprowadzenie pieczy współdzielonej nie oznacza, że rodzice automatycznie przestaną płacić alimenty. Sąd nadal będzie musiał uwzględniać potrzeby dziecka, dochody rodziców oraz rzeczywisty udział każdego z nich w kosztach utrzymania.
Na ten problem zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich. W opinii dotyczącej projektu RPO ocenił sam kierunek zmian pozytywnie, ale wskazał, że przepisy wymagają dopracowania w kwestii alimentów, miejsca zamieszkania dziecka i podziału świadczeń rodzinnych.
Wątpliwości dotyczą między innymi wypłaty 800 plus i innych świadczeń w przypadku, gdy dziecko przebywa u obojga rodziców. RPO zaproponował rozważenie możliwości dzielenia świadczeń rodzinnych po połowie.
Projekt nie wszedł jeszcze w życie
Nowe zasady nie są jeszcze obowiązującym prawem. Dokument znajduje się na etapie prac legislacyjnych i konsultacji. Szczegółową dokumentację oraz zgłoszone uwagi opublikowano na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Według rządowego harmonogramu projekt ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów w III kwartale 2026 roku. Następnie będzie musiał przejść przez Sejm i Senat oraz uzyskać podpis prezydenta.
Dopiero uchwalenie ustawy przesądzi, w jakim kształcie piecza współdzielona trafi do polskiego prawa. Kierunek reformy jest jednak wyraźny: rozwód rodziców nie powinien automatycznie oznaczać ograniczenia codziennej obecności jednego z nich w życiu dziecka.
Czytaj także:
Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Mediana wynagrodzeń wzrosła
Rachunek od państwa to już 53 tys. rocznie na osobę. Wydatki publiczne wzrosły o 11 proc.
AI pozwoli w 10 lat nadrobić 100 lat rozwoju. Bank Światowy przewiduje gwałtowne przyspieszenie



