- Korea Północna wyszukuje dzieci o szczególnych zdolnościach matematycznych już we wczesnych klasach szkoły podstawowej.
- Część specjalistów IT pracuje później pod fałszywymi tożsamościami dla zagranicznych firm i generuje dochody dla reżimu.
- FBI przypisało Korei Północnej kradzież ponad 6 mld dolarów z giełdy Binance pod koniec października 2026 roku.
Przyszłych specjalistów szukają już w podstawówkach
O mechanizmie selekcji mówił Oskar Pietrewicz, ekspert zajmujący się Koreą Północną, cytowany przez Business Insidera. Jak wyjaśnił, reżim wyszukuje dzieci wykazujące szczególne zdolności matematyczne już w pierwszych klasach szkoły podstawowej.
Najzdolniejsi mogą później trafić do lepszych szkół, na uczelnie w Korei Północnej, a w niektórych przypadkach również uzyskać możliwość kształcenia za granicą. Sukces dziecka może oznaczać także poprawę sytuacji jego rodziny, między innymi dostęp do przywilejów czy możliwość zamieszkania w Pjongjangu.
System tworzy w ten sposób silną zależność pomiędzy awansem społecznym a służbą państwu. Pietrewicz wskazuje, że Pjongjang świadomie inwestuje w osoby o ponadprzeciętnych zdolnościach matematycznych i informatycznych.
„Hakerzy północnokoreańscy to są ci, którzy mają kraść na potrzeby finansów państwa” – mówił ekspert w programie „Onet Rano. Finansowo”.
FBI: ponad 6 mld dolarów skradzionych z Binance
Skala północnokoreańskich operacji cybernetycznych przestała być problemem wyłącznie regionalnym. FBI poinformowało 31 października 2026 roku, że za kradzieżą ponad 6 mld dolarów w aktywach cyfrowych z giełdy Binance stała Korea Północna. Amerykańskie służby przypisują operację grupie określanej przez FBI jako TraderTraitor.
Według FBI sprawcy rozpoczęli następnie zamianę skradzionych aktywów na ether i wykorzystywanie usług DeFi oraz szybkiej wymiany kryptowalut w celu utrudnienia śledzenia pieniędzy.
Nie był to pierwszy przypadek operacji na tak dużą skalę. W lutym 2025 roku FBI przypisało Korei Północnej kradzież około 1,5 mld dolarów z giełdy Bybit.
Cyberprzestępczość oraz praca informatyków za granicą stały się dla Pjongjangu sposobem na pozyskiwanie walut mimo międzynarodowych sankcji.
Fałszywe tożsamości i praca zdalna w zachodnich firmach
Drugim elementem systemu są północnokoreańscy specjaliści IT zatrudniający się w zagranicznych przedsiębiorstwach. Nie wszyscy prowadzą bezpośrednie ataki. Część pracuje przez długi czas jak zwykli programiści, ukrywając prawdziwe pochodzenie.
Amerykański Departament Sprawiedliwości poinformował w październiku 2026 roku o rozbiciu sieci umożliwiającej obywatelom Korei Północnej podejmowanie pracy w amerykańskich firmach pod fałszywymi lub skradzionymi tożsamościami. W ramach operacji służby przeszukały ponad 40 nieruchomości w Teksasie i zabezpieczyły około 187 laptopów oraz innych urządzeń.
W innym śledztwie ustalono, że schemat obejmował ponad 70 amerykańskich firm i wygenerował około 3 mln dolarów przychodów. Pieniądze miały trafiać do podmiotów kontrolowanych przez reżim.
Pracownicy posługiwali się między innymi skradzionymi dokumentami tożsamości, sieciami VPN i serwerami proxy. W Stanach Zjednoczonych działały też tzw. farmy laptopów, które pozwalały stworzyć wrażenie, że pracownik fizycznie znajduje się na terenie USA.
Firma może przez lata nie wiedzieć, kogo zatrudnia
Problem nie kończy się na wypłacanych pensjach. Dostęp do infrastruktury przedsiębiorstwa daje możliwość zdobywania informacji o procedurach, pracownikach, zabezpieczeniach i danych firmowych.
FBI już wcześniej ostrzegało, że północnokoreańscy pracownicy IT wykorzystywali dostęp do sieci przedsiębiorstw do kradzieży danych, wymuszeń i innych działań cyberprzestępczych.
To właśnie dlatego model rozwijany przez Pjongjang jest trudny do wykrycia. Potencjalny napastnik nie zawsze próbuje włamać się do firmy z zewnątrz. Może najpierw przejść normalny proces rekrutacyjny, otrzymać służbowy komputer i przez wiele miesięcy zachowywać się jak zwykły pracownik.
Połączenie wieloletniego systemu selekcji talentów, zaawansowanych operacji hakerskich i fałszywego zatrudnienia za granicą sprawia, że cyberkompetencje stały się dla Korei Północnej jednym z narzędzi zdobywania pieniędzy poza kontrolą tradycyjnego systemu finansowego.
Czytaj także:
Opłata za kofeinę i taurynę wzrośnie dziesięciokrotnie. Podrożeją nie tylko energetyki
„Koniec wojny w Ukrainie jest blisko”. Porozumienie ma objąć całą Europę



