- Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wydłużyć ważność bonów kaucyjnych do 90 dni oraz objąć kaucją jednorazowe butelki szklane.
- Przedstawiciele branży napojowej ostrzegają, że rozszerzenie systemu może kosztować kolejne 2 mld zł i przełożyć się na ceny produktów.
- W pierwszym roku działania systemu Polacy zwrócili ponad 5 mld opakowań, ale producenci wskazują na problemy z kosztami i rozliczeniami.
System kaucyjny do zmiany. Bony mają być ważne przez 90 dni
Jedną z najważniejszych zapowiadanych zmian jest ujednolicenie okresu ważności bonów wydawanych przez automaty przyjmujące butelki i puszki. Obecnie przepisy nie określają sztywnego terminu ich realizacji, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że powinny być ważne co najmniej miesiąc.
W praktyce oznacza to, że konsument, który oddał opakowania i otrzymał papierowy bon, musi pamiętać o jego wykorzystaniu w terminie wyznaczonym przez operatora lub sklep. Jak zapowiedziała w rozmowie z agencją Newseria Anita Sowińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, resort chce wydłużyć i ujednolicić ważność takich dokumentów do 90 dni.
Propozycję popiera Polska Federacja Producentów Żywności. Jej dyrektor generalny Andrzej Gantner zwraca uwagę, że kaucja jest pieniędzmi konsumenta i nie powinien on mieć problemów z ich odzyskaniem.
„To trzeba natychmiast zmienić, bo jakim prawem ktoś zabiera konsumentowi jego pieniądze?” – powiedział Gantner podczas konferencji Kaucja 360, cytowany przez Newserię.
Przedstawiciel branży postuluje także umożliwienie przekazywania zwracanej kaucji bezpośrednio na kartę płatniczą, bez konieczności drukowania papierowego bonu.
Warto jednak podkreślić, że już obecnie zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Klimatu sklep musi zapewnić możliwość wypłaty wartości kaucji w pieniądzach. Nie może uzależniać jej zwrotu od dokonania zakupów. Samo wydanie bonu nie oznacza jeszcze wypłaty kaucji.
Kaucja również za „małpki”. Producenci ostrzegają przed kosztami
Drugim elementem zapowiadanej reformy jest rozszerzenie systemu kaucyjnego na jednorazowe opakowania szklane. Obecnie obejmuje on plastikowe butelki PET do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Kaucja wynosi odpowiednio 50 groszy za plastik i puszki oraz 1 zł za butelki szklane wielokrotnego użytku.
Ministerstwo chce objąć systemem również jednorazowe butelki szklane, w szczególności niewielkie opakowania po alkoholu. Według resortu ma to ograniczyć problem zaśmiecania przestrzeni publicznej.
Producenci napojów obawiają się jednak konieczności poniesienia kolejnych nakładów inwestycyjnych. Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex, wskazuje, że obecnie działa ponad 23 tys. automatów przygotowanych przede wszystkim do przyjmowania aluminium i butelek PET. Dołączenie szkła wymagałoby rozbudowy infrastruktury.
Według szacunków przedstawionych przez Pawińskiego oznaczałoby to konieczność zainstalowania kolejnych ponad 20 tys. urządzeń, za łączną kwotę około 2 mld zł. To wyliczenia przedstawiciela branży, a nie zatwierdzony koszt reformy. Ostateczna wysokość wydatków będzie zależała od przyjętych rozwiązań. Producenci ostrzegają, że dodatkowe koszty logistyki, transportu i obsługi systemu mogą zostać częściowo uwzględnione w cenach napojów.
Pięć miliardów opakowań w rok. System działa, ale nie bez problemów
Pomimo zastrzeżeń przedsiębiorców dane pokazują szybki rozwój zbiórki opakowań. Według oficjalnych danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska w pierwszym roku funkcjonowania systemu konsumenci zwrócili ponad 5 mld butelek i puszek. W Polsce działa 65,5 tys. punktów zwrotu, w tym 23,5 tys. wyposażonych w automaty kaucyjne. Za pośrednictwem urządzeń realizowanych jest aż 90 proc. wszystkich zwrotów.
Z kolei z raportu „Od uczestnictwa do rutyny. Indeks Adaptacji Kaucja.pl 2026” wynika, że 93 proc. badanych przynajmniej raz oddało opakowanie objęte kaucją, a 83 proc. korzysta z systemu co najmniej raz w miesiącu.
Jednocześnie tylko 25 proc. użytkowników deklaruje, że zwracanie opakowań stało się dla nich naturalnym nawykiem. Większość nadal musi planować zwroty lub czeka, aż zgromadzi większą liczbę butelek i puszek. Dane te pokazują, że powszechne korzystanie z systemu nie oznacza jeszcze całkowitego wyeliminowania niedogodności.
Producenci zwracają również uwagę na skutki dla sprzedaży. Zdaniem prezesa Maspeksu część spadków na rynku napojów jest związana z dostosowywaniem się konsumentów do nowych zasad. Jest to jednak ocena przedsiębiorcy, a nie potwierdzony pomiar wpływu systemu na sprzedaż.
Nieodebrane kaucje i miliardowe koszty. Branża chce zmian w przepisach
Kolejne zastrzeżenia dotyczą finansowania systemu oraz sposobu rozliczania pieniędzy między operatorami. Według analizy Deloitte przywołanej przez Newserię nakłady inwestycyjne związane z systemem mogą wynieść 11,5 mld zł w perspektywie dziesięciu lat, a koszty operacyjne 32,4 mld zł.
PFPŻ wskazuje również na niejasności dotyczące naliczania podatku VAT od nieodebranych kaucji oraz wysokości opłat pobieranych przy rozliczeniach pomiędzy operatorami.
Nieodebrane środki stanowią jedno ze źródeł finansowania zbiórki opakowań. Ministerstwo Klimatu podkreśla jednak, że operatorzy działają w formule non-profit, a pieniądze powinny służyć utrzymaniu i rozwojowi systemu, nie zaś wypłacaniu zysków jego uczestnikom.
Rozbieżności między stanowiskiem resortu a producentów dotyczą przede wszystkim tempa i kosztów dalszych zmian. Przedsiębiorcy przekonują, że system powinien najpierw osiągnąć stabilność organizacyjną. Dopiero później należałoby rozszerzać go o kolejne rodzaje opakowań. Ministerstwo zapowiada natomiast, że nowe obowiązki zostaną wprowadzone z odpowiednim okresem przejściowym. Na razie nie przedstawiono ostatecznej daty objęcia jednorazowych butelek szklanych kaucją.
Czytaj także:
Przepisy hamują polską przedsiębiorczość. Powstaje coraz mniej firm
Sprzedający miękną. Coraz większe pole do negocjacji na rynku mieszkań



