• Rząd proponuje, aby płaca minimalna w 2027 r. wyniosła 4950 zł brutto, czyli o 144 zł więcej niż obecnie.
  • Związki zawodowe chcą co najmniej 5200 zł brutto, a pracodawcy nie chcą wychodzić ponad propozycję rządu.
  • Jeśli RDS nie uzgodni stanowiska w terminie, ostateczną decyzję podejmie rząd do 15 września.

Płaca minimalna 2027: RDS bez porozumienia

Na czwartkowym posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego nie udało się wypracować wspólnego stanowiska w sprawie minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2027 r. Jak podał Bankier.pl za PAP, debata zakończyła się bez kompromisu między stroną związkową, pracodawcami i rządem.

Propozycja rządu zakłada, że od 1 stycznia 2027 r. płaca minimalna wyniesie 4950 zł brutto. Byłby to wzrost o 144 zł wobec obecnych 4806 zł brutto, czyli o 3 proc. Rząd chce również, aby minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wzrosła do 32,30 zł, czyli o 0,90 zł wobec kwoty obowiązującej w 2026 r.

Obecne stawki potwierdza Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto. Minimalna stawka godzinowa została ustalona na 31,40 zł, co wynika także z rozporządzenia Rady Ministrów na 2026 r..

Związki chcą 5200 zł, pracodawcy hamują

Strona związkowa przedstawiła wspólną kontrpropozycję: płaca minimalna w 2027 r. powinna wzrosnąć co najmniej do 5200 zł brutto. OPZZ wylicza, że oznaczałoby to podwyżkę o około 8,2 proc., czyli o 394 zł brutto względem obecnej stawki. Związkowcy argumentują, że najniższa krajowa powinna nadążać nie tylko za inflacją, ale także za kosztami życia i wzrostem wynagrodzeń w gospodarce, co opisano w stanowisku OPZZ dotyczącym płacy minimalnej 2027.

Pracodawcy pozostają przy stanowisku, że wzrost nie powinien być wyższy niż propozycja rządu. Ich argument jest prosty: każda podwyżka płacy minimalnej zwiększa nie tylko wynagrodzenie brutto pracownika, ale też koszty składek, narzuty płacowe, dodatki, wynagrodzenia powiązane z minimalną stawką oraz presję na podwyżki wśród pracowników zarabiających niewiele więcej.

Leszek Miętek z OPZZ, przewodniczący zespołu problemowego ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych w RDS, przyznał, że w sprawie minimalnego wynagrodzenia „nie było szans na kompromis między partnerami społecznymi a rządem”, co przytoczył Bankier.pl. To pokazuje, że spór nie dotyczy symbolicznych różnic, ale dwóch odmiennych diagnoz sytuacji gospodarczej.

Rząd ma czas do 15 września

Procedura jest jasna. Rada Dialogu Społecznego ma czas na wypracowanie wspólnego stanowiska, ale jeśli porozumienia nie będzie, ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Zgodnie z informacją Bankiera, rząd musi zrobić to do 15 września.

Ważne jest też ograniczenie ustawowe: kwoty przyjęte przez rząd nie mogą być niższe od tych, które wcześniej przedstawiono Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji. Oznacza to, że 4950 zł brutto oraz 32,30 zł za godzinę są dziś praktycznym minimum propozycji rządowej, a nie dolnym wariantem do dalszego obniżenia.

Rządowa propozycja została przyjęta 9 czerwca 2026 r. Jak wynika z komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Rada Ministrów wskazała 4950 zł brutto oraz 32,30 zł jako stawki na 2027 r. i skierowała je do RDS. W praktyce najbliższe tygodnie przesądzą, czy rząd pozostanie przy tym wariancie, czy zdecyduje się na wyższą kwotę pod presją związków zawodowych.

Czytaj także:

Ukraińskie ataki paraliżują Rosję. Kreml zakazuje eksportu diesla i zaczyna import paliw

Drakońskie kary dla deweloperów. Nawet 10 proc. obrotu

AI nadal nie przynosi zysków. Spory zawód wśród polskich firm