- Dług publiczny Polski liczony według metodologii unijnej wyniósł na koniec I kwartału 2026 roku 2,44 bln zł.
- W ciągu roku relacja zadłużenia do PKB wzrosła o 4,5 pkt proc. To trzeci największy wzrost w Unii Europejskiej.
- Polska przekroczyła unijny poziom referencyjny wynoszący 60 proc. PKB, ale nie oznacza to automatycznie złamania konstytucyjnego limitu zadłużenia.
Dług publiczny wzrósł o ponad 109 mld zł
Według najnowszych danych Eurostatu dług publiczny Polski liczony zgodnie z unijną metodologią ESA 2010 osiągnął na koniec marca 2026 roku 2,444 bln zł. Na koniec 2025 roku było to 2,335 bln zł.
Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech miesięcy zadłużenie zwiększyło się o ponad 109 mld zł, czyli o 4,7 proc. Jego relacja do produktu krajowego brutto wzrosła w tym czasie z 59,7 do 61,6 proc.
Jeszcze wyraźniej wygląda porównanie roczne. W pierwszym kwartale 2025 roku dług publiczny wynosił 2,124 bln zł i odpowiadał 57 proc. PKB. W ciągu 12 miesięcy zadłużenie zwiększyło się więc o ponad 320 mld zł, a jego relacja do wielkości gospodarki wzrosła o 4,5 pkt proc.
„W porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 roku dziewiętnaście państw członkowskich odnotowało wzrost relacji długu do PKB” – wskazuje Eurostat w komunikacie, w tłumaczeniu redakcji.
Tylko Finlandia i Bułgaria zadłużały się szybciej
Polska znalazła się na trzecim miejscu w Unii Europejskiej pod względem rocznego wzrostu relacji długu publicznego do PKB. Wyżej uplasowały się jedynie Finlandia, gdzie wskaźnik zwiększył się o 5,5 pkt proc., oraz Bułgaria ze wzrostem o 4,8 pkt proc.
Tuż za Polską znalazły się:
- Rumunia ze wzrostem o 4,3 pkt proc.,
- Francja ze wzrostem o 4 pkt proc.,
- Belgia i Luksemburg ze wzrostem po 3,1 pkt proc.
W części państw zadłużenie w relacji do gospodarki wyraźnie spadło. Największą poprawę odnotowała Grecja, gdzie wskaźnik zmniejszył się w ciągu roku o 9,4 pkt proc. Spadki zanotowały również Cypr, Słowenia, Portugalia, Dania i Hiszpania.
W samym pierwszym kwartale 2026 roku polski wskaźnik zwiększył się o 1,9 pkt proc. Taki sam wzrost odnotowała Francja. Szybciej zadłużenie rosło między innymi na Węgrzech, Litwie, w Luksemburgu, Irlandii i Chorwacji.
Polska przekroczyła poziom 60 proc. PKB
Dług publiczny Polski przekroczył unijny poziom referencyjny wynoszący 60 proc. PKB. Jest to jedna z wartości zapisanych w kryteriach fiskalnych z Maastricht. Drugim ważnym wskaźnikiem jest deficyt sektora finansów publicznych, którego wartość referencyjna wynosi 3 proc. PKB.
Przekroczenie 60 proc. nie oznacza jednak automatycznie, że Polska złamała konstytucyjny limit zadłużenia. Eurostat stosuje szerszą metodologię EDP, obejmującą cały sektor instytucji rządowych i samorządowych, w tym zobowiązania części funduszy znajdujących się poza budżetem państwa.
Krajowy państwowy dług publiczny jest liczony inaczej. Jak podaje Ministerstwo Finansów, na koniec pierwszego kwartału 2026 roku wynosił on 2,008 bln zł, czyli o około 436 mld zł mniej niż dług EDP wykazywany przez Eurostat.
To właśnie wskaźnik liczony według polskich przepisów ma znaczenie dla konstytucyjnego limitu zadłużenia. Nie zmienia to jednak faktu, że metodologia unijna pełniej pokazuje łączne zobowiązania sektora publicznego i pozwala porównywać sytuację wszystkich państw członkowskich.
Polska nadal poniżej średniej UE
Pomimo szybkiego wzrostu zadłużenia Polska nadal ma niższą relację długu do PKB niż średnia dla całej Unii Europejskiej. Na koniec marca wynosiła ona 82,9 proc., wobec 81,8 proc. trzy miesiące wcześniej.
W strefie euro wskaźnik sięgnął 88,9 proc. PKB. Najbardziej zadłużona pozostawała Grecja z wynikiem 143,5 proc. Kolejne miejsca zajmowały Włochy z wynikiem 138,9 proc., Francja z 117,6 proc., Belgia ze 109,1 proc. oraz Hiszpania ze 101,6 proc.
Najniższy dług publiczny w relacji do PKB miały Estonia, Dania, Bułgaria i Luksemburg. We wszystkich tych państwach wskaźnik pozostawał poniżej 30 proc.
Czytaj także:
Niemiecki sen Polaków zaczyna pękać. Coraz częściej myślą o powrocie
Szkoły szukają ponad 20 tys. pracowników. Zatrudniają też osoby bez kwalifikacji
Polska deportuje rekordową liczbę cudzoziemców. Wzrost o prawie 30 proc.


