- Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do zamrożenia wojny z Rosją na obecnej linii frontu.
- Ukraina chce najpierw zawieszenia broni, a następnie negocjacji dotyczących trwałego pokoju i gwarancji bezpieczeństwa.
- Amerykański wysłannik Steve Witkoff spotkał się z Władimirem Putinem. Kijów oczekuje rozmów z udziałem USA, Rosji i państw europejskich.
Zełenski gotowy na zamrożenie wojny. Padła jednoznaczna deklaracja
W środę, 21 października 2026 r., prezydent Ukrainy udzielił wywiadu amerykańskiej stacji Fox News. Jednym z najważniejszych tematów była możliwość zakończenia wojny poprzez zatrzymanie walk na obecnych pozycjach obu armii.
Prowadzący program Brian Kilmeade zapytał, czy ukraiński przywódca zaakceptowałby porozumienie zamrażające konflikt na aktualnej linii frontu. Zełenski odpowiedział twierdząco.
„Teraz musimy zamrozić walki i myślę, że to realna droga do zakończenia tej wojny” – powiedział Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, w rozmowie wyemitowanej przez Fox News.
Ukraiński przywódca wyjaśnił, że taki scenariusz oznaczałby zawieszenie broni i zaprzestanie zabijania, do czego wielokrotnie wzywał również prezydent USA Donald Trump.
Jak podkreślił Zełenski, zatrzymanie walk powinno być pierwszym etapem procesu pokojowego, a nie jego zakończeniem. Dopiero później strony mogłyby rozpocząć szczegółowe negocjacje dotyczące przyszłego porządku bezpieczeństwa.
Zamrożenie konfliktu nie oznacza oddania terytorium Rosji
Propozycja Zełenskiego zakłada zatrzymanie działań wojennych tam, gdzie obecnie przebiega linia styczności wojsk ukraińskich i rosyjskich. W praktyce oznaczałoby to wstrzymanie ofensyw i utrzymanie istniejącego podziału kontroli nad terytorium przynajmniej na czas negocjacji. Nie jest to jednak równoznaczne z formalnym uznaniem rosyjskiej aneksji okupowanych obszarów Ukrainy.
Jak relacjonuje „New York Post”, Zełenski odrzucił możliwość wycofania ukraińskich wojsk z pozostałych części Donbasu pozostających pod kontrolą Kijowa. Prezydent podkreślił, że Ukraina nie może po prostu zrezygnować ze swojego terytorium.
Zamrożenie wojny pozostawiłoby zatem nierozstrzygniętą kwestię przynależności okupowanych obszarów. Ostateczny status tych terenów, podobnie jak przyszłe relacje Ukrainy z Rosją, musiałby zostać określony podczas dalszych negocjacji.
Ukraiński prezydent zwrócił również uwagę na konieczność uzyskania międzynarodowych gwarancji bezpieczeństwa. Bez nich zawieszenie broni mogłoby jedynie doprowadzić do przerwy w walkach, którą Rosja wykorzystałaby do odbudowy potencjału militarnego.
USA i Europa mają zagwarantować bezpieczeństwo Ukrainie
Zełenski uważa, że porozumienie pokojowe musi obejmować wiarygodne zabezpieczenia przed ponowną agresją. Wskazał przede wszystkim na Stany Zjednoczone i państwa europejskie, których zaangażowanie miałoby stanowić podstawę przyszłego systemu bezpieczeństwa Ukrainy.
Według agencji Reuters ukraiński prezydent opowiedział się za negocjacjami prowadzonymi z udziałem przywódców Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Jednocześnie zaznaczył, że obecność państw europejskich byłaby korzystna dla całego procesu.
Kijów chce mieć bezpośredni wpływ na ustalenia dotyczące swojej przyszłości. Dotyczy to zarówno kwestii terytorialnych, jak i mechanizmów obronnych, powojennej odbudowy oraz możliwości dalszego wsparcia wojskowego.
Szczegóły ewentualnych gwarancji nie zostały jeszcze uzgodnione. Nie wiadomo, czy obejmowałyby one obecność zagranicznych wojsk, długoterminowe zobowiązania do dostaw uzbrojenia, czy inne formy międzynarodowej ochrony. Najważniejszą kwestią pozostaje skuteczność takiego rozwiązania w sytuacji ewentualnego złamania porozumienia przez Rosję.
Rozmowy z USA i Rosją przyspieszają. Witkoff spotkał się z Putinem
Deklaracja Zełenskiego pojawiła się w czasie intensywnych działań dyplomatycznych prowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. We wtorek, 20 października, ukraiński prezydent spotkał się w Oslo z amerykańskim wysłannikiem Steve’em Witkoffem. W rozmowach uczestniczyli również prezydent Finlandii Alexander Stubb, premier Norwegii Jonas Gahr Støre oraz przedstawiciele europejskich instytucji i NATO. Jared Kushner dołączył zdalnie.
Jak poinformowała oficjalna kancelaria prezydenta Ukrainy, negocjacje dotyczyły między innymi gwarancji bezpieczeństwa, przyszłej odbudowy kraju i działań mogących doprowadzić do zakończenia wojny. Zełenski określił spotkanie jako konstruktywne i potwierdził gotowość do dalszych rozmów.
Dzień później Witkoff spotkał się w Petersburgu z Władimirem Putinem. Według Associated Press rozmowy trwały około trzech godzin i dotyczyły możliwości wznowienia negocjacji pokojowych z udziałem Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych.
Amerykański wysłannik wyraził nadzieję na nadanie procesowi dyplomatycznemu nowego impulsu. Nie ogłoszono jednak porozumienia dotyczącego zawieszenia broni ani terminu bezpośredniego spotkania wszystkich trzech przywódców.
Czy wojna w Ukrainie może się zakończyć? Kluczowa będzie decyzja Rosji
Pomimo deklaracji gotowości do negocjacji stanowiska Kijowa i Moskwy nadal pozostają odległe. Rosja utrzymuje żądania dotyczące ukraińskich terytoriów, podczas gdy Ukraina odrzuca możliwość wycofania swoich wojsk z obszarów, których rosyjska armia nie zdołała zdobyć.
Dodatkowym problemem jest brak zaufania między stronami. Próby ograniczania ataków, w tym na infrastrukturę energetyczną, nie doprowadziły dotychczas do trwałego uspokojenia sytuacji.
Sam mechanizm zamrożenia konfliktu wymagałby uzgodnienia zasad kontroli zawieszenia broni, monitorowania linii frontu oraz reagowania na ewentualne naruszenia. Bez takich ustaleń ryzyko wznowienia walk pozostałoby wysokie.
Zakończenie działań wojennych miałoby również istotne konsekwencje gospodarcze. Mogłoby stworzyć warunki do odbudowy infrastruktury, zwiększenia inwestycji i stopniowego ożywienia działalności przedsiębiorstw. Dla państw europejskich oznaczałoby także możliwość ograniczenia części zagrożeń związanych z bezpieczeństwem energetycznym i transportem. Nie oznacza to jednak automatycznego powrotu do przedwojennych stosunków gospodarczych z Rosją ani zniesienia sankcji.
Na obecnym etapie deklaracja Zełenskiego stanowi propozycję polityczną, a nie uzgodnione porozumienie. Decydujące znaczenie będą miały odpowiedź Kremla, dalsze działania administracji USA oraz ustalenia dotyczące gwarancji bezpieczeństwa.
Czytaj także:
Dług publiczny przekroczył 2,3 bln zł. Balansujemy na krawędzi
Załamanie na rynku smartfonów. Klienci już nie chcą kupować
Polacy nie chcą mieszkać w tych miastach. Największy odpływ z nadmorskich kurortów



