• JLL proponuje współfinansowanie z pieniędzy publicznych schronów w każdej nowej inwestycji mieszkaniowej i komercyjnej.
  • Według firmy program kosztowałby 2-2,5 mld zł rocznie i pozwalał tworzyć około 200 tys. nowych miejsc w schronach.
  • Od 2026 roku nowe budynki wielorodzinne już muszą być projektowane tak, by pod ziemią można było zorganizować miejsce doraźnego schronienia.

Państwo dopłacałoby do schronów w nowych inwestycjach

Propozycję przedstawił Mateusz Bonca, prezes zarządu JLL w Polsce. Zakłada ona wykorzystanie środków publicznych do współfinansowania budowy schronów w nowych deweloperskich inwestycjach mieszkaniowych oraz w nowych obiektach komercyjnych.

Chodziłoby więc nie tylko o osiedla i apartamentowce. Do programu mogłyby wejść również obiekty przemysłowe, magazyny, centra handlowe i biurowce. Według szacunków JLL nieruchomości komercyjne odpowiadałyby za około 20 proc. powierzchni nowych schronów.

„Brakuje prostych programów, które z jednej strony zmuszałyby deweloperów do zaangażowania, ale z drugiej strony odpłacałyby im się” – mówił Mateusz Bonca. Pomysł zakłada więc połączenie obowiązku inwestora z publicznym finansowaniem części dodatkowych kosztów.

2,5 mld zł rocznie i 200 tys. miejsc w schronach

JLL szacuje koszt programu na 2-2,5 mld zł rocznie. Według firmy taka kwota wystarczyłaby, aby każdego roku przybywało około 200 tys. miejsc w schronach.

Skala wydatków byłaby duża, ale należy ją porównać z pieniędzmi, które państwo już przeznacza na ochronę ludności. W 2026 roku w Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na sam obszar dotyczący obiektów zbiorowej ochrony zaplanowano około 3,59 mld zł. Środki są przeznaczane między innymi na budowę, remonty, modernizację i dostosowywanie schronów oraz miejsc ukrycia.

Według JLL konsekwentne prowadzenie programu przez dwie lub trzy dekady pozwoliłoby istotnie zwiększyć liczbę miejsc ochronnych i zbliżać Polskę do poziomów określonych w ustawie.

Przepisy zakładają, że w miastach miejsca we wszystkich obiektach zbiorowej ochrony powinny docelowo wystarczać dla co najmniej 50 proc. ludności, z czego miejsca w budowlach ochronnych dla minimum 25 proc. Poza miastami wartości te wynoszą odpowiednio 25 i 15 proc.

Deweloperzy już mają nowe obowiązki

Propozycja JLL nie powstaje jednak w prawnej próżni. Od 1 stycznia 2026 roku nowe przepisy już nakładają na inwestorów dodatkowe wymagania związane z ochroną ludności.

W nowych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych i budynkach użyteczności publicznej kondygnacje podziemne oraz garaże podziemne mają być projektowane i wykonywane w taki sposób, aby w razie potrzeby można było zorganizować w nich miejsca doraźnego schronienia, jeśli w projekcie nie przewidziano budowli ochronnej. Regulacje dotyczą inwestycji, dla których odpowiednie wnioski lub zgłoszenia złożono po 31 grudnia 2025 roku.

To ważne rozróżnienie. Miejsce doraźnego schronienia nie jest tym samym co pełnoprawny schron. JLL proponuje pójście dalej i wykorzystanie nowych inwestycji do systematycznego budowania znacznie bardziej odpornej infrastruktury ochronnej.

Firma już wcześniej zwracała uwagę, że obowiązek przygotowania MDS może zwiększyć koszty realizacji nowych mieszkań. Efekt nowych wymagań ma być szerzej widoczny w ofertach deweloperów w 2027 roku, kiedy na rynek zaczną trafiać projekty przygotowywane na nowych zasadach.

Schron jako część zwykłej inwestycji

Pomysł JLL wpisuje się w szerszą koncepcję infrastruktury dual-use, czyli takiej, która na co dzień pełni funkcję cywilną lub komercyjną, ale w sytuacji kryzysowej może zostać wykorzystana na potrzeby bezpieczeństwa państwa i ludności.

Z punktu widzenia rynku mieszkaniowego kluczowe pozostaje pytanie o finansowanie. Budowa pełnoprawnego schronu oznacza bardziej wymagającą konstrukcję, instalacje i wyposażenie, a więc także wyższe koszty inwestycji. Gdyby ciężar został w całości przerzucony na deweloperów, część wydatków mogłaby ostatecznie znaleźć odzwierciedlenie w cenach mieszkań.

JLL proponuje dlatego zaangażowanie środków publicznych. Nie jest to obecnie rządowy program ani przyjęty projekt ustawy, lecz propozycja przedstawiona przez firmę doradczą podczas Forum Ekonomicznego.

Jeśli państwo zdecydowałoby się na takie rozwiązanie, nowe osiedla mogłyby stać się jednym z podstawowych sposobów zwiększania liczby miejsc ochronnych w Polsce. Przy zakładanych przez JLL 200 tys. miejsc rocznie w ciągu dziesięciu lat powstałoby ich około 2 mln.

Czytaj także:

Lokator źle wyrzuci śmieci, zapłaci cały blok. Odpowiedzialność zbiorowa coraz powszechniejsza

Co piąty pracownik umysłowy straci pracę. Czarna prognoza nt. wpływu AI

Europejczykom brakuje na jedzenie. Sytuacja w Polsce i tak jest dobra