- AfD złożyła w Bundestagu wniosek wzywający niemiecki rząd do zakończenia procesu prowadzącego do członkostwa Ukrainy w UE.
- Partia sprzeciwia się również gwarancjom wojskowym dla Kijowa i chce stopniowego ograniczenia niemieckiej pomocy do czasu rozpoczęcia poważnych negocjacji pokojowych.
- Sam wniosek AfD nie blokuje akcesji Ukrainy. Rozszerzenie UE wymaga jednak jednomyślności państw członkowskich na kluczowych etapach procesu.
AfD chce zatrzymać Ukrainę przed wejściem do UE
Wniosek zatytułowany „Keine EU-Mitgliedschaft und keine militärischen Beistandsgarantien für die Ukraine”, czyli „Bez członkostwa Ukrainy w UE i bez wojskowych gwarancji pomocy”, nosi numer 21/8124 i został datowany na 22 września 2026 roku. Znalazł się też w porządku prac Bundestagu.
W dokumencie przedstawionym przez frakcję AfD partia argumentuje, że Ukraina nie spełnia obecnie wymaganych standardów praworządności i warunków gospodarczych związanych z członkostwem. AfD twierdzi także, że kryteria kopenhaskie nie zostaną przez Kijów spełnione w przewidywalnej przyszłości.
To stanowisko partii, nie ocena instytucji unijnych. Oficjalny proces akcesyjny jest kontynuowany. W czerwcu 2026 roku wszystkie państwa członkowskie zgodziły się na otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego dotyczącego m.in. praworządności, demokratycznych instytucji i kryteriów gospodarczych. W lipcu otwarto kolejny klaster obejmujący stosunki zewnętrzne oraz politykę zagraniczną i bezpieczeństwa.
Markus Frohnmaier, rzecznik frakcji AfD ds. polityki zagranicznej, przedstawia stanowisko partii jednoznacznie.
„Ukraina nie może wejść do UE ani NATO tylnymi drzwiami” – powiedział Markus Frohnmaier, cytowany przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Nie tylko Ukraina w UE. AfD chce ograniczenia pomocy
Wniosek idzie dalej niż sam sprzeciw wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.
AfD domaga się, by niemiecki rząd sprzeciwił się objęciu Ukrainy unijną klauzulą wzajemnej pomocy wojskowej. Odrzuca również różne formy pośredniego lub stowarzyszonego członkostwa, które dawałyby Kijowowi część praw wynikających z pełnej integracji.
Partia proponuje zamiast tego „uprzywilejowane partnerstwo”. Ukraina mogłaby w takim modelu uzyskać pod pewnymi warunkami dostęp do unijnego rynku wewnętrznego, ale bez pełnej swobody świadczenia usług i prowadzenia działalności na zasadach wynikających z członkostwa.
AfD chce także stopniowego ograniczania niemieckiej pomocy finansowej i wojskowej do momentu rozpoczęcia, jak określa to partia, poważnych rozmów pokojowych z Rosją. Wniosek sprzeciwia się również finansowaniu odbudowy Ukrainy ze środków niemieckich i postuluje zabezpieczenie interesów gospodarczych Niemiec, m.in. poprzez dostęp do ukraińskich surowców.
AfD chce także zniesienia sankcji na Rosję
Sprzeciw wobec integracji Ukrainy jest częścią szerszej polityki AfD wobec Rosji i wojny. W osobnym wniosku złożonym we wrześniu frakcja zażądała zniesienia sankcji i ograniczeń dotyczących energii. AfD argumentuje, że wysokie ceny energii, spadek produkcji w energochłonnych gałęziach przemysłu i pogorszenie konkurencyjności niemieckich przedsiębiorstw uzasadniają zmianę dotychczasowej polityki.
Stanowisko to różni się od aktualnej linii przyjętej przez Unię Europejską. W czerwcu Rada Europejska ponownie potwierdziła dalsze wsparcie polityczne, finansowe, humanitarne i wojskowe dla Ukrainy oraz poparła kontynuowanie procesu akcesyjnego.
W praktyce są to więc dwa odmienne kierunki polityczne. AfD postuluje ograniczenie wsparcia, zatrzymanie akcesji i zmianę relacji gospodarczych z Rosją, podczas gdy obecne stanowisko UE zakłada dalsze negocjacje członkowskie z Ukrainą i kontynuowanie pomocy.
Czy Niemcy mogą zablokować wejście Ukrainy do UE?
Sam wniosek AfD nie oznacza zablokowania Ukrainy przed członkostwem. Bundestag nie podejmuje za jego pomocą decyzji o zakończeniu procesu akcesyjnego na poziomie całej Unii.
Jednocześnie stanowisko każdego państwa członkowskiego ma w tym procesie duże znaczenie. Jak wyjaśnia Rada Unii Europejskiej w zasadach dotyczących rozszerzenia, kluczowe decyzje dotyczące akcesji wymagają zgody wszystkich państw członkowskich. Dotyczy to m.in. rozpoczęcia formalnych negocjacji, a ostateczny traktat akcesyjny wymaga jednomyślnej zgody Rady i późniejszej ratyfikacji przez wszystkie strony.
Oznacza to, że Niemcy jako państwo członkowskie rzeczywiście dysponują możliwością blokowania kolejnych etapów rozszerzenia, ale wymagałoby to odpowiedniej polityki prowadzonej przez niemiecki rząd. Wniosek opozycyjnej AfD sam w sobie takiego skutku nie wywołuje.
Proces Ukrainy tymczasem trwa. Kraj ma status kandydata od czerwca 2022 roku, formalne negocjacje rozpoczęto w czerwcu 2024 roku, a w 2026 roku otwarto już dwa klastry negocjacyjne.
Czytaj także:
Agent AI włamał się do rządowego portalu. Pierwszy taki przypadek na świecie
Spowolnienie już za kilka miesięcy? „To KPO rozpędza polską gospodarkę”
Liczba nielegalnych imigrantów wzrosła o 40 proc. w rok. „Wkraczamy w pełnoskalowy kryzys”


