• Rosyjski Su-57 rozbił się 23 lipca w rejonie Odincowa w obwodzie moskiewskim.
  • Pilot zdołał się katapultować, a samolot spadł w niezamieszkanym miejscu i nie spowodował zniszczeń na ziemi.
  • Rosyjskie władze wskazują na możliwą usterkę techniczną, ale pojawiła się również niepotwierdzona wersja o zestrzeleniu maszyny przez własną obronę przeciwlotniczą.

Su-57 rozbił się podczas lotu szkoleniowego

Do katastrofy doszło w rejonie Odincowa, na zachód od Moskwy. Rosyjskie media lokalizują miejsce upadku maszyny w pobliżu miejscowości Łucyno i Szychowo, kilka kilometrów od Zwienigorodu. Niedaleko znajduje się wojskowe lotnisko Kubinka, ale nie potwierdzono, że samolot wystartował właśnie z tej bazy.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o katastrofie samolotu szkolno-bojowego podczas wykonywania startu. Resort nie podał modelu maszyny. Według dziennika „Kommiersant” oraz kilku rosyjskich kanałów informacyjnych, cytowanych przez RMF24.pl, rozbił się jednak Su-57, czyli wielozadaniowy myśliwiec piątej generacji.

Samolot wykonywał lot bez uzbrojenia. Pilot zdołał się katapultować, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Rosyjskie media podają, że do ostatniej chwili kierował maszynę z dala od zabudowań. Wrak spadł na pole w niezamieszkanej okolicy. Nie odnotowano ofiar ani zniszczeń na ziemi.

Nagrania opublikowane w mediach społecznościowych pokazują gęsty, czarny dym unoszący się nad miejscem katastrofy. Rosyjski Komitet Śledczy wszczął postępowanie dotyczące możliwego naruszenia przepisów wykonywania lotów lub przygotowania do nich. Przyczyny wypadku będą badać również eksperci wojskowi oraz komisja resortu obrony.

Rosjanie mówią o awarii, pojawia się wersja o zestrzeleniu

Wstępna wersja przedstawiona przez rosyjskie Ministerstwo Obrony zakłada awarię techniczną samolotu. Resort nie podał jednak, jaki podzespół miał zawieść ani w którym dokładnie momencie pilot utracił kontrolę nad maszyną.

Ukraiński kanał Exilenova+ przekazał natomiast, że Su-57 mógł zostać trafiony przez rosyjską obronę przeciwlotniczą. Hipoteza wiązana jest ze zwiększoną aktywnością rosyjskich systemów obronnych w związku z ukraińskimi atakami dronów na cele znajdujące się w głębi kraju.

Informacje o bratobójczym ostrzale nie zostały jednak potwierdzone zdjęciami wraku, zapisem lotu ani komunikatem niezależnych służb. Na obecnym etapie jest to wyłącznie jedna z wersji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych. Oficjalne rosyjskie źródła nie informują o użyciu obrony przeciwlotniczej w bezpośrednim sąsiedztwie samolotu.

Ustalenie rzeczywistej przyczyny może mieć duże znaczenie dla Moskwy. Jeżeli doszło do usterki, katastrofa postawi pytania o niezawodność i jakość produkcji najważniejszego rosyjskiego programu lotniczego. Potwierdzenie ostrzału przez własną obronę byłoby natomiast dowodem problemów z identyfikacją celów oraz koordynacją działań w przestrzeni powietrznej wokół stolicy.

Su-57 to jeden z najrzadszych samolotów Rosji

Su-57 jest przedstawiany przez Kreml jako rosyjska odpowiedź na amerykańskie myśliwce F-22 Raptor i F-35 Lightning II. Maszyna została zaprojektowana do walki z samolotami przeciwnika oraz atakowania celów naziemnych i morskich. W jej konstrukcji wykorzystano rozwiązania ograniczające wykrywalność przez radary.

Pierwszy prototyp odbył lot w 2010 roku, ale rozwój programu wielokrotnie się opóźniał. Pierwszy seryjny egzemplarz przeznaczony dla rosyjskich sił zbrojnych rozbił się w grudniu 2019 roku podczas testów fabrycznych. Pilot również wówczas zdążył się katapultować.

Rosja planowała otrzymać 76 myśliwców Su-57 do 2028 roku, jednak produkcja postępowała znacznie wolniej niż w przypadku amerykańskiego F-35. Dokładna liczba sprawnych maszyn pozostaje nieznana. Każda strata ma więc znacznie większe znaczenie niż w przypadku liczniej eksploatowanych samolotów Su-30 lub Su-35.

Su-57 są wykorzystywane podczas wojny przeciwko Ukrainie, przede wszystkim do wystrzeliwania pocisków dalekiego zasięgu z bezpiecznej odległości. Rosyjskie dowództwo unika kierowania tych maszyn bezpośrednio nad obszary kontrolowane przez Ukrainę, gdzie mogłyby zostać zestrzelone albo przechwycone przez zachodnie systemy obserwacyjne.

W czerwcu 2024 roku ukraiński wywiad informował o trafieniu Su-57 stojącego na lotnisku Achtubinsk, około 600 kilometrów od linii frontu. Zdjęcia satelitarne pokazywały ślady eksplozji w pobliżu maszyny, ale skala jej uszkodzeń nie została jednoznacznie potwierdzona.

Czytaj także:

Galopująca inflacja w Rosji. Widać ją nawet w oficjalnych danych

Demografia wycina polskie szkoły. Uczniów jest o 700 tys. mniej

Porsche może zwolnić nawet 5 tys. osób. Sprzedaż się załamała