• Według ukraińskiego wywiadu wojskowego 15 z 38 głównych rafinerii w Rosji było pod koniec września wyłączonych z eksploatacji, a kolejnych 12 ograniczyło produkcję.
  • HUR twierdzi, że przerób ropy w dotkniętych zakładach zmniejszył się o 55,4 proc. od początku 2026 r.
  • Niezależnie od ukraińskich szacunków IEA potwierdza silne problemy rosyjskiego sektora: w czerwcu przerób w całym kraju spadł do najniższego poziomu od ponad 20 lat.

15 rosyjskich rafinerii miało zostać wyłączonych

Według danych przedstawionych przez HUR, spośród 38 głównych rafinerii działających w Rosji 15 zostało wyłączonych z eksploatacji, a w 12 kolejnych ograniczono produkcję produktów naftowych.

Ukraiński wywiad twierdzi, że w rezultacie łączny przerób ropy w zakładach objętych tymi problemami zmniejszył się o 55,4 proc. w porównaniu z początkiem 2026 r. Nie oznacza to jednak spadku całego rosyjskiego przerobu o 55,4 proc. Wskaźnik odnosi się do zakładów wskazanych przez HUR jako wyłączone lub pracujące z ograniczoną mocą.

Najpoważniejsze problemy mają występować w Nadwołżańskim, Centralnym i Południowym Okręgu Federalnym. Wśród zakładów dotkniętych ograniczeniami HUR wymienia m.in. rafinerię w Riazaniu, moskiewską rafinerię Gazprom Nieft, Kirishi, zakład w Jarosławiu oraz rafinerię Łukoilu w Permie.

Według ukraińskiej strony pięć wskazanych zakładów odpowiadało łącznie za około 33 proc. rosyjskiego przerobu ropy.

IEA potwierdza: rosyjskie rafinerie mają poważny problem

Skala przedstawiana przez HUR jest trudna do niezależnego zweryfikowania, tym bardziej że Rosja ograniczyła publikację części danych dotyczących sektora naftowego. O problemach przemysłu rafineryjnego mówią jednak również źródła niezależne od Ukrainy.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna podała we wrześniu, że rosyjski przerób ropy spadł w czerwcu do około 3,8 mln baryłek dziennie, czyli najniższego poziomu od ponad 20 lat i około 30 proc. poniżej poziomu sprzed roku. Produkcja benzyny była według IEA o około 20 proc. niższa niż w 2025 r., a diesla prawie o 30 proc.

IEA wskazywała też, że w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. rosyjska rafineria była atakowana średnio raz na trzy dni. Niektóre zakłady znajdujące się bliżej Ukrainy miały zostać zaatakowane nawet kilkanaście razy od początku pełnoskalowej wojny.

Agencja szacuje, że uszkodzenie prostszych instalacji destylacyjnych może zostać naprawione w ciągu jednego lub dwóch tygodni. Znacznie poważniejszym problemem są trafienia w hydrokrakery, instalacje reformingu czy krakingu katalitycznego. Naprawa takich urządzeń może zajmować od sześciu do ośmiu miesięcy, a zachodnie sankcje utrudniają pozyskiwanie części i wyspecjalizowanego sprzętu.

Rosja przenosi produkcję na wschód

Według HUR część strat jest kompensowana przez rafinerie położone z dala od Ukrainy. Chodzi m.in. o zakłady w Omsku, Aczyńsku i Chabarowsku.

We wrześniu sześć wymienionych przez ukraiński wywiad rafinerii przerabiało łącznie około 906 tys. baryłek ropy dziennie, o 147 tys. więcej niż na początku roku. Miały odpowiadać za około 24 proc. całego rosyjskiego przerobu.

Problemem jest jednak geografia. Produkty naftowe trzeba przewieźć z Syberii i Dalekiego Wschodu do zachodnich regionów Rosji, gdzie koncentruje się duża część ludności, gospodarki i zapotrzebowania wojskowego. HUR wskazuje przy tym na niedobory wagonów kolejowych i cystern samochodowych.

Presję widać również w polityce władz. IEA informowała wcześniej, że Rosja wprowadzała ograniczenia eksportu benzyny, paliwa lotniczego i diesla, próbując w ten sposób chronić dostawy na rynek krajowy. Agencja opisywała też import benzyny z Białorusi i Kazachstanu oraz dostawy drogą morską z innych państw.

HUR mówi o 23,2 mld dolarów strat

Ukraiński wywiad szacuje gospodarcze skutki ataków na rosyjski sektor naftowy na ponad 23,2 mld dolarów. Tego wyliczenia nie można obecnie niezależnie potwierdzić.

„Uderzenia w obiekty rosyjskiego sektora naftowego spowodowały straty przekraczające 23,2 mld dolarów” – przekazał HUR w swoim komunikacie.

Niezależnie od wartości deklarowanych przez Kijów dane IEA wskazują, że uderzenia mają już znaczenie także dla rosyjskich finansów publicznych i rynku paliw. Agencja obniżyła prognozę rosyjskiego przerobu na resztę 2026 i 2027 r. do około 4 mln baryłek dziennie. prognozy IEA dla rosyjskiego sektora rafineryjnego

Według rosyjskiego Ministerstwa Finansów, przywoływanego przez IEA, między kwietniem a sierpniem koncerny naftowe otrzymały około 1,5 bln rubli, czyli około 18 mld dolarów, subsydiów związanych m.in. z mechanizmem stabilizującym krajowe ceny paliw.

Kolejne ataki mogą pogłębić problemy z paliwami

Presja na rafinerie nie ustaje. W nocy z 4 na 5 listopada drony ponownie miały zaatakować zakład w Riazaniu, jedną z największych rosyjskich rafinerii. Jej zdolności przerobowe wynoszą około 17 mln ton ropy rocznie. Skutki najnowszego ataku nie były od razu niezależnie potwierdzone.

Dla Rosji problemem nie jest wyłącznie możliwość przerobienia ropy, lecz także struktura produkcji. Uszkodzenie zaawansowanych instalacji może ograniczać wytwarzanie wysokiej jakości diesla, paliwa lotniczego i benzyny, nawet jeżeli część podstawowego przerobu zostanie przeniesiona do innych zakładów.

Dla światowego rynku konsekwencje również mogą być odczuwalne. IEA wskazuje, że ograniczenie rosyjskich dostaw już przyczyniło się do napięcia na rynku diesla. We wrześniu globalny eksport tego paliwa był o około 700 tys. baryłek dziennie niższy niż rok wcześniej, a straty dostaw z Rosji i Bliskiego Wschodu tylko częściowo zostały zastąpione przez innych producentów.

Czytaj także:

3 miliardy w 3 miesiące. Potężne zyski największego polskiego banku

Nadchodzi fala wyprowadzek emerytów. „Nie będzie ich stać na mieszkanie”

Czyściciele mieszkań w białych rękawiczkach. Kupują mały udział i próbują pozbyć się lokatorów