- Sprzedaż alkoholu w sklepach, kioskach i na stacjach paliw ma zostać zakazana w całej Polsce od godz. 22.00 do 6.00. Ograniczenie nie będzie dotyczyło restauracji, barów, pubów i innych lokali, w których alkohol jest spożywany na miejscu.
- Samorządy mogą otrzymać możliwość wydłużenia zakazu, nawet na godziny od 21.00 do 9.00. Nie ma zgody na całkowite wycofanie alkoholu ze stacji paliw.
- Projekt przewiduje także ograniczenie reklamy i promocji alkoholu, ostrzeżenia zdrowotne oraz wyższe kary za łamanie przepisów.
Nie będzie to jednak całkowita prohibicja. Ograniczenie ma dotyczyć sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu. Restauracje, bary, puby i kluby nadal będą mogły podawać napoje alkoholowe swoim klientom. Alkohol nie zniknie również całkowicie ze stacji benzynowych. W ciągu dnia jego sprzedaż ma pozostać dozwolona.
Nocna prohibicja od 22.00 do 6.00
Sejm od września 2025 roku pracuje nad dwoma poselskimi projektami zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jeden przygotowała Lewica, a drugi Polska 2050. Po pierwszym czytaniu oba skierowano do Komisji Zdrowia, a następnie do podkomisji.
Komisja Zdrowia przyjęła 29 lipca 2026 roku sprawozdanie z dalszych prac. Jako podstawę wspólnego projektu wybrano propozycję Lewicy, uzupełniając ją o część rozwiązań zgłoszonych przez Polskę 2050. Projekt został skierowany do drugiego czytania.
Najważniejszą zmianą ma być wprowadzenie jednolitych godzin nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w całym kraju. Od godz. 22.00 do 6.00 napojów alkoholowych nie będzie można kupić w sklepach spożywczych, monopolowych, kioskach ani na stacjach paliw.
Wiceszefowa Komisji Zdrowia Wioleta Tomczak poinformowała RMF FM, że dla takiego rozwiązania istnieje porozumienie wykraczające poza podział na koalicję i opozycję. Poparcie dla kierunku zmian ma deklarować również część posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Nie odbyło się jednak jeszcze końcowe głosowanie nad ustawą. Informacja o ponadpartyjnym poparciu opiera się na deklaracji posłanki uczestniczącej w pracach nad projektem, a nie na wyniku głosowania całego Sejmu.
Zakaz nie obejmie barów i restauracji
Ograniczenie ma dotyczyć wyłącznie alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży. Oznacza to, że po godz. 22.00 nadal będzie można zamówić piwo, wino lub inny napój alkoholowy w restauracji, barze, pubie czy klubie.
Takie rozróżnienie obowiązuje już w samorządach, które wprowadziły lokalne ograniczenia. Zakaz obejmuje handel detaliczny, ale nie gastronomię. Sprzedawca nie będzie mógł zatem wydać klientowi zamkniętej butelki ze sklepu, podczas gdy lokal gastronomiczny będzie mógł podać alkohol do spożycia na miejscu.
Projekt przewiduje również możliwość przyjmowania przez samorządy bardziej restrykcyjnych godzin. Gminy mogłyby wydłużyć obowiązywanie nocnego zakazu nawet na okres od godz. 21.00 do 9.00.
Alkohol zostanie na stacjach paliw
Początkowe propozycje Lewicy i Polski 2050 przewidywały dalej idącą zmianę, czyli całkowite wycofanie alkoholu ze stacji paliw. Dla tego rozwiązania nie udało się jednak zbudować wystarczającego poparcia.
Sprzeciw zgłaszała część koalicji, opozycji oraz przedstawiciele otoczenia prezydenta. W aktualnej wersji projektu stacje paliw mają zostać objęte takimi samymi zasadami jak pozostałe sklepy. Alkohol będzie można na nich kupować w dzień, ale nie od godz. 22.00 do 6.00.
Wioleta Tomczak oceniła w rozmowie z Money.pl, że usunięcie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach zwiększa szanse na podpisanie ustawy przez prezydenta Karola Nawrockiego. Kancelaria Prezydenta nie potwierdziła jednak dotychczas oficjalnie, że prezydent poprze ostateczną wersję przepisów.
Ponad 200 samorządów wprowadziło już ograniczenia
Obowiązujące przepisy pozwalają radom gmin ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu pomiędzy godz. 22.00 a 6.00. Z takiej możliwości skorzystało już ponad 200 samorządów.
Ograniczenia obowiązują między innymi w Krakowie, Warszawie, Bydgoszczy, Gdańsku i Szczecinie. Poznań, Wrocław, Katowice, Rzeszów, Kielce i część innych miast początkowo wprowadziły je jedynie w wybranych dzielnicach lub w ścisłym centrum.
Od 1 czerwca 2026 roku nocna prohibicja obowiązuje w całej Warszawie. Alkoholu nie można kupić od godz. 22.00 do 6.00 w sklepach, kioskach, na stacjach benzynowych oraz w detalicznych punktach sprzedaży działających przy lokalach gastronomicznych.
Zwolennicy ogólnopolskiego zakazu wskazują na doświadczenia Krakowa. Po dwóch latach od wprowadzenia ograniczeń miasto informowało o znaczącym spadku liczby interwencji związanych z alkoholem. W lipcu 2025 roku było ich w godzinach obowiązywania uchwały o niemal 70 proc. mniej niż w lipcu 2022 roku, czyli przed wprowadzeniem zakazu. Dane opublikował Urząd Miasta Krakowa.
Nie tylko nocna prohibicja
Procedowane przepisy obejmują znacznie więcej zmian niż sam zakaz nocnej sprzedaży. Wśród propozycji znajdują się ograniczenia reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa. Regulacje mają objąć także reklamowanie wariantów bezalkoholowych wykorzystujących marki kojarzone z alkoholem.
Projekt przewiduje ponadto ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach, obowiązek sprawdzania wieku kupującego w przypadku wątpliwości, podwyższenie opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu oraz zaostrzenie kar za naruszanie przepisów. Według informacji przedstawionych przez uczestników prac sankcje za najpoważniejsze naruszenia mogłyby sięgać nawet miliona złotych.
Część rozwiązań może wymagać ponownej notyfikacji w Komisji Europejskiej. Jeżeli podczas drugiego czytania zostaną zgłoszone poprawki uruchamiające tę procedurę, prace mogą potrwać dłużej i ustawa nie zostanie przyjęta w 2026 roku.
Polacy piją rzadziej, ale popierają ograniczenia
Z opublikowanego przez CBOS badania „Postawy wobec alkoholu” wynika, że 73 proc. dorosłych Polaków deklaruje spożywanie alkoholu. To o 8 punktów procentowych mniej niż w 2019 roku i najniższy wynik w blisko 30-letniej historii badania.
Jednocześnie odsetek osób deklarujących abstynencję wzrósł do rekordowych 23 proc. Zmiana postaw społecznych może ułatwić przyjęcie bardziej restrykcyjnych regulacji, choć przedsiębiorcy prowadzący sklepy całodobowe i stacje paliw muszą liczyć się ze spadkiem części nocnych obrotów.
Drugie czytanie projektu spodziewane jest we wrześniu. Dopiero po zakończeniu prac Sejmu, rozpatrzeniu ustawy przez Senat i decyzji prezydenta będzie wiadomo, czy nocna prohibicja rzeczywiście obejmie całą Polskę oraz od kiedy zacznie obowiązywać.
Czytaj także:
Polacy będą pracować nawet 10 lat dłużej. Współtwórca reformy emerytalnej alarmuje
Prawie półtora miliona cudzoziemców w ZUS. Kolumbijczycy zastępują Gruzinów
Polacy inwestują jak nigdy dotąd. Rekordy biją obligacje, fundusze i ETF-y



