- Iran deklaruje, że cieśnina Ormuz mogłaby zostać ponownie otwarta w ciągu dwóch dni od osiągnięcia porozumienia z USA.
- Teheran domaga się przede wszystkim zakończenia amerykańskiej blokady morskiej i spełnienia swoich warunków negocjacyjnych.
- Nadzieje na porozumienie obniżyły w poniedziałek ceny ropy o około 4 proc., ale przełomu w rozmowach wciąż nie ma.
Iran może otworzyć Ormuz w 48 godzin
Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baqaei poinformował 2 listopada, że dotychczasowy siedmiodniowy plan dotyczący przywrócenia bezpieczeństwa żeglugi w cieśninie Ormuz może zostać skrócony do dwóch dni.
„Możliwość wdrożenia tego planu w ciągu dwóch dni jest kolejnym przejawem dobrej woli Iranu” – powiedział Baqaei podczas konferencji prasowej. Jak relacjonuje Reuters, rozmowy opierają się na siedmiopunktowym planie przygotowanym przez Teheran we wrześniu.
Iran stawia jednak warunki. Według Baqaeiego nie będzie możliwe ani zawarcie ostatecznego porozumienia, ani otwarcie cieśniny, dopóki Stany Zjednoczone nie zakończą blokady morskiej Iranu oraz nie uwzględnią żądań Teheranu.
„Piłka jest po stronie Ameryki” – stwierdził rzecznik irańskiego MSZ. Irańska agencja Tasnim podaje, że wymiana wiadomości między stronami nadal trwa, a rozmowy prowadzone są pośrednio.
Rozmowy trwają przez Katar
Iran i Stany Zjednoczone nie prowadzą obecnie bezpośrednich rozmów. Rolę pośrednika pełni przede wszystkim Katar.
Irański wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi przebywał w Dosze, gdzie prowadzone były konsultacje mające umożliwić przekazywanie stanowisk pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem. Irańska delegacja opuściła już Katar, ale według osoby zaznajomionej z negocjacjami nie było to efektem załamania rozmów. W obiegu znajduje się projekt porozumienia, a kolejne spotkanie pozostaje możliwe.
Pierwotny irański plan zakładał siedmiodniowy proces budowania zaufania. USA wcześniej odrzuciły tę propozycję, a jednym z głównych problemów pozostawała kolejność realizowania poszczególnych zobowiązań.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araqchi poinformował jednak w weekend, że opracowywany jest szybszy wariant, w którym cieśnina mogłaby zostać ponownie otwarta już w ciągu dwóch dni od osiągnięcia porozumienia.
Nie oznacza to jeszcze zawarcia umowy. Zarówno Teheran, jak i Waszyngton pozostawiają sobie możliwość powrotu do działań militarnych, jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem.
Przez Ormuz przepływa około jedna piąta światowej ropy
Znaczenie cieśniny Ormuz dla gospodarki światowej trudno przecenić. Jest to wąski szlak pomiędzy Iranem i Omanem łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim.
Według danych amerykańskiej Energy Information Administration w pierwszej połowie 2025 roku przez Ormuz przepływało średnio 20,9 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie. Odpowiadało to około 20 proc. światowej konsumpcji płynnych paliw oraz około jednej czwartej całego morskiego handlu ropą.
Problem polega na tym, że możliwości ominięcia cieśniny są ograniczone. EIA szacowała łączną przepustowość głównych alternatywnych rurociągów Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich na około 4,7 mln baryłek dziennie. To tylko część wolumenu, który w normalnych warunkach przechodzi przez Ormuz.
Dlatego każdy sygnał dotyczący zamknięcia lub ponownego otwarcia cieśniny niemal natychmiast wpływa na ceny ropy, koszty frachtu i oczekiwania dotyczące inflacji.
Ropa zareagowała natychmiast. Spadek o blisko 4 proc.
Rynki bardzo szybko zareagowały na informacje o możliwym postępie negocjacji. W poniedziałek ropa Brent traciła około 3,7 proc., schodząc w okolice 109 dolarów za baryłkę. Amerykańska ropa WTI spadła poniżej 100 dolarów lub oscylowała w bezpośredniej bliskości tego poziomu, zależnie od momentu notowań.
Spadek pokazuje, jak duża premia za ryzyko geopolityczne pozostaje w cenach surowca. Rynek zakłada, że trwałe przywrócenie żeglugi przez Ormuz zwiększyłoby dostępność dostaw i ograniczyło ryzyko niedoborów.
Na razie inwestorzy reagują jednak bardziej na nadzieje niż na podpisane porozumienie. Warunki Iranu pozostają wymagające, a Stany Zjednoczone nie poinformowały o ich zaakceptowaniu.
Otwarcie Ormuz mogłoby przynieść ulgę również kierowcom
Dla Europy i Polski znaczenie ewentualnego porozumienia wykracza poza sam rynek ropy. Tańszy surowiec z czasem może ograniczać presję na ceny paliw, transport, produkcję i inflację.
Nie należy jednak oczekiwać natychmiastowego przełożenia spadku notowań ropy na ceny przy dystrybutorach. Wpływ mają również kurs dolara, marże rafineryjne, podatki oraz ceny gotowych paliw na rynku europejskim.
Najważniejszym czynnikiem pozostaje teraz odpowiedź Waszyngtonu. Iran deklaruje, że technicznie jest gotowy przyspieszyć proces z siedmiu dni do około 48 godzin, ale jednocześnie jasno uzależnia otwarcie Ormuz od politycznych i militarnych ustępstw USA. Dopóki porozumienie nie zostanie zawarte, cieśnina pozostanie jednym z największych źródeł ryzyka dla globalnego rynku energii.
Czytaj także:
54 proc. Polaków zrobi coś nieuczciwego na polecenie szefa. Ze strachu przed utratą pracy
Rosja straciła 2,5 tys. żołnierzy w jeden dzień. Ukraina mówi o rekordzie
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego osłabił złotego. Poziom niewidziany od 3 lat



