• WIG20 tracił we wtorek ponad 1 proc. i zbliżył się do poziomu 3950 punktów.
  • Akcje Orlenu po raz pierwszy kosztowały ponad 160 zł, a kapitalizacja spółki sięgnęła niemal 186 mld zł.
  • W dół indeks ciągnęły przede wszystkim banki, KGHM, Grupa Kęty i Allegro.

WIG20 traci ponad 1 proc.

Początek sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych był jeszcze stosunkowo spokojny. WIG20 zdołał zbliżyć się do poniedziałkowego maksimum, ale popyt szybko osłabł. W pierwszej części handlu indeks tracił około 1,5 proc. i kierował się w stronę 3950 punktów.

Około godz. 14.40 WIG20 znajdował się na poziomie około 3970 punktów, co oznaczało spadek o ponad 1,3 proc. Szeroki WIG tracił około 1,2 proc., mWIG40 prawie 0,9 proc., a sWIG80 około 0,6 proc. Przecena obejmowała więc nie tylko największe spółki, ale również średnie i małe przedsiębiorstwa.

Jak wynika z relacji z wtorkowej sesji opublikowanej przez „Parkiet”, wśród najsłabszych dużych spółek znalazły się banki, KGHM, Grupa Kęty i Allegro. W pierwszej części dnia akcje Pekao traciły około 2,4 proc., a notowania miedziowej spółki zniżkowały jeszcze mocniej.

Banki mają szczególnie duże znaczenie dla WIG20, ponieważ stanowią istotną część jego portfela. Spadki kilku największych instytucji finansowych jednocześnie mogą więc przeważyć nad wzrostem nawet tak dużej spółki jak Orlen.

Orlen ustanowił historyczny rekord

Orlen wyróżniał się na tle spadającego rynku. Kurs koncernu po raz pierwszy w historii przekroczył 160 zł, a podczas sesji ustanowił rekord na poziomie 160,10 zł. W szczytowym momencie akcje drożały o około 3,8 proc.

Rekordowy kurs podniósł kapitalizację Orlenu do około 185,9 mld zł. Oznacza to, że giełdowa wartość koncernu wzrosła od końca 2025 roku o około 74 mld zł. Skarb Państwa posiada niemal połowę akcji spółki, dlatego wzrost notowań zwiększa również wartość państwowego pakietu.

Zwyżkę wspierały rosnące ceny surowca oraz oczekiwania dotyczące marż paliwowych. Ropa Brent kosztowała ponad 92 dolary za baryłkę. Jednocześnie zakończył się program CPN 2.0, w ramach którego obowiązywały obniżony VAT i maksymalne ceny paliw.

Jak opisuje Business Insider Polska w analizie rekordowych notowań Orlenu, marża rafineryjna koncernu wyniosła w drugim kwartale 2026 roku 14,5 dolara na baryłce. Była o 28 proc. wyższa niż przed rokiem i wyraźnie przekraczała poziomy notowane przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Dla akcjonariuszy droższa ropa może oznaczać lepsze wyniki segmentu wydobywczego i rafineryjnego. Dla kierowców oznacza natomiast rosnące ceny paliw. Po zakończeniu programu CPN benzyna i olej napędowy podrożały na części stacji o ponad złotówkę na litrze.

Banki i KGHM obciążają indeks

Siła Orlenu nie wystarczyła do utrzymania WIG20 nad kreską. Notowania banków znalazły się pod presją po wcześniejszym okresie bardzo mocnych wzrostów. WIG-Banki był jednym z głównych motorów tegorocznej hossy, dlatego realizacja zysków w tym sektorze szybko przekłada się na cały indeks największych spółek.

W dół szedł również KGHM. Spółce nie pomagało osłabienie notowań metali. Około południa złoto traciło ponad 1,5 proc., srebro około 2,5 proc., a miedź znajdowała się lekko pod kreską. Mocniejszy dolar dodatkowo ograniczał zainteresowanie częścią surowców.

Spadkom na GPW towarzyszyło pogorszenie nastrojów na zagranicznych giełdach. Niemiecki DAX i brytyjski FTSE 100 traciły, a kontrakty na amerykańskie indeksy wskazywały na słabszy początek handlu na Wall Street. Inwestorzy reagowali między innymi na rosnące ceny ropy, napięcia między USA i Iranem oraz wzrost rentowności obligacji.

Wyższe rentowności papierów skarbowych zwiększają atrakcyjność rynku długu w porównaniu z akcjami. Podnoszą też koszt finansowania przedsiębiorstw i wyceny stosowane w modelach analitycznych. Jest to szczególnie istotne po długim okresie wzrostów, gdy ceny wielu akcji uwzględniają już optymistyczne prognozy.

Korekta po silnej hossie na GPW

Wtorkowa przecena nastąpiła po bardzo dobrych miesiącach na warszawskiej giełdzie. WIG20 w 2026 roku ustanawiał rekordy i po niemal 19 latach pokonał poziomy osiągnięte przed światowym kryzysem finansowym. W takiej sytuacji pogorszenie otoczenia zewnętrznego może skłaniać część inwestorów do realizacji zysków.

Ryzyko krótkoterminowej korekty sygnalizowali analitycy jeszcze podczas lipcowych wzrostów. Kamil Szczepański, analityk rynków finansowych XTB, zwracał uwagę, że „wskaźnik RSI przekroczył już 70, co sygnalizuje wykupienie i daje okazję do korekty”. Analiza XTB dotycząca WIG20 wskazywała również, że bardzo strome tempo wzrostu może być trudne do utrzymania.

Jednodniowy spadek nie przesądza jeszcze o zakończeniu hossy. Pokazuje jednak, że coraz większe znaczenie dla WIG20 mają ceny surowców, rynek obligacji i kondycja banków. Nawet historyczny rekord największej polskiej spółki nie wystarczył, aby zneutralizować przecenę pozostałych ciężkich komponentów indeksu.

Czytaj także:

Polski przemysł w tarapatach. Firmy ograniczają produkcję i zatrudnienie

Które mieszkania sprzedają się najszybciej? Kawalerki wygrywają, ale boom minął

Kluczowa decyzja ws. anonimowych wpłat na zbiórki. Fiskus straci argumenty?