• Ropa Brent ponownie przekroczyła 108 dolarów za baryłkę, a rynek obawia się dalszych zakłóceń dostaw z Bliskiego Wschodu.
  • Inflacja CPI w USA wyniosła w sierpniu 3,4 proc. rok do roku, a ceny energii były o 16,3 proc. wyższe niż rok wcześniej.
  • Fed podejmie decyzję o stopach procentowych 16 września. Rynek coraz poważniej bierze pod uwagę podwyżkę.

Ropa znów powyżej 100 dolarów. Inflacja dostaje nowy impuls

Sytuacja na światowym rynku energii ponownie gwałtownie się pogorszyła. Cena ropy Brent przekroczyła w ostatnich dniach 108 dolarów za baryłkę. W piątek 11 września notowania dotarły nawet do 109,97 dolara, czyli najwyższego poziomu od czterech miesięcy. Powodem są przede wszystkim ograniczone przepływy przez cieśninę Ormuz i kolejne ataki na infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie.

Dodatkowym problemem stało się zamknięcie po ataku dronowym saudyjskiego rurociągu East-West, który pozwala transportować ropę z pominięciem cieśniny Ormuz. Instalacja ma przepustowość sięgającą 7 mln baryłek dziennie, dlatego przedłużający się przestój zwiększa ryzyko dalszej presji na ceny.

Dla banków centralnych to szczególnie niebezpieczny moment. Droższa ropa szybko przekłada się na ceny paliw, transportu, produkcji i części usług. Im dłużej utrzymują się wysokie ceny energii, tym większe jest ryzyko, że impuls inflacyjny rozleje się na kolejne segmenty gospodarki.

Inflacja w USA nadal wyraźnie powyżej celu Fed

Najnowsze dane pokazują, że problem inflacji w Stanach Zjednoczonych nie został rozwiązany. Według danych amerykańskiego rynku pracy, CPI wzrósł w sierpniu o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca i o 3,4 proc. w skali roku. Inflacja bazowa, czyli po wyłączeniu cen żywności i energii, wyniosła 2,4 proc. rok do roku.

Szczególnie wyraźnie widać wpływ energii. Ceny benzyny wzrosły w sierpniu o 3,9 proc. w ciągu miesiąca, a cały indeks energii o 2,1 proc. W skali roku energia była droższa o 16,3 proc. Dane Bureau of Transportation Statistics pokazują dodatkowo, że benzyna była jednym z najważniejszych czynników podbijających amerykańską inflację.

Presję widać także wcześniej w łańcuchu cenowym. Dane o cenach producentów w USA pokazały wzrost PPI w sierpniu o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca i aż 5,4 proc. rok do roku. Dobra finalne podrożały w ciągu miesiąca o 1,1 proc.

Fed zdecyduje o stopach 16 września

Dwudniowe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku rozpocznie się 15 września. Decyzja zostanie ogłoszona dzień później. Oficjalny kalendarz Rezerwy Federalnej potwierdza, że będzie to jedno z posiedzeń połączonych z publikacją nowych projekcji gospodarczych.

Obecny przedział stopy funduszy federalnych wynosi 3,5-3,75 proc. W lipcu Fed pozostawił stopy bez zmian, ale aż trzech członków FOMC głosowało za podwyżką o 25 punktów bazowych. W komunikacie bank centralny wprost wskazał, że inflacja pozostaje podwyższona, częściowo z powodu szoków podażowych i drożejącej energii.

Jeszcze na początku września gubernator Fed Christopher Waller deklarował, że przy dalszych oznakach dezinflacji skłaniałby się ku utrzymaniu stóp. Zastrzegał jednak: „jeśli poprawa okaże się chwilowa, właściwe może być podniesienie stopy”. Waller jest członkiem Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej.

Rynek coraz bardziej liczy się z podwyżką

Ostatnie dane wyraźnie zmieniły oczekiwania inwestorów. Po publikacji wyższej inflacji producenckiej rynek kontraktów terminowych zaczął wyceniać około 70 proc. prawdopodobieństwa podwyżki stóp na wrześniowym posiedzeniu. Wcześniej scenariuszem bazowym było pozostawienie kosztu pieniądza bez zmian.

Wzrost cen ropy komplikuje sytuację Fed jeszcze bardziej. Z jednej strony droższa energia może ograniczać konsumpcję i osłabiać tempo wzrostu gospodarczego. Z drugiej, bezpośrednio podbija inflację i może zwiększać oczekiwania dotyczące dalszego wzrostu cen.

To oznacza klasyczny problem dla banku centralnego. Rezerwa Federalna musi zdecydować, czy większym zagrożeniem jest hamowanie gospodarki przez wysokie stopy, czy utrwalenie inflacji powyżej 2-procentowego celu.

Ceny ropy mogą przesądzić o dalszej ścieżce stóp

Wrześniowa decyzja nie zakończy dyskusji. Jeżeli napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymają ropę powyżej 100 dolarów, presja inflacyjna może pozostać silna także w kolejnych miesiącach. Wówczas Fed będzie miał mniej przestrzeni do łagodzenia polityki pieniężnej.

Kluczowe będą nie tylko same notowania ropy, ale również ceny benzyny, inflacja bazowa i zachowanie oczekiwań inflacyjnych. Energia już teraz odpowiada za znaczną część wzrostu cen w USA. Dalsze zakłócenia dostaw mogą sprawić, że walka z inflacją potrwa dłużej, niż jeszcze niedawno zakładali inwestorzy.

Czytaj także:

Ludność Polski ma spaść do 28 mln. W części gmin ubytek przekroczy dwie trzecie

Kawalerki nie są już pewniakiem inwestycyjnym. Zyskują większe lokale

Najwięcej pieniędzy na Ukrainę wciąż płynie z Polski, ale spadek jest widoczny