- W nocy z 17 na 18 października drony zaatakowały Petersburg. Pożary wybuchły w terminalu naftowym, bazie paliwowej i obiektach przemysłowych.
- Rosyjskie władze twierdzą, że nad obwodem leningradzkim zestrzelono 144 drony. Informacji nie potwierdzono niezależnie.
- Według gubernatora Petersburga zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Zaatakowano również magazyn Ozonu i centrum danych VK.
Atak dronów na Petersburg. Terminal naftowy i baza paliwowa w ogniu
Do ataku doszło w nocy z 17 na 18 października. Mieszkańcy Petersburga i obwodu leningradzkiego informowali o licznych eksplozjach oraz działaniach rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Jak przekazał gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow, pożary wybuchły na terenie Petersburskiego Terminala Naftowego, bazy paliwowej Ruczy oraz magazynów przemysłowych w rejonie kołpińskim.
Ogień pojawił się również w obiektach infrastruktury cywilnej w rejonach newskim, krasnosielskim, krasnogwardiejskim i moskiewskim. Na miejscach zdarzeń pracowały jednostki straży pożarnej i służby ratunkowe.
Rosyjskie władze poinformowały o śmierci jednej osoby i hospitalizacji pięciu rannych. Uszkodzonych zostało także 12 budynków wielorodzinnych oraz dwa domy jednorodzinne. Według gubernatora ewakuowani w nocy mieszkańcy zaczęli wracać do swoich domów, a służby kontynuowały usuwanie skutków ataku.
Rosjanie twierdzą, że zestrzelili 144 drony
Skala nocnego nalotu była wyjątkowo duża. Aleksandr Drozdenko, gubernator obwodu leningradzkiego, przekazał, że rosyjska obrona przeciwlotnicza zniszczyła 144 bezzałogowce. Informację tę opublikowała agencja Interfax, powołując się na komunikat gubernatora z niedzielnego poranka.
Podawana liczba dotyczy obwodu leningradzkiego, a nie całego terytorium Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie Ministerstwo Obrony przedstawiło znacznie wyższy bilans dla całego kraju. Według informacji przekazanych agencji Reuters rosyjskie siły miały zestrzelić łącznie 1015 ukraińskich dronów nad Rosją i kontrolowanymi przez nią obszarami.
Liczby te pochodzą od rosyjskich władz i nie zostały niezależnie zweryfikowane. Nie wiadomo również, ile dronów rzeczywiście dotarło do wyznaczonych celów ani ile zostało unieszkodliwionych przed ich osiągnięciem. Mimo deklarowanej skuteczności obrony przeciwlotniczej w Petersburgu doszło do licznych pożarów i uszkodzeń infrastruktury.
Terminal naftowy w Petersburgu. Ważny punkt rosyjskiego eksportu
Jednym z najważniejszych zaatakowanych obiektów był Petersburski Terminal Naftowy, zlokalizowany w porcie nad Zatoką Fińską. To istotny element rosyjskiej infrastruktury służącej do magazynowania i przeładunku produktów naftowych przeznaczonych między innymi na eksport.
Według danych przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” roczna przepustowość terminala wynosi około 12,5 mln ton. Obiekt był już wcześniej celem ukraińskich ataków. W czerwcu 2026 roku uderzenie dronów również doprowadziło do pożaru na jego terenie.
Powtarzające się ataki na infrastrukturę paliwową mają znaczenie gospodarcze, ponieważ mogą zakłócać przeładunek i magazynowanie produktów naftowych oraz zwiększać koszty zabezpieczenia takich obiektów.
Nie oznacza to jednak automatycznie wstrzymania eksportu rosyjskiej ropy lub paliw przez Morze Bałtyckie. Na razie nie przedstawiono wiarygodnych danych pozwalających określić skalę uszkodzeń terminala ani ich wpływ na jego rzeczywistą przepustowość.
Płonie magazyn Ozonu. Drony zaatakowały również centrum danych VK
Nocny atak nie ograniczył się do infrastruktury paliwowej. Uszkodzone zostały także obiekty związane z handlem internetowym i usługami cyfrowymi. Rosyjska platforma e-commerce Ozon poinformowała, że jeden z jej centrów logistycznych w Petersburgu został zaatakowany przez drony. Na terenie obiektu wybuchł pożar.
„Szybko ewakuowaliśmy wszystkich pracowników, nikt nie ucierpiał” – przekazało biuro prasowe Ozonu w oświadczeniu przytoczonym przez niezależny portal Nasza Niwa.
Zaawansowany obiekt magazynowy znajduje się przy ulicy Sofijskiej w Petersburgu. Według medialnych ustaleń jego powierzchnia wynosi około 79 tys. m².
Osobnym celem był ośrodek przetwarzania danych należący do VK, operatora największego rosyjskiego serwisu społecznościowego VKontakte. Firma potwierdziła atak na swoje centrum danych, jednocześnie zapewniając, że usługi pozostają dostępne dla użytkowników w normalnym trybie.
Nie ujawniono dokładnego zakresu uszkodzeń infrastruktury informatycznej. Pojawiły się jednak zgłoszenia dotyczące przejściowych problemów z dostępnością części usług.
Zamknięte lotnisko i tysiące mieszkań bez prądu. Co dalej?
Atak spowodował również poważne zakłócenia w funkcjonowaniu miasta i okolic. Lotnisko Pułkowo w Petersburgu przez ponad sześć godzin nie przyjmowało i nie odprawiało samolotów. Według danych opublikowanych przez rosyjski portal RBC opóźnione zostały 32 rejsy, 21 odwołano, a 11 maszyn skierowano na lotniska zapasowe.
W obwodzie leningradzkim odnotowano również awarie sieci energetycznej. Według agencji Anadolu przerwy w dostawach energii dotknęły około 20 tys. mieszkańców regionu. Uszkodzone zostały linie elektroenergetyczne, budynki mieszkalne i samochody.
Niedzielny atak wpisuje się w trwającą kampanię uderzeń na rosyjską infrastrukturę energetyczną i logistyczną. Ukraina przedstawia takie działania jako odpowiedź na rosyjskie bombardowania jej miast i obiektów energetycznych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował 18 października, że w ciągu ostatniego tygodnia Rosja przeprowadziła liczne ataki na ukraiński system energetyczny. Według Kijowa uszkadzane były między innymi stacje elektroenergetyczne i obiekty odpowiedzialne za dostawy prądu.
Czytaj także:
Który sklep jest najtańszy w Polsce? Dyskonty poza czołówką
Samolot Putina nie mógł wylądować w Moskwie. Ukraińskie drony sparaliżowały lotniska



