Hossa na amerykańskiej giełdzie weszła w niebezpieczną fazę. Bank of America obniżył cel dla indeksu S&P 500 na koniec roku do 7100 pkt, co oznaczałoby około 6 proc. spadku względem obecnych poziomów. Analitycy banku wskazują na rosnącą liczbę sygnałów ostrzegawczych: wysokie wyceny, nadmierną spekulację w najdroższych spółkach, ogromną zmienność wewnątrz sektora technologicznego i coraz większe wydatki na infrastrukturę AI.

Iran wrócił w centrum uwagi światowych rynków po najpoważniejszej wymianie ognia z Izraelem od czasu kwietniowego zawieszenia broni. W ciągu ostatniej doby Teheran przeprowadził kilka fal ataków rakietowych na Izrael, Izrael odpowiedział uderzeniami w cele w Iranie, a Donald Trump publicznie wezwał obie strony do natychmiastowego przerwania ostrzału. Ropa Brent najpierw skoczyła w okolice 98 dolarów za baryłkę, a giełdy w Azji i Europie zareagowały spadkami.

Akcje AI znalazły się pod presją po silnej przecenie spółek technologicznych na Wall Street, która rozlała się na giełdy w Azji i Europie. Najmocniejszym sygnałem ostrzegawczym był gwałtowny spadek południowokoreańskiego indeksu KOSPI, gdzie przecena producentów półprzewodników doprowadziła do czasowego wstrzymania handlu. Inwestorzy coraz częściej pytają, czy hossa napędzana sztuczną inteligencją nie weszła w fazę bolesnej weryfikacji.

Kurs dolara wzrósł do najwyższego poziomu od dwóch miesięcy, a para USD/PLN znalazła się w poniedziałek w okolicach 3,69 zł. Impulsem do umocnienia amerykańskiej waluty był mocny raport z rynku pracy USA, który osłabił oczekiwania na szybkie łagodzenie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Dla złotego oznacza to presję głównie ze strony globalnego rynku, a nie wyłącznie krajowych czynników.

Credit Agricole utrzymał prognozę wzrostu gospodarczego Polski na 2026 i 2027 r., mimo słabszych od oczekiwań danych za pierwszy kwartał. Bank obniżył natomiast ścieżkę inflacji CPI, wskazując na niższy punkt startowy po majowym odczycie GUS oraz zmianę założeń dotyczących cen żywności i paliw. Dla rynku oznacza to scenariusz umiarkowanie solidnego wzrostu, ale z ryzykami po stronie inwestycji, energii i sytuacji geopolitycznej.

Zdolność kredytowa przeciętnie zarabiających gospodarstw domowych spadła w maju trzeci miesiąc z rzędu. Z analizy ofert dziesięciu banków przeprowadzonej przez BIG DATA RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl wynika, że przy niezmienionych stopach procentowych banki były skłonne pożyczyć mniej singlom, parom i rodzinom z dzieckiem. W praktyce oznacza to, że w największych miastach z zasięgu kupujących wypadły tysiące mieszkań.

Podatek od kryptowalut wrócił do debaty o finansowaniu Unii Europejskiej. W ramach rozmów o budżecie UE na lata 2028-2034 pojawiły się propozycje nowych dochodów własnych, w tym opłat od usług cyfrowych, hazardu online oraz zysków lub transakcji na kryptoaktywach. Na razie nie jest to gotowy podatek, ale polityczny sygnał, że rynek kryptowalut coraz mocniej wchodzi do unijnej dyskusji fiskalnej.

Migranci stali się jednym z filarów polskiego rynku pracy, szczególnie w branżach, w których od lat brakuje lokalnych kandydatów. Najnowsze analizy wskazują, że bez pracowników z zagranicy problemy kadrowe mogłyby uderzyć w budownictwo, logistykę, rolnictwo, hotelarstwo i gastronomię, a konsekwencją byłyby wyższe koszty działalności firm oraz ceny części usług i produktów.

Oszczędności Polaków osiągają rekordowe poziomy, ale sposób ich przechowywania pokazuje dużą ostrożność wobec inwestowania. Gospodarstwa domowe zgromadziły w bankach ponad 1,5 bln zł, a według danych PFR prawie połowę aktywów finansowych stanowią depozyty bieżące, gotówka i pozostałe depozyty. To oznacza, że ogromna część kapitału nadal pracuje słabo albo nie pracuje wcale.