
Inflacja nie zabiera pieniędzy z konta wprost. Jej działanie jest mniej widoczne: za tę samą kwotę można kupić mniej towarów i usług. Dlatego inwestor może mieć poczucie bezpieczeństwa, bo saldo na rachunku nie spada, a jednocześnie realna wartość oszczędności maleje.
Ochrona przed inflacją nie polega na znalezieniu jednego idealnego instrumentu. Inaczej zabezpiecza się poduszkę finansową, inaczej pieniądze potrzebne za rok, a inaczej kapitał emerytalny z horyzontem 20 lat. Im dłuższy czas, tym większe znaczenie ma realna stopa zwrotu po podatkach i kosztach.
Największym błędem jest patrzenie wyłącznie na nominalne oprocentowanie, bez porównania go z inflacją.
Gotówka jest potrzebna, ale nie powinna dominować przez lata
Gotówka i depozyty są ważne, bo zapewniają płynność. Poduszka finansowa powinna być dostępna i bezpieczna, nawet jeśli nie daje najwyższej stopy zwrotu. Problem zaczyna się wtedy, gdy inwestor przez wiele lat trzyma cały majątek w gotówce, bo boi się zmienności innych aktywów.
W długim terminie inflacja może sprawić, że pozornie bezpieczne pieniądze tracą realną wartość. Dlatego część kapitału przeznaczonego na odległe cele powinna pracować w aktywach, które mają szansę rosnąć szybciej niż ceny: akcjach, funduszach, obligacjach indeksowanych inflacją, nieruchomościach albo dobrze dobranym portfelu mieszanym.
Inflacja potrafi drastycznie zredukować oszczędności
Z rocznych wskaźników cen GUS wynika, że w latach 2016-2025 ceny towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wzrosły łącznie o około 56,6%. Oznacza to, że 100 zł trzymane w gotówce na początku tego okresu miało po dekadzie siłę nabywczą odpowiadającą mniej więcej 63,8 zł w cenach sprzed wzrostu.
Ta prosta kalkulacja udowadnia, że inflacja nie musi być wysoka w każdym pojedynczym roku, aby mocno uderzyć w realną wartość pieniędzy – wystarczy, że działa przez wiele lat. Dlatego gotówka i depozyty są potrzebne jako rezerwa, ale długoterminowe oszczędności powinny mieć szansę pracować szybciej niż wzrost cen. Zatem jak chronić oszczędności przed inflacją?
Jakie narzędzia mogą pomagać?
Najprostsze narzędzia to lokaty, konta oszczędnościowe i obligacje skarbowe, ale trzeba porównywać ich wynik z inflacją i podatkiem. Obligacje indeksowane inflacją mogą być użyteczne, gdy inwestor chce ochronić część kapitału przed wzrostem cen, choć również mają konkretne zasady, limity, terminy i sposób naliczania odsetek.
W dłuższym horyzoncie rolę ochronną mogą pełnić także aktywa wzrostowe. Akcje dobrych spółek, fundusze indeksowe czy nieruchomości nie gwarantują wyniku w każdym roku, ale mogą uczestniczyć we wzroście gospodarki i zysków przedsiębiorstw. To ważne zwłaszcza przy oszczędzaniu na emeryturę.
Jak chronić oszczędności przed inflacją?
Nie wszystkie pieniądze powinny być inwestowane tak samo. Środki na najbliższe wydatki powinny być płynne, kapitał na kilka lat może korzystać z ostrożniejszych instrumentów, zaś pieniądze na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat mogą mieć większą część wzrostową.
Inflacja nie jest jedynym zagrożeniem dla naszego majątku. Istnieje też ryzyko spadków, braku płynności, obciążeń podatkowych i nietrafionych decyzji. Dlatego najlepsza ochrona przed inflacją to nie jeden produkt, lecz dobrze dobrana struktura oszczędności.