- Cena srebra spadła z około 115 dolarów w styczniu do niespełna 58 dolarów za uncję.
- Wysokie wcześniejsze ceny przyspieszyły ograniczanie zużycia metalu przez producentów paneli fotowoltaicznych.
- UBS zmniejszył prognozę deficytu srebra w 2026 r. z około 300 mln do 60-70 mln uncji.
Srebro potaniało z 115 do około 58 dolarów
13 lipca kontrakty terminowe na srebro zakończyły sesję na poziomie 57,634 dolara za uncję, po spadku o 3,6 proc. Było to najniższe zamknięcie od grudnia 2025 r.
W styczniu notowania osiągały około 115 dolarów za uncję. Oznacza to przecenę sięgającą niemal 50 proc. W samym ostatnim miesiącu srebro straciło około 17 proc., choć nadal kosztowało ponad 50 proc. więcej niż rok wcześniej, wynika z bieżących danych rynku srebra.
Wyprzedaż objęła również złoto. Metale szlachetne znalazły się pod presją rosnącego dolara, wyższych rentowności obligacji amerykańskich oraz oczekiwań, że Rezerwa Federalna może utrzymać restrykcyjną politykę pieniężną.
Srebro jest jednak bardziej zmienne niż złoto, ponieważ pełni jednocześnie funkcję aktywa inwestycyjnego i ważnego surowca przemysłowego. Jego cena reaguje nie tylko na stopy procentowe czy napięcia geopolityczne, ale także na kondycję elektroniki, motoryzacji i fotowoltaiki.
Fotowoltaika ogranicza zużycie srebra
Srebro jest wykorzystywane do tworzenia przewodzących ścieżek na powierzchni ogniw fotowoltaicznych. Metal bardzo dobrze przewodzi prąd, dlatego przez lata pozostawał podstawowym składnikiem past nakładanych na płytki krzemowe.
Dynamiczny rozwój energetyki słonecznej doprowadził jednak do gwałtownego wzrostu popytu. Kiedy cena metalu przekroczyła 80, a następnie 100 dolarów za uncję, koszt srebra zaczął stanowić coraz większą część wartości ogniwa.
Producenci odpowiedzieli zmniejszaniem ilości materiału potrzebnego do wytworzenia jednego wata mocy. Kolejnym etapem stało się stosowanie past zawierających srebro i miedź oraz rozwój technologii pozwalających niemal całkowicie zrezygnować z metalu szlachetnego.
Silver Institute prognozuje, że mimo dalszego wzrostu liczby instalacji słonecznych popyt fotowoltaiki na srebro spadnie. Powodem ma być zarówno ograniczanie jego zużycia, jak i bezpośrednie zastępowanie innymi materiałami.
UBS mocno obniża prognozę deficytu
Rynek srebra przez sześć kolejnych lat zużywał więcej metalu, niż wynosiła jego bieżąca podaż. Wysokie ceny uruchomiły jednak mechanizmy, które mogą szybko zmniejszyć nierównowagę.
Analitycy UBS obniżyli prognozę deficytu srebra w 2026 r. z około 300 mln do 60-70 mln uncji. Oznacza to redukcję przewidywanej luki nawet o 80 proc. W 2027 r. niedobór może zmniejszyć się do około 25 mln uncji.
„W 2026 r. oczekujemy słabszego popytu ze strony fotowoltaiki z powodu wysokich cen. Wyższe ceny ograniczają również popyt na wyroby ze srebra i biżuterię” – napisali w analizie Wayne Gordon i Dominic Schnider, stratedzy UBS. Według nich oba zjawiska mogą zmniejszyć popyt łącznie o około 50 mln uncji.
Jednocześnie wydobycie z kopalń ma wzrosnąć do około 850 mln uncji. Połączenie słabszego popytu z większą podażą zmniejsza ryzyko fizycznego braku surowca, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej wspierało rekordowe ceny.
Miedź jest tańsza, ale trudniejsza w użyciu
Najczęściej wskazywanym zamiennikiem srebra jest miedź. Jest znacznie bardziej dostępna, tańsza i powszechnie wykorzystywana w instalacjach elektrycznych.
Zastąpienie srebra nie jest jednak prostą operacją. Miedź szybciej się utlenia, może migrować do warstw krzemowych i pogarszać parametry ogniwa. Producenci muszą więc stosować dodatkowe warstwy ochronne oraz zmieniać linie produkcyjne.
Jednym z rozwiązań są pasty z cząsteczkami miedzi pokrytymi cienką warstwą srebra. Pozwalają one zachować część właściwości metalu szlachetnego, a jednocześnie ograniczyć jego zużycie nawet o kilkadziesiąt procent.
Bardziej zaawansowaną metodą jest miedziowanie galwaniczne, które może prowadzić do całkowitego wyeliminowania srebra z części konstrukcji ogniwa. Technologia wymaga jednak nowych urządzeń, dodatkowych inwestycji oraz potwierdzenia trwałości paneli w wieloletniej eksploatacji.
Silver Institute wskazuje, że rozwój technologii miedziowych może istotnie obniżyć ilość srebra potrzebnego w pojedynczym ogniwie. Jednocześnie nowoczesne technologie TOPCon i HJT mają początkowo większe zapotrzebowanie na metal, co częściowo równoważy oszczędności.
Spadek ceny może spowolnić poszukiwanie zamienników
Przecena srebra poprawia sytuację producentów paneli, ponieważ ogranicza koszt past przewodzących i zmniejsza presję na marże. Może jednak również osłabić tempo inwestowania w alternatywne technologie.
Jeżeli srebro pozostanie w okolicach 55-60 dolarów za uncję, część projektów opartych na miedzi może stać się mniej pilna ekonomicznie. Firmy prawdopodobnie nie zrezygnują jednak z prac, ponieważ gwałtowny wzrost z początku roku pokazał ryzyko uzależnienia od jednego drogiego surowca.
Niższa cena nie oznacza też końca długoterminowego popytu. Srebro jest potrzebne w centrach danych, elektronice, samochodach elektrycznych, sieciach energetycznych, urządzeniach medycznych i przemyśle obronnym. Silver Institute zakłada, że rozwój sztucznej inteligencji i motoryzacji będzie częściowo równoważył spadek zużycia w fotowoltaice.
Czytaj także:
26 tys. zł netto bez studiów. Ci fachowcy biją na głowę absolwentów uczelni
Polacy toną w długach. W siedmiu województwach zaległości przewyższają pensje
System kaucyjny ma objąć „małpki” i kartony. Resort szykuje rozszerzenie


