• Program OKI ma ruszyć od 1 stycznia 2027 r. i umożliwić inwestowanie na preferencyjnych warunkach podatkowych.
  • Samer Masri z BM PKO BP szacuje, że OKI mogą przyciągnąć ponad 200 mld zł aktywów w dwa lata.
  • Rządowy projekt przewiduje zwolnienie do 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych i do 25 tys. zł dla aktywów oszczędnościowych.

Stawką jest nie tylko podatkowa ulga dla inwestorów indywidualnych. OKI ma pomóc zmienić strukturę oszczędności Polaków, zwiększyć udział inwestycji długoterminowych i poprawić płynność krajowego rynku finansowego.

OKI: nowy rachunek dla inwestorów od 2027 roku

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych 5 maja 2026 r. Jak informuje Ministerstwo Finansów, OKI ma być nową formą inwestowania i oszczędzania dla osób fizycznych. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 2027 r.

Zgodnie z projektem na OKI będzie można inwestować m.in. w akcje, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych oraz inne instrumenty finansowe. Dla aktywów inwestycyjnych przewidziano pełne zwolnienie z podatku do 100 tys. zł. Dla aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty bankowe czy skarbowe obligacje oszczędnościowe, limit zwolnienia ma wynosić 25 tys. zł.

Dochody z aktywów zgromadzonych na OKI nie będą objęte podatkiem Belki w standardowej formule. Jednocześnie aktywa powyżej limitów mają podlegać podatkowi od wartości aktywów. Według Ministerstwa Finansów w 2027 r. jego stawka ma wynieść 0,85 proc.

BM PKO BP: możliwe 200 mld zł w dwa lata

Najmocniejsza prognoza pojawiła się podczas Forum Funduszy w Nałęczowie. Jak podała PAP Biznes, Samer Masri, dyrektor Biura Maklerskiego PKO BP, ocenił, że program OKI może przynieść 200 mld zł aktywów w ciągu pierwszych dwóch lat funkcjonowania.

Masri rozróżnił dwa scenariusze. W wariancie pasywnym, gdy o OKI mówiłaby głównie strona rządowa i PFR, na konta mogłoby trafić ok. 70 mld zł. W scenariuszu aktywnej promocji przez instytucje finansowe skala mogłaby przekroczyć 200 mld zł.

„Jeżeli włączą się instytucje finansowe z promocją i marketingiem, z budżetami, a wszystko wskazuje na to, że włączą się, to będzie 200 miliardów zł plus w OKI w ciągu dwóch lat. I naprawdę to zmieni rynek i flow na polski rynek od przyszłego roku” – powiedział Samer Masri, cytowany przez Strefę Inwestorów.

Dlaczego OKI może być ważne dla giełdy?

Polski rynek kapitałowy od lat mierzy się z problemem zbyt niskiego udziału oszczędności gospodarstw domowych w inwestycjach. Duża część środków pozostaje na rachunkach bankowych, lokatach albo w produktach o niskim ryzyku, nawet jeśli w długim terminie nie zawsze chronią one realną wartość kapitału.

OKI ma być prostszym i bardziej elastycznym rozwiązaniem niż część istniejących produktów emerytalnych. Jego przewagą ma być brak konieczności zamrażania środków do wieku emerytalnego i łatwiejsze powiązanie korzyści podatkowej z inwestowaniem na rynku kapitałowym.

Dla GPW, domów maklerskich i TFI oznaczałoby to potencjalny napływ nowych inwestorów oraz większe zainteresowanie akcjami, ETF-ami, funduszami i obligacjami. Dla spółek giełdowych mogłoby to przełożyć się na większą płynność, niższy koszt kapitału i większą rolę krajowych inwestorów indywidualnych.

Korzyść podatkowa i ryzyka dla inwestora

Największą zachętą ma być preferencja podatkowa. Ministerstwo Finansów wskazuje, że podstawowe czynności, takie jak otwarcie konta, wpłaty i wypłaty, mają być wolne od opłat. Korzyść podatkowa ma rosnąć wraz ze stopą zwrotu danego aktywa, co oznacza, że OKI może być szczególnie atrakcyjne dla osób inwestujących długoterminowo.

Jednocześnie OKI nie zwalnia inwestora z ryzyka rynkowego. Akcje, fundusze, ETF-y czy inne instrumenty finansowe mogą tracić na wartości. Preferencja podatkowa poprawia końcowy wynik inwestycji, ale nie gwarantuje zysku.

Ważna będzie też konstrukcja oferty instytucji finansowych. Jeśli OKI będzie proste, tanie i dobrze wyjaśnione, może przyciągnąć szeroką grupę oszczędzających. Jeśli produkt zostanie obudowany zbyt skomplikowanymi opłatami lub nieczytelną komunikacją, efekt może być słabszy od oczekiwań.

Czytaj także:

Nieuczciwi najemcy nie będą już nietykalni? Właściciele mieszkań walczą o swoje

Carry trade pod presją. Rynki odczują decyzję Banku Japonii

Stawka podatku 19 proc. tylko na papierze? Realnie CIT może być znacznie wyższy