• Telewizję jako główne źródło wiadomości wskazuje 59 proc. Polaków, portale internetowe 50 proc., a media społecznościowe 30 proc.
  • Najczęściej wymieniane są programy TVN, ale za najbardziej wiarygodne spośród ocenianych stacji uznawane są programy Polsatu.
  • Aż 92 proc. badanych uważa, że warto sprawdzać kilka źródeł informacji, jednak tylko 19 proc. robi to zawsze.

Skąd Polacy czerpią informacje? Telewizja przed portalami internetowymi

Z raportu CBOS „Korzystanie z mediów i ocena ich wiarygodności”, opublikowanego 7 października 2026 r., wynika, że tradycyjna telewizja wciąż zajmuje istotne miejsce w polskim systemie informacyjnym.

Na telewizję jako jedno z głównych źródeł wiedzy o wydarzeniach wskazało 59 proc. respondentów. Portale informacyjne działające w internecie wymieniło 50 proc., natomiast media społecznościowe 30 proc.

Dziewięciopunktowa przewaga telewizji nad portalami pokazuje, że internet nie wyparł tradycyjnych programów informacyjnych. Jednocześnie połowa respondentów korzystająca z portali potwierdza, że cyfrowe kanały mają już bardzo duże znaczenie.

Wyników nie należy jednak interpretować jako prostego pojedynku całej telewizji z całym internetem. Respondenci mogli wskazywać różne źródła wiadomości, a osoby korzystające z portali często mogą jednocześnie śledzić media społecznościowe i programy telewizyjne.

Nie można więc dodawać do siebie wyników portali i serwisów społecznościowych, aby obliczyć łączny udział internetu. Badanie pokazuje popularność poszczególnych kategorii mediów, a nie wyłączność korzystania z jednego kanału.

TVN najczęściej wskazywany, ale Polsat uznawany za najbardziej wiarygodny

CBOS sprawdził również, z których stacji i programów telewizyjnych Polacy czerpią informacje o bieżących wydarzeniach. Najwięcej respondentów, 25 proc., wskazało programy TVN. Na drugim miejscu znalazły się programy Polsatu, wymienione przez 21 proc. badanych. Telewizję publiczną wskazało 15 proc. respondentów.

Popularność danego źródła nie jest jednak równoznaczna z zaufaniem do przekazywanych przez nie treści. Z analizy Krzysztofa Pankowskiego i Jonathana Scovila z CBOS wynika, że spośród ocenianych programów telewizyjnych największą wiarygodność respondenci przypisują programom Polsatu. W przypadku pozostałych stacji częściej przeważają opinie negatywne.

Oceny portali internetowych również są zróżnicowane. Onet i Wirtualna Polska nieco częściej uznawane są za niewiarygodne niż za wiarygodne. W przypadku Interii opinie są niemal równomiernie podzielone, natomiast w ocenach Kanału Zero nieznaczną przewagę uzyskują odpowiedzi pozytywne.

Wyniki te pokazują, że częstotliwość korzystania z konkretnego medium i przekonanie o jego rzetelności to dwie różne kwestie.

92 proc. Polaków chce porównywać informacje. Regularnie robi to niewielu

Jednym z najbardziej interesujących wniosków z badania jest rozbieżność między świadomością potrzeby weryfikacji wiadomości a deklarowanymi zachowaniami. Aż 92 proc. ankietowanych zgadza się, że do wyrobienia sobie opinii o bieżących wydarzeniach potrzebne są informacje pochodzące z kilku różnych źródeł.

Jednocześnie tylko 19 proc. respondentów deklaruje, że zawsze porównuje przekazy różnych mediów. Niewiele mniejsza grupa, 18 proc., przyznaje, że nie robi tego nigdy. Autorzy raportu zwracają ponadto uwagę, że 73 proc. badanych nie ma jednego ulubionego medium służącego do śledzenia bieżących wydarzeń.

Nie musi to jednak oznaczać systematycznego sprawdzania wiarygodności otrzymywanych wiadomości. Korzystanie z kilku kanałów i świadome porównywanie ich przekazów to odmienne zachowania.

Problem dodatkowo komplikuje zróżnicowanie sposobu przedstawiania tych samych wydarzeń. Aż 83 proc. respondentów zgadza się, że odbiorca może mieć trudności z ustaleniem, gdzie leży prawda, ponieważ poszczególne media przekazują odmienne opinie i interpretacje.

To istotna informacja zarówno dla redakcji, jak i odbiorców wiadomości. Sama dostępność wielu źródeł nie gwarantuje, że użytkownik będzie potrafił ocenić ich rzetelność.

Social media są szybsze, ale Polacy obawiają się dezinformacji

Badanie CBOS pokazuje także sprzeczne oceny mediów społecznościowych. Z jednej strony 69 proc. respondentów uważa, że w serwisach społecznościowych łatwiej natrafić na nieprawdziwe informacje niż w mediach tradycyjnych. Z drugiej dokładnie taki sam odsetek jest przekonany, że social media pozwalają szybciej dowiadywać się o ważnych wydarzeniach.

Odbiorcy dostrzegają więc jednocześnie zalety szybkości przekazu oraz zagrożenia związane z jego wiarygodnością. Znaczenie internetu jest szczególnie widoczne wśród młodszych użytkowników. Z osobnego badania CBOS z sierpnia 2026 r. wynika, że z mediów społecznościowych korzysta 97 proc. osób w wieku od 18 do 24 lat. Wśród osób mających co najmniej 65 lat odsetek ten wynosi 30 proc.

Są to dane o korzystaniu z serwisów społecznościowych ogółem, a nie wyłącznie o pozyskiwaniu z nich wiadomości. Pokazują jednak skalę różnic pokoleniowych, które mogą wpływać na przyszłą strukturę odbiorców mediów.

Rosnąca popularność platform społecznościowych stawia przed redakcjami dodatkowe wyzwanie. Coraz większe znaczenie ma nie tylko szybkość dostarczania informacji, lecz również możliwość ich sprawdzenia i przedstawienia szerszego kontekstu.

Czytaj także:

Analitycy ostrzegają: nadchodzi fala drożyzny w sklepach

Inwestycyjny „pewniak” zawiódł. Na obligacjach można było stracić połowę kapitału

Kwota wolna nie wzrośnie. Rząd tłumaczy, dlaczego nie spełni obietnicy