• Mieszkaniec Lublina zakwestionował 559 świadczeń wykazanych na jego Internetowym Koncie Pacjenta.
  • NFZ wypłacił poradni za wizyty, konsultacje i zabiegi prawie 59 tys. zł.
  • Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia oszustwa, ale dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

NFZ zapłacił za 559 wizyt i zabiegów

Sprawę opisał portal Zero.pl. Mieszkaniec Lublina zainteresował się historią swojego leczenia po obejrzeniu reportażu dotyczącego fikcyjnych świadczeń medycznych. Gdy zalogował się na Internetowe Konto Pacjenta, zobaczył informację o niedawnej wizycie u dermatologa, chociaż twierdził, że jej nie odbył.

Po przejrzeniu pełnej historii odkrył znacznie więcej podejrzanych wpisów. Od maja 2021 roku placówka miała wykazać na jego koncie 559 świadczeń. Były to między innymi konsultacje dermatologiczne oraz zabiegi laseroterapii zmian powierzchniowych.

Poszczególne zabiegi wyceniono na kwoty od 80 do 124 zł, natomiast konsultacje na 76 zł. Łączna wartość refundacji wypłaconej przez NFZ wyniosła prawie 59 tys. zł. Gdyby wszystkie świadczenia rzeczywiście zostały wykonane, pacjent przez kilka lat musiałby pojawiać się w poradni nawet kilka razy w tygodniu.

„Pacjent zakwestionował sprawozdanie ponad 500 porad” – potwierdził Paweł Florek, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia.

NFZ zawiadomił policję. Trwa śledztwo prokuratury

Pacjent zgłosił sprawę do Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ pod koniec 2024 roku. Fundusz rozpoczął postępowanie wyjaśniające. W czasie prowadzonych czynności pojawiło się podejrzenie, że nieprawidłowości mogą dotyczyć również innych pacjentów.

W lutym 2025 roku NFZ zawiadomił Komendę Miejską Policji w Lublinie o możliwości popełnienia przestępstwa. Od kwietnia sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ.

Śledczy sprawdzają, czy mogło dojść do oszustwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Postępowanie jest na etapie in rem, czyli prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. Trwa między innymi przesłuchiwanie świadków i weryfikowanie informacji przekazanych przez NFZ.

Placówka, która wykazała zakwestionowane świadczenia, do chwili publikacji materiału Zero.pl nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy. Nie przesądza to wyniku postępowania. O tym, czy doszło do przestępstwa i kto ewentualnie ponosi odpowiedzialność, zdecydują ustalenia prokuratury.

Kontrole NFZ wykrywają milionowe nieprawidłowości

Przypadek z Lublina pokazuje problem z kontrolowaniem świadczeń finansowanych z publicznych pieniędzy. NFZ rozlicza placówki przede wszystkim na podstawie przekazywanych przez nie informacji. Fikcyjne wizyty mogą zostać wykryte podczas kontroli, ale często pierwszym sygnałem jest zgłoszenie samego pacjenta.

W 2025 roku Departament Kontroli NFZ przeprowadził 2235 działań kontrolnych, w tym 798 kontroli i 1437 czynności sprawdzających. Fundusz zażądał od placówek zwrotu ponad 158 mln zł. W 2026 roku, według danych z początku lipca, zakończono 871 działań, a kwota zakwestionowanych rozliczeń przekroczyła 104 mln zł.

Nie oznacza to, że nieprawidłowości występują w całym systemie na podobną skalę. Kontrole są kierowane przede wszystkim tam, gdzie wcześniej pojawiły się sygnały o możliwych problemach. Dane pokazują jednak, jak duże znaczenie mogą mieć zgłoszenia pacjentów.

Jak sprawdzić, za jakie świadczenia zapłacił NFZ?

Historię leczenia można sprawdzić po zalogowaniu się na Internetowe Konto Pacjenta na stronie Pacjent.gov.pl albo w aplikacji mojeIKP. W systemie znajdują się informacje o datach świadczeń, placówkach, rodzaju udzielonej pomocy oraz kwotach zapłaconych przez NFZ.

Jeżeli pacjent znajdzie świadczenie, z którego nie korzystał, powinien otworzyć jego szczegóły i wybrać opcję „Zgłoś nieprawidłowość”. Zgłoszenie zostanie automatycznie przekazane do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ. Szczegółową instrukcję zgłaszania nieprawidłowości opublikował Narodowy Fundusz Zdrowia.

Fundusz zaleca wcześniejsze sprawdzenie, czy wpis nie dotyczy teleporady albo świadczenia wykonanego przez podwykonawcę placówki. Jeśli jednak wizyta rzeczywiście się nie odbyła, zgłoszenie może rozpocząć postępowanie wyjaśniające. Przypadek z Lublina pokazuje, że kilka minut poświęconych na kontrolę konta może pomóc wykryć wyłudzenie dziesiątek tysięcy złotych.

Czytaj także:

Galopująca inflacja w Rosji. Widać ją nawet w oficjalnych danych

Demografia wycina polskie szkoły. Uczniów jest o 700 tys. mniej

Porsche może zwolnić nawet 5 tys. osób. Sprzedaż się załamała