• Trzecie i każde kolejne mieszkanie miałoby zostać objęte podatkiem zaczynającym się od 0,5 proc. wartości.
  • Stawka ma rosnąć o 0,1 punktu procentowego rocznie, aż po 10 latach osiągnie 1,5 proc.
  • Poprawiony projekt obejmuje budynki wielorodzinne, ale chroni pierwsze dwa lokale i niewielkie udziały odziedziczone w spadku.

Jak ma działać podatek od trzeciego mieszkania

Zgodnie z założeniami przedstawionymi przez Lewicę dodatkowa danina obejmowałaby trzecie oraz każde następne mieszkanie lub dom należące do tego samego właściciela. Początkowa stawka wynosiłaby 0,5 proc. wartości nieruchomości.

Podatek miałby charakter kroczący. Przez kolejnych 10 lat stawka rosłaby corocznie o 0,1 punktu procentowego, aż osiągnęłaby docelowy poziom 1,5 proc. Wartość lokalu byłaby ustalana na podstawie średnich cen nieruchomości na danym obszarze.

Przy mieszkaniu wycenionym na 500 tys. zł podatek według początkowej stawki wyniósłby 2,5 tys. zł rocznie. Po dojściu do 1,5 proc. byłoby to 7,5 tys. zł, przed uwzględnieniem ewentualnych decyzji samorządu. Takie obciążenie miałoby dotyczyć trzeciej nieruchomości, a nie całego majątku mieszkaniowego właściciela.

Lewica poprawiła projekt po konsultacjach

Po konsultacjach rozszerzono zakres projektu o wielorodzinne budynki mieszkalne. Ma to ograniczyć możliwość obchodzenia przepisów poprzez posiadanie całego budynku zamiast wyodrębnionych lokali.

Z projektu usunięto też ogólnokrajowe preferencje związane między innymi z efektywnością energetyczną oraz schronami. Samorządy nadal miałyby możliwość tworzenia lokalnych zachęt podatkowych, zależnie od sytuacji mieszkaniowej i kierunku rozwoju gminy.

Wprowadzono ponadto ochronę osób, które odziedziczyły niewielki udział w mieszkaniu. Posiadanie mniej niż połowy udziałów nie ma automatycznie powodować objęcia wyższą stawką. Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy, zapewnił w informacji o poprawionej wersji projektu: „Mechanizm ochronny dla pierwszego i drugiego mieszkania zostaje”.

Kogo może objąć nowa danina

Autorzy projektu przekonują, że wyższe obciążenie dotyczyłoby głównie osób gromadzących lokale w celach inwestycyjnych. Według szacunków przedstawionych przez Lewicę co najmniej trzy mieszkania posiada nie więcej niż 1 proc. społeczeństwa.

Pierwsza i druga nieruchomość mają pozostać objęte mechanizmem ochronnym. W pierwotnych założeniach przewidziano dla nich stawkę 0,02 proc. wartości, która według projektodawców powinna być neutralna w porównaniu z obecnym podatkiem od nieruchomości. Szczegółowe skutki zależałyby jednak od wyceny lokalu oraz zasad przyjętych przez gminę.

Lewica zakłada, że pieniądze z nowej daniny trafiałyby do samorządów. Gminy mogłyby wykorzystywać podatek jako narzędzie polityki mieszkaniowej, na przykład do ograniczania liczby pustostanów albo zachęcania właścicieli do wynajmu i sprzedaży nieużywanych lokali.

Rada UE zaleca zmianę podatku od nieruchomości

Projekt wpisuje się w szerszą dyskusję o opodatkowaniu majątku. W zaleceniach Rady Unii Europejskiej dla Polski wskazano, że polski podatek od nieruchomości nadal bazuje przede wszystkim na powierzchni, a nie na wartości.

Zdaniem Rady taki system ma regresywny charakter i może sprzyjać spekulacyjnemu popytowi. Lokal o wysokiej wartości jest bowiem opodatkowany podobnie jak znacznie tańsze mieszkanie o takim samym metrażu. Rada rekomenduje zmianę modelu w kierunku opodatkowania wartości nieruchomości lub gruntu, ale nie przesądza, że powinien to być właśnie projekt Lewicy.

Projekt czeka na rozpoczęcie prac w Sejmie

Poprawiona propozycja nie ma jeszcze numeru druku. Dopiero po jego nadaniu projekt może zostać skierowany do pierwszego czytania, komisji i dalszych prac. Na tym etapie nie ma pewności, czy uzyska większość parlamentarną ani kiedy ewentualne przepisy mogłyby wejść w życie.

Dla właścicieli kilku mieszkań kluczowe będą ostateczne zasady wyceny, sposób liczenia nieruchomości należących do małżonków i spółek oraz kompetencje samorządów. Do czasu zakończenia procesu ustawodawczego podatek od trzeciego mieszkania pozostaje propozycją polityczną, a nie nowym obowiązkiem podatkowym.

Czytaj także:

Urzędy zasypane wnioskami o odrolnienie. Właściciele boją się, że ich działki stracą wartość

ETF-y biją rekordy. 79 proc. aktywnych funduszy przegrało z rynkiem

Ropa ominie cieśninę Ormuz. Irak i Chevron szykują nowy szlak