- Ministerstwo Zdrowia planuje utworzenie publicznego rejestru płatności firm farmaceutycznych na rzecz lekarzy i organizacji ochrony zdrowia.
- W 2025 roku firmy zrzeszone w INFARMA wykazały ponad 162 mln zł świadczeń dla przedstawicieli zawodów medycznych.
- Obecnie indywidualnie ujawniane są dane zaledwie 22,4 proc. beneficjentów takich świadczeń. Nowe przepisy mają wprowadzić obowiązkową jawność.
Firmy farmaceutyczne mają ujawniać płatności dla lekarzy
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad rozwiązaniem, które ma zasadniczo zmienić zasady informowania o finansowych relacjach między przemysłem farmaceutycznym a pracownikami ochrony zdrowia.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, resort chce uruchomić oficjalny rejestr współpracy firm farmaceutycznych z lekarzami, fundacjami, organizacjami pacjenckimi i placówkami medycznymi.
Przedsiębiorstwa miałyby obowiązek raz w roku publikować informacje o przekazanych płatnościach. Rejestr obejmowałby między innymi wynagrodzenia za doradztwo, przygotowywanie raportów, prowadzenie badań naukowych oraz udział w wydarzeniach branżowych.
Dane byłyby publicznie dostępne. Dzięki temu pacjenci mogliby sprawdzić finansowe powiązania lekarzy z producentami leków, a instytucje publiczne zyskałyby dodatkowe narzędzie monitorowania relacji między biznesem a ochroną zdrowia.
Rozwiązanie ma zostać uwzględnione w nowej polityce lekowej państwa na lata 2027-2032, której prezentację zaplanowano na listopad 2026 roku. Wprowadzenie obowiązkowego rejestru wymagałoby jednak zmian ustawowych.
Ponad 162 mln zł dla medyków. Większość danych nie jest jawna
Skala współpracy finansowej przemysłu farmaceutycznego z lekarzami jest znacząca. Potwierdzają to dane publikowane przez Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Z Raportu Przejrzystości za 2025 rok wynika, że firmy objęte raportowaniem przekazały przedstawicielom zawodów medycznych świadczenia o łącznej wartości 162,14 mln zł.
Z tej kwoty 86,99 mln zł stanowiły wynagrodzenia za świadczone usługi, natomiast 75,16 mln zł przeznaczono na wydatki związane z wydarzeniami, w tym konferencjami i szkoleniami.
Średnia wartość świadczenia przypadającego na beneficjenta wyniosła 4178,90 zł. Nie jest to jednak przeciętne wynagrodzenie lekarza, lecz wskaźnik dotyczący świadczeń wykazanych w raportach firm.
Największy problem dotyczy jawności danych. Indywidualnie opublikowano informacje dotyczące zaledwie 22,4 proc. beneficjentów. W pozostałych przypadkach dane przedstawiono zbiorczo, bez przypisania konkretnych kwot do nazwisk.
Obecnie publikowanie takich informacji odbywa się na podstawie branżowego Kodeksu Dobrych Praktyk INFARMA. Ujawnienie nazwiska lekarza i wartości otrzymanego świadczenia wymaga jego zgody.
Miliony złotych trafiają także do szpitali i organizacji
Płatności dla poszczególnych lekarzy stanowią tylko część finansowych relacji branży farmaceutycznej z systemem ochrony zdrowia.
Według danych INFARMA w 2025 roku na rzecz organizacji ochrony zdrowia przekazano blisko 194 mln zł. Największą pozycję stanowiły koszty związane z wydarzeniami naukowymi i branżowymi, które osiągnęły 146,6 mln zł. Kolejne 38,5 mln zł przeznaczono na wynagrodzenia za usługi, a 8,8 mln zł na darowizny.
Do tej kategorii zaliczane są między innymi szpitale, uczelnie medyczne i towarzystwa naukowe. W przypadku organizacji poziom indywidualnego ujawniania danych wynosił 97,2 proc., znacznie więcej niż wśród przedstawicieli zawodów medycznych.
Osobną pozycję stanowią wydatki związane z działalnością badawczo-rozwojową, które osiągnęły około 965,5 mln zł. Łączna wartość wszystkich trzech kategorii współpracy przekroczyła 1,32 mld zł. Nie są to wyłącznie honoraria lekarzy. Dane obejmują także finansowanie projektów badawczych, organizacji oraz działalności związanej z rozwojem nowych terapii.
Lekarze i branża farmaceutyczna popierają jawność
Pomysł Ministerstwa Zdrowia spotkał się z pozytywną reakcją zarówno samorządu lekarskiego, jak i przedstawicieli przemysłu farmaceutycznego.
Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślił: „Taka transparentność byłaby dobra dla pacjenta”.
Jego zdaniem publiczny rejestr mógłby ograniczyć podejrzenia, że lekarze przepisują konkretne preparaty ze względu na finansowe relacje z ich producentami. Większa przejrzystość miałaby poprawić zaufanie pacjentów do środowiska medycznego.
Propozycję pozytywnie ocenia również Michał Byliniak, dyrektor generalny INFARMA. Zwraca jednak uwagę na konieczność rozróżnienia wynagrodzeń za rzeczywiście wykonane usługi od finansowania udziału w konferencjach i innych wydarzeniach naukowych.
Sama współpraca lekarza z producentem leku nie oznacza konfliktu interesów ani nieprawidłowości. Może obejmować działalność badawczą, konsultacje naukowe oraz przekazywanie wiedzy potrzebnej do opracowywania nowych terapii. Znaczenie ma natomiast przejrzystość takich relacji, szczególnie gdy lekarz uczestniczy w podejmowaniu decyzji dotyczących leczenia pacjentów lub finansowania leków ze środków publicznych.
Czytaj także:
Polacy mają dosyć influencerów. Tylko 8 proc. traktuje ich porady poważnie
USA liczy straty na wojnie z Iranem. Rachunek dobiega do 50 mld dolarów
Polska szykuje się na kryzys. Ponad 4500 przetargów na schrony, agregaty i sprzęt


