• Biedronka i Lidl oferują początkującym pracownikom sklepów wynagrodzenia przekraczające 5 tys. zł brutto miesięcznie.
  • W Lidlu startowe widełki wynoszą 5600-6300 zł brutto, a w Biedronce 5300-5650 zł brutto.
  • Różnica między górnymi granicami podstawowych widełek sięga 650 zł brutto, ale premie w Biedronce mogą ją znacząco zmniejszyć.

Biedronka i Lidl. Ile płacą na początku?

Porównanie oficjalnych stawek pokazuje, że wyższe podstawowe widełki dla nowych pracowników sklepów oferuje obecnie Lidl.

Zgodnie z polityką wynagrodzeń Lidl Polska osoba rozpoczynająca pracę w sklepie może liczyć na 5600-6300 zł brutto miesięcznie. Ostateczna kwota zależy m.in. od lokalizacji placówki.

W Biedronce początkujący sprzedawca-kasjer lub sprzedawca lady tradycyjnej otrzymuje od 5300 do 5650 zł brutto miesięcznie. Stawki te są prezentowane na oficjalnej stronie rekrutacyjnej Biedronki. Kwota obejmuje wynagrodzenie zasadnicze oraz nagrodę za obecność.

Przy porównaniu dolnych granic widełek różnica wynosi 300 zł brutto na korzyść Lidla. Jeszcze większa jest przy maksymalnych stawkach początkowych: 6300 zł wobec 5650 zł, czyli 650 zł brutto miesięcznie.

W prostym przeliczeniu daje to 7800 zł brutto w skali roku. Nie oznacza to jednak, że każdy pracownik Lidla zarobi dokładnie o taką kwotę więcej. Znaczenie mają premie, lokalizacja sklepu, staż i dodatkowe składniki wynagrodzenia.

Biedronka zmniejsza różnicę premiami

Porównanie samych podstawowych widełek nie pokazuje pełnego obrazu wynagrodzeń. Biedronka stosuje bowiem dodatkową premię miesięczną, której wysokość zależy m.in. od realizacji celów oraz przestrzegania procedur operacyjnych.

Jak informowała sieć w komunikacie dotyczącym wynagrodzeń w 2026 roku, po uwzględnieniu zmiennych składników początkujący sprzedawca-kasjer może otrzymywać od 5800 do 6150 zł brutto miesięcznie.

Przy takim porównaniu przewaga Lidla wyraźnie maleje. Maksymalna wskazywana stawka dla początkującego pracownika sklepu wynosi tam 6300 zł, czyli tylko o 150 zł więcej niż maksymalne wynagrodzenie początkującego sprzedawcy w Biedronce po uwzględnieniu dodatkowego składnika.

Biedronka zwiększyła w 2026 roku potencjalną miesięczną premię do 500 zł brutto. Firma informowała jednocześnie, że na podwyżki dla pracowników przeznaczy ponad 200 mln zł w skali roku. Zmiany objęły ponad 70 tys. osób zatrudnionych w sklepach i centrach dystrybucyjnych.

„Zwiększając wynagrodzenia, doceniamy zaangażowanie tysięcy pracowników” – mówi Jarosław Sobczyk, dyrektor personalny i członek zarządu sieci Biedronka, cytowany na stronie dotyczącej wynagrodzeń w sieci.

Staż w obu sieciach oznacza wyższe zarobki

Biedronka i Lidl próbują nie tylko pozyskać nowych pracowników, ale również zatrzymać tych z większym doświadczeniem.

W Biedronce sprzedawca-kasjer z ponad trzyletnim stażem może otrzymywać od 5450 do 5900 zł brutto miesięcznie, jeszcze przed uwzględnieniem ewentualnej dodatkowej premii.

Lidl także stosuje system wzrostu wynagrodzenia wraz ze stażem i podkreśla, że kandydaci poznają widełki płacowe już na etapie rekrutacji.

Różnice pomiędzy poszczególnymi miastami mogą być jednak znaczące. W konkretnych ofertach pracy w dużych aglomeracjach wynagrodzenia bywają wyższe od ogólnych stawek prezentowanych przez firmę.

Przykładowo w jednej z ofert Lidla w Warszawie wynagrodzenie pracownika sklepu na pełnym etacie wynosiło 6300-6750 zł brutto miesięcznie. Taka oferta dotyczy jednak konkretnej lokalizacji i nie powinna być traktowana jako stawka obowiązująca we wszystkich sklepach sieci.

Biedronka i Lidl walczą o pracowników benefitami

Pensja nie jest jedynym elementem rywalizacji o zatrudnionych. Obie firmy rozbudowują pakiety świadczeń pozapłacowych.

Biedronka oferuje m.in. nagrody roczne, podwyżki związane ze stażem, e-kody na zakupy oraz programy wsparcia dla zatrudnionych i ich rodzin.

Lidl wymienia wśród benefitów m.in. prywatną opiekę medyczną, ubezpieczenie, świadczenia świąteczne oraz program wsparcia obejmujący pomoc psychologiczną, prawną i finansową.

Skala walki o pracowników jest duża. Biedronka pozostaje jednym z największych prywatnych pracodawców w Polsce, a Lidl zatrudnia w kraju około 29 tys. osób.

Lidl na początku 2026 roku zapowiadał przeznaczenie ponad 240 mln zł na podwyżki wynagrodzeń i tworzenie nowych miejsc pracy.

Gdzie można zarobić więcej?

Przy porównaniu podstawowych stawek startowych przewaga należy obecnie do Lidla. Początek przedziału wynagrodzeń wynosi tam 5600 zł brutto wobec 5300 zł w Biedronce. Górna granica to odpowiednio 6300 i 5650 zł.

To właśnie przy porównaniu maksymalnych podstawowych widełek pojawia się tytułowa różnica 650 zł brutto miesięcznie.

Nie można jednak na tej podstawie stwierdzić, że każdy zatrudniony w Lidlu zarobi o 650 zł więcej. W Biedronce dodatkowa premia może podnieść wynagrodzenie początkującego pracownika do 6150 zł brutto. W obu firmach ostateczna pensja zależy również od lokalizacji, stażu, stanowiska oraz dodatkowych składników płacy.

Rywalizacja Biedronki i Lidla pokazuje przede wszystkim, jak bardzo zmienił się rynek pracy w handlu. Sieci konkurują już nie tylko wysokością wynagrodzenia podstawowego, ale również premiami, benefitami i perspektywą kolejnych podwyżek. Dla kandydatów oznacza to, że przy wyborze pracodawcy coraz większe znaczenie ma cały pakiet wynagrodzenia, a nie wyłącznie kwota widoczna w podstawowych widełkach.

Czytaj także:

„Polska będzie czwartą siłą UE”. Zagraniczni eksperci wskazują konkretny termin

Na twoim bloku wisi reklama? Fiskus upomni się o pieniądze

Ciepłowniom może zabraknąć węgla tej zimy. „Będziemy jechać po dnie”