- Działania zwiększające dochody sektora finansów publicznych mają w 2027 r. przynieść równowartość około 1 proc. PKB, czyli ponad 40 mld zł.
- Plan obejmuje zmiany w podatkach dochodowych, wyższe opodatkowanie alkoholu i tytoniu oraz podatek cyfrowy.
- Polska pozostaje objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, a powodzenie planu zależy m.in. od wejścia w życie projektowanych ustaw.
Ponad 40 mld zł dodatkowych dochodów w 2027 roku
Rada Ministrów zapoznała się z informacją dotyczącą realizacji zaleceń UE w ramach procedury nadmiernego deficytu. Polska jest nią objęta od lipca 2024 r. i co pół roku musi informować instytucje europejskie o postępach w porządkowaniu finansów publicznych.
Według Ministerstwa Finansów łączny szacowany efekt najważniejszych dyskrecjonalnych działań dochodowych w 2027 r. wyniesie około 1 proc. PKB, czyli ponad 40 mld zł. Ma to być największy pakiet tego rodzaju od momentu objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu.
Nie oznacza to jednak jednego nowego podatku przynoszącego 40 mld zł. Kwota jest łącznym efektem wielu zmian, zarówno zwiększających obciążenia w wybranych obszarach, jak i przebudowujących obecny system podatkowy.
Projekt budżetu na 2027 r. zakłada 696,4 mld zł dochodów państwa, o 69,3 mld zł więcej od przewidywanego wykonania w 2026 r. Same dochody podatkowe mają wynieść 623,8 mld zł i zwiększyć się o 58,8 mld zł.
Największe firmy i najlepiej zarabiający zapłacą więcej
Jednym z elementów planu jest pakiet zmian w podatkach dochodowych przyjęty przez Radę Ministrów. Z jednej strony przewiduje on przesunięcie progów PIT. Stawka 12 proc. ma obowiązywać do 130 tys. zł dochodu, następnie w przedziale 130-150 tys. zł pojawi się stawka 24 proc., a 32 proc. będzie naliczane od nadwyżki przekraczającej 150 tys. zł. Według MF na zmianach ma skorzystać około 3,5 mln osób.
Z drugiej strony część podatników ma zapłacić więcej. Danina solidarnościowa dla osób osiągających ponad 1 mln zł dochodu rocznie ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. Dla największych podatników CIT, osiągających przychody powyżej 50 mln euro rocznie, podstawowa stawka ma wzrosnąć z 19 do 22 proc.
Rząd planuje też ograniczyć możliwość korzystania z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów umożliwiający wybór tej formy opodatkowania ma spaść z 2 mln euro do 250 tys. euro.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański argumentował przy prezentacji zmian, że system powinien rozłożyć obciążenia inaczej niż obecnie. „Nie może być tak, że to klasa średnia musi nieść na swoich barkach całość ciężaru związanego chociażby z rosnącymi nakładami na bezpieczeństwo” – mówił minister.
Wyższa akcyza na alkohol i wyroby tytoniowe
Drugim źródłem dodatkowych wpływów ma być akcyza. W projekcie budżetu wpływy z tego podatku zaplanowano na 100,1 mld zł, o 5,6 mld zł więcej od przewidywanego wykonania w 2026 r.
Rząd przyjął już projekt zwiększający stawki na napoje alkoholowe od początku 2027 r. Przykładowo akcyza na alkohol etylowy ma wzrosnąć z 8811 do 10 109 zł za hektolitr czystego alkoholu, a stawka na piwo z 12,04 do 13,82 zł za hektolitr za każdy stopień Plato. Wzrosną również obciążenia dotyczące wina, napojów fermentowanych i wyrobów pośrednich.
Zmiany obejmują również wyroby tytoniowe, nowatorskie produkty, płyny do papierosów elektronicznych i saszetki nikotynowe. Ministerstwo Finansów wskazuje, że podwyżki mają zarówno zwiększać dochody państwa, jak i ograniczać dostępność cenową części produktów.
Podatek cyfrowy także na liście
Do pakietu zwiększającego dochody rząd zalicza również podatek cyfrowy. Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło prace nad ustawą dotyczącą opodatkowania wybranych usług cyfrowych świadczonych na polskim rynku.
Resort argumentuje, że obecny system stawia firmy rozliczające podatki w Polsce w innej sytuacji niż międzynarodowe podmioty świadczące część usług z zagranicy. Szczegółowy ostateczny kształt daniny zależy jednak od procesu legislacyjnego, dlatego jej wpływów nie należy traktować jako całkowicie przesądzonych.
To samo dotyczy części pozostałych zmian. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wskazuje w informacji o procedurze nadmiernego deficytu, że realizacja planu zależy od wejścia w życie ustaw zwiększających dochody. Ewentualne zablokowanie części ustaw zmniejszyłoby spodziewane wpływy.
Polska nadal pod procedurą nadmiernego deficytu
Rządowy plan jest związany z koniecznością ograniczania nierównowagi finansów publicznych. Komisja Europejska pozytywnie oceniła realizację ścieżki wydatków w 2025 r., a w listopadzie 2026 r. ma przedstawić wstępną ocenę tegorocznych wydatków. Wiążąca ocena wykonania zaleceń za 2026 r. ma pojawić się wiosną przyszłego roku.
Rząd jednocześnie korzysta z unijnej elastyczności dotyczącej wysokich nakładów na obronność. Dlatego tempo wzrostu wydatków może być wyższe od pierwotnie zalecanej ścieżki, o ile odchylenie mieści się w granicach krajowej klauzuli wyjścia.
Dla podatników i przedsiębiorców najważniejsze będzie więc nie samo hasło „40 mld zł”, ale to, które z przygotowywanych rozwiązań ostatecznie wejdą w życie. Plan łączy bowiem zmiany korzystne dla części podatników PIT z wyższymi obciążeniami dla największych firm, najlepiej zarabiających, konsumentów części wyrobów akcyzowych oraz potencjalnie największych dostawców usług cyfrowych.
Czytaj także:
Emerytury dla artystów wzrosną? Kontrowersyjny projekt coraz bliżej realizacji
Polskie paliwo jednym z najtańszych w UE. Sąsiedzi masowo tankują na naszych stacjach
Ukraina stawia warunki UE. Nie dołączy do Unii, jeśli ta nie zniesie limitów



