- Syndyk Manufaktury Piwa, Wódki i Wina nie zawarł dotąd umów sprzedaży ani dzierżawy majątku.
- Brak pieniędzy na koszty postępowania może doprowadzić do jego umorzenia przez sąd.
- Według wcześniej ujawnionych danych ponad 1,4 tys. wierzycieli zgłosiło roszczenia przekraczające 240 mln zł.
Majątek Palikota czeka na wiążące oferty
Rozmowy z dwoma potencjalnymi kontrahentami trwają, ale syndyk ocenia szanse na korzystne zakończenie jako niewielkie. Pozostali wcześniejsi zainteresowani zakończyli negocjacje. Pojawili się również nowi rozmówcy rozważający zakup zorganizowanej części przedsiębiorstwa oraz dzierżawę hali, jednak negocjacje są w początkowej fazie, podaje „Fakt” w publikacji z 5 września.
Kolczyński zamierza wystąpić o zgodę na osobną sprzedaż nieruchomości i wyposażenia browaru. Ostrzega, że jeśli zgoda lub transakcja nie nastąpią odpowiednio szybko, „dalsze prowadzenie postępowania nie będzie możliwe ze względu na brak środków”, jak powiedział „Faktowi” syndyk masy upadłościowej.
Postępowanie dotyczy majątku spółki, a nie całego prywatnego majątku byłego polityka. To istotne rozróżnienie dla oceny, jakie aktywa mogą zostać sprzedane i czyje zobowiązania mają zostać pokryte z uzyskanych pieniędzy.
Dlaczego nieruchomości i maszyny nie wystarczają?
W postępowaniu upadłościowym liczy się nie tylko wartość posiadanych aktywów, lecz także dostępna gotówka. Nieruchomość może mieć znaczną wartość, ale dopóki nie zostanie sprzedana lub nie zacznie przynosić wpływów, nie zapewnia pieniędzy na bieżące wydatki. Przedłużające się poszukiwania nabywcy pogłębiają ten problem.
Zgodnie z art. 343 Prawa upadłościowego z masy upadłości pokrywa się w pierwszej kolejności koszty postępowania. Dopiero dalsze rozliczenia pozwalają ustalić środki dostępne dla wierzycieli oczekujących zwrotu wcześniejszych należności. Cena uzyskana ze sprzedaży nie jest więc kwotą, którą można od razu w całości rozdzielić między inwestorów.
Art. 361 tej samej ustawy przewiduje umorzenie postępowania m.in. wtedy, gdy majątek pozostały po wyłączeniu składników obciążonych określonymi zabezpieczeniami nie wystarcza na pokrycie jego kosztów. Przepisy wskazują również sytuację braku płynnych funduszy i niewpłacenia wymaganej zaliczki przez wierzycieli. Decyzję podejmuje sąd. Wypowiedź syndyka jest ostrzeżeniem przed takim scenariuszem, nie informacją o jego przesądzeniu.
Ponad 240 mln zł roszczeń wierzycieli
Skalę oczekiwań wobec upadłej spółki pokazują wcześniej ujawnione zgłoszenia. Ponad 1,4 tys. wierzycieli domagało się łącznie ponad 240 mln zł. To wartość zgłoszonych roszczeń, a nie ostatecznie uznana suma zobowiązań.
Już wówczas syndyk informował, że weryfikacja żądań jest pracochłonna z powodu niekompletnej dokumentacji księgowej. Ostateczna liczba wierzycieli i wysokość wierzytelności miały zostać ustalone po przygotowaniu listy. Takie zastrzeżenie znalazło się w marcowej relacji gazety.
Zgłoszenie roszczenia nie oznacza automatycznie jego uznania ani gwarancji wypłaty. Trzeba zweryfikować podstawę żądania, a następnie ustalić, z jakich środków i w jakiej kolejności może zostać zaspokojone. Dlatego porównanie łącznych roszczeń z samą wyceną browaru nie wystarczyłoby do oszacowania strat poszczególnych osób.
Sprzedaż całości czy poszczególnych składników?
Prawo upadłościowe zakłada, że przedsiębiorstwo powinno zostać sprzedane jako całość, chyba że nie jest to możliwe. Art. 316 dopuszcza również poprzedzenie sprzedaży dzierżawą z prawem pierwokupu, po zgodzie sędziego-komisarza i przy ekonomicznym uzasadnieniu takiego rozwiązania. Zasady te wynikają z ustawy.
Zakup całego przedsiębiorstwa i zakup pojedynczej hali lub urządzenia wymagają od inwestora innych kalkulacji. Nabywca wybranego składnika nie musi planować wykorzystania wszystkich pozostałych aktywów. Podział oferty może więc otworzyć rozmowy z inną grupą zainteresowanych, ale nie gwarantuje wyższej ceny ani szybkiego zakończenia sprzedaży.
Znaczenie mają także zabezpieczenia ustanowione na majątku. Zgodnie z art. 345 Prawa upadłościowego wpływy ze sprzedaży przedmiotów obciążonych hipoteką lub zastawem służą zaspokojeniu zabezpieczonych wierzytelności według odrębnych zasad, po uwzględnieniu odpowiednich kosztów. Nie każdy wierzyciel ma zatem taką samą pozycję przy podziale pieniędzy.
Kiedy będzie wiadomo, ile odzyskają wierzyciele?
Do oszacowania wypłat potrzebne są rzeczywiste wpływy ze sprzedaży, ustalone roszczenia oraz rozliczenie kosztów i pierwszeństwa zaspokojenia. Zgodnie z art. 347 Prawa upadłościowego plan podziału wskazuje m.in. dostępną sumę oraz kwoty przypadające poszczególnym uczestnikom.
Znalezienie kupca byłoby więc ważnym etapem, ale nie końcem rozliczeń. Dla wierzycieli kluczowe będą teraz wiążące oferty i decyzje dotyczące sposobu sprzedaży. Samo zainteresowanie majątkiem nie zapewnia jeszcze środków na kontynuowanie postępowania ani zwrot powierzonych spółce pieniędzy.
Czytaj także:
Polska gospodarka urosła mocniej od prognoz. „Mamy boom inwestycyjny”
Niepokojący trend na rynku pracy. Przybywa osób zwolnionych przez firmy
Nowe czołgi przybyły do Polski. Ukraińcy przyglądają się im z zainteresowaniem



