• Adam Glapiński uznał postępowanie w sprawie Trybunału Stanu za bezpodstawne i szkodliwe dla interesów Polski.
  • Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma 9 października zdecydować o przyjęciu sprawozdania dotyczącego prezesa NBP.
  • Spór dotyczy ośmiu zarzutów oraz procedury postawienia szefa banku centralnego przed Trybunałem Stanu.

Glapiński odpowiada na zarzuty. Ostrzega przed skutkami dla Polski

Prezes NBP odniósł się do działań Sejmu podczas czwartkowej konferencji prasowej zorganizowanej po październikowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Jak relacjonuje Money.pl, Adam Glapiński poinformował, że bank centralny uważnie obserwuje prace Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej oraz doniesienia medialne dotyczące możliwego skierowania sprawy do Trybunału Stanu.

Szef NBP zdecydowanie zakwestionował zasadność prowadzonego postępowania, wiążąc jego rozpoczęcie z wcześniejszą kampanią wyborczą.

„Całe to postępowanie zapowiedziane jeszcze w okresie poprzedniej kampanii wyborczej absolutnie nie ma żadnych podstaw. Jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny negatywny wpływ w relacjach z zagranicą„ – stwierdził Glapiński.

Prezes banku centralnego ocenił również, że działania komisji są szkodliwe z punktu widzenia wewnętrznych interesów państwa. Jego zdaniem mogą one dodatkowo negatywnie odbić się na relacjach Polski z zagranicznymi partnerami.

Glapiński nie przedstawił jednak podczas przytoczonej części wystąpienia konkretnych wyliczeń ani przykładów gospodarczych konsekwencji, do których miałoby doprowadzić postępowanie. Wypowiedź stanowi kolejne stanowisko prezesa NBP w sprawie zarzutów, którym konsekwentnie zaprzecza.

Osiem zarzutów wobec prezesa NBP. W tle 144 mld zł

Sprawa sięga marca 2024 roku, kiedy grupa posłów złożyła wstępny wniosek o pociągnięcie Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Dokument zawiera osiem głównych zarzutów związanych z funkcjonowaniem banku centralnego i działaniami jego prezesa. Jak wynika z informacji dotyczących treści wniosku, jeden z najważniejszych punktów odnosi się do skupu obligacji przez NBP w latach 2020-2021.

Autorzy dokumentu zarzucają Glapińskiemu uczestnictwo w decyzjach, które miały umożliwić pośrednie finansowanie deficytu budżetowego na kwotę co najmniej 144 mld zł. Według wnioskodawców działania te naruszały przepisy konstytucyjne dotyczące finansowania potrzeb państwa przez bank centralny.

Kolejne zarzuty obejmują między innymi interwencje walutowe, ograniczanie dostępu niektórych członków RPP i zarządu NBP do informacji, kwestie wynagrodzeń oraz zarzucane prezesowi banku zaangażowanie polityczne.

Glapiński od początku odrzuca zarzuty, podkreślając, że działania NBP podczas pandemii i po rosyjskiej agresji na Ukrainę były zgodne z prawem oraz służyły stabilności gospodarczej.

Sejmowa komisja kończy prace. Decyzja już 9 października

Nowa wypowiedź prezesa NBP pojawiła się w momencie, gdy sejmowe postępowanie zbliża się do istotnego etapu. Zgodnie z oficjalnym harmonogramem Sejmu Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zbierze się 9 października o godzinie 9:00.

W porządku obrad znalazło się przyjęcie sprawozdania dotyczącego wstępnego wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Prace komisji trwały ponad dwa lata. W tym czasie przesłuchano kilkudziesięciu świadków oraz analizowano dokumenty dotyczące funkcjonowania NBP.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, przewodniczący komisji Ryszard Petru potwierdził zakończenie zasadniczego etapu zbierania materiału dowodowego. Według informacji Money.pl komisja ma zarekomendować Sejmowi pociągnięcie prezesa banku centralnego do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Sam Petru nie przesądzał jednak publicznie ostatecznego wyniku głosowania. Przyjęcie sprawozdania nie oznacza jeszcze postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Kolejny etap wymaga rozpatrzenia sprawy przez Sejm.

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował część procedury

Ewentualne skierowanie sprawy do Trybunału Stanu może wywołać kolejny spór prawny. W styczniu 2024 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie K 23/23, dotyczący procedury pociągania prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Trybunał zakwestionował przepisy umożliwiające automatyczne zawieszenie szefa banku centralnego po podjęciu przez Sejm uchwały bezwzględną większością głosów. Orzeczenie dotyczyło również sposobu określenia większości parlamentarnej wymaganej do podjęcia takiej decyzji. W uzasadnieniu podkreślono znaczenie konstytucyjnej niezależności NBP i szczególnej ochrony kadencji jego prezesa.

W sierpniu 2024 roku Trybunał wydał kolejne orzeczenie, w sprawie K 8/24, kwestionując część przepisów regulujących działania sejmowej komisji wobec prezesa NBP. Zgodnie z przepisami ustawy o Trybunale Stanu przewidziana była bezwzględna większość głosów. Stanowisko TK wskazuje jednak na konieczność zastosowania wyższego progu, co w praktyce oznaczałoby potrzebę szerszego porozumienia parlamentarnego.

Nie rozstrzygnięto politycznego sporu o sposób dalszego prowadzenia postępowania. Ewentualna uchwała Sejmu mogłaby więc stać się przedmiotem kolejnych kontrowersji prawnych.

Niezależność NBP w centrum sporu. Co dalej z Glapińskim?

Sprawa ma szczególne znaczenie ze względu na konstytucyjną pozycję Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z art. 227 Konstytucji RP bank centralny odpowiada za wartość polskiego pieniądza, a jego prezes jest powoływany na sześcioletnią kadencję.

Zasada niezależności NBP ma ograniczać możliwość wywierania politycznego wpływu na decyzje dotyczące stóp procentowych i realizacji polityki pieniężnej. Nie wyklucza ona jednak odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa banku, którą przewiduje art. 198 ustawy zasadniczej.

Właśnie wokół granicy między niezależnością banku centralnego a możliwością rozliczania jego kierownictwa koncentruje się obecny spór.

Glapiński utrzymuje, że działania przeciwko niemu mogą zaszkodzić Polsce również na arenie międzynarodowej. Autorzy wniosku przekonują natomiast, że postępowanie służy wyjaśnieniu zarzutów dotyczących przestrzegania prawa przez prezesa banku centralnego.

Najbliższym rozstrzygnięciem będzie decyzja Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej zaplanowana na 9 października. Jeżeli komisja przyjmie sprawozdanie rekomendujące postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, sprawa trafi do dalszego rozpatrzenia przez Sejm.

Dopiero kolejne decyzje parlamentarne oraz ewentualne rozstrzygnięcia prawne pokażą, czy wieloletnie postępowanie doprowadzi do formalnego pociągnięcia prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Czytaj także:

Emerytury dla artystów wzrosną? Kontrowersyjny projekt coraz bliżej realizacji

Polskie paliwo jednym z najtańszych w UE. Sąsiedzi masowo tankują na naszych stacjach

Ukraina stawia warunki UE. Nie dołączy do Unii, jeśli ta nie zniesie limitów