• Plastikowe puszki nie są obecnie objęte systemem kaucyjnym.
  • Połączenie PET i aluminium utrudnia odzyskanie surowców.
  • Resort klimatu zapowiada, że problem ma ograniczyć rozszerzona odpowiedzialność producenta.

Największe kontrowersje budzi konstrukcja opakowania. Plastikowy korpus połączono z metalowym zamknięciem, co utrudnia oddzielenie surowców. Zdaniem ekspertów recykling takich puszek jest skomplikowany i kosztowny, dlatego znaczna część wykorzystanego plastiku oraz aluminium może zostać zmarnowana.

Plastikowe puszki pojawiły się w Polsce

Opakowania tego typu są popularne przede wszystkim w Azji oraz części państw Europy Zachodniej. Wykorzystują je kawiarnie, lokale gastronomiczne i punkty sprzedające napoje na wynos. Plastikowa puszka stanowi alternatywę dla jednorazowego kubka, a jednocześnie wizualnie przypomina klasyczną puszkę po napoju.

Od niedawna podobne produkty można znaleźć również w Polsce. Jak opisuje Bankier.pl, nowe opakowania nie są objęte kaucją. Nie posiadają znaku systemu, dlatego automat ich nie przyjmie, a klient nie otrzyma pieniędzy za zwrot.

Skala zjawiska jest na razie niewielka. Problemem może być jednak precedens. Jeżeli plastikowe puszki zyskają popularność, kolejni producenci napojów mogą zacząć wybierać opakowania znajdujące się poza systemem.

Jak plastikowe puszki omijają system kaucyjny?

Polski system kaucyjny obejmuje dokładnie określone rodzaje opakowań. Są to jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.

Plastikowa puszka jest opakowaniem hybrydowym. Jej główna część powstaje z tworzywa PET, natomiast zamknięcie wykonane jest z aluminium. Produkt nie jest więc klasyczną metalową puszką, a ze względu na konstrukcję i sposób zamknięcia nie funkcjonuje również jako typowa plastikowa butelka objęta systemem.

W rezultacie od napoju sprzedawanego w takim opakowaniu nie jest pobierana kaucja. Producent nie musi organizować jego zwrotu w ramach systemu, a konsument po wykorzystaniu produktu powinien wyrzucić puszkę do żółtego pojemnika na metale i tworzywa sztuczne.

Samo zastosowanie plastikowej puszki jest legalne. Nie ma również dowodów, że każdy przedsiębiorca wybierający takie opakowanie robi to wyłącznie w celu uniknięcia kosztów systemu. Branża recyklingowa ocenia jednak, że obowiązujące przepisy tworzą możliwość przenoszenia części napojów do opakowań niekaucyjnych.

Plastik i aluminium utrudniają recykling

Największym problemem nie jest sama nazwa opakowania, lecz połączenie dwóch różnych materiałów. W klasycznej aluminiowej puszce niemal całe opakowanie może zostać skierowane do jednego procesu przetwarzania. W przypadku butelki PET plastik można stosunkowo łatwo oddzielić od zakrętki i etykiety.

Plastikowa puszka łączy natomiast korpus z PET z metalowym wieczkiem. Rozdzielenie obu elementów wymaga dodatkowego procesu technologicznego, który podnosi koszty odzysku. Jeżeli sortownia nie jest do niego przystosowana, opakowanie może nie zostać prawidłowo przetworzone.

„Jest to zdecydowanie sposób na obejście systemu kaucyjnego” – ocenił Sławomir Pacek, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Ekspert ostrzega, że upowszechnienie podobnych opakowań oznaczałoby utratę cennych tworzyw i aluminium. Mogłoby również utrudniać realizację wymaganych poziomów selektywnej zbiórki oraz recyklingu.

Klienci mogą pomylić plastikową puszkę ze zwykłą

Nowe opakowania mogą także powodować zamieszanie wśród konsumentów. Plastikowa puszka wyglądem przypomina produkt objęty kaucją, ale po zakupie klient nie otrzyma za nią zwrotu. Opakowania nie przyjmie również automat.

Decydujący jest znak kaucyjny, a nie sam kształt produktu. Na opakowaniu objętym systemem musi znajdować się symbol dwóch strzałek, informacja o kaucji oraz jej wysokości. Bez tego oznaczenia nie należy zakładać, że puszkę lub butelkę będzie można zwrócić.

System kaucyjny osiągnął już dużą skalę. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca czerwca 2026 roku konsumenci oddali około 2,3 mld opakowań. W Polsce funkcjonują 64 tys. punktów zwrotu, a 87 proc. opakowań trafia do automatów.

Resort klimatu zapowiada odpowiedź

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zapowiedziało dotychczas natychmiastowego objęcia plastikowych puszek kaucją. Odpowiedzią na podobne rozwiązania ma być nowy model rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli ROP.

Założenie jest proste: przedsiębiorca wprowadzający opakowanie na rynek powinien pokrywać rzeczywiste koszty jego zebrania oraz zagospodarowania. Wysokość opłaty ma zależeć m.in. od rodzaju materiału, złożoności opakowania i jego przydatności do recyklingu.

Im trudniejsze i droższe będzie przetworzenie produktu, tym więcej zapłaci jego producent. Resort ocenia, że po wprowadzeniu takich zasad korzystanie z wielomateriałowych puszek przestanie być ekonomicznie opłacalne.

Pozostaje pytanie, czy przepisy zaczną działać, zanim plastikowe puszki staną się powszechnym sposobem pakowania napojów. System kaucyjny szybko zwiększa liczbę zwrotów, ale jego skuteczność zależy również od tego, czy producenci nie będą mogli łatwo przenosić produktów do opakowań pozostających poza mechanizmem kaucji.

Czytaj także:

Krach na akcjach Mety. Zuckerberg przepala miliardy na AI

Prawa wyborcze tylko dla bogatych? Kontrowersyjny pomysł miliardera

Imigracja uratuje polską demografię? Ekspert nie ma złudzeń