
Horyzont inwestycyjny to okres, przez jaki inwestor planuje utrzymywać kapitał w inwestycjach, zanim będzie potrzebował pieniędzy. To jeden z najważniejszych czynników przy budowie portfela. Osoba inwestująca na 20 lub 30 lat może patrzeć zupełnie inaczej na przejściowe spadki niż ktoś, kto będzie potrzebował środków za rok lub dwa.
Im krótszy horyzont, tym większe znaczenie ma ochrona kapitału i zachowanie płynności. Z kolei im horyzont jest dłuższy, tym większą rolę mogą odgrywać aktywa wzrostowe, takie jak akcje. Nie dlatego, że stają się one pozbawione ryzyka, ale dlatego, że inwestor ma więcej czasu na przetrwanie bessy i odbudowę wartości portfela. Co za tym idzie, ten sam instrument może być rozsądny przy horyzoncie 20 lat i zbyt ryzykowny na przestrzeni 20 miesięcy.
Krótki, średni i długi horyzont inwestycyjny – trzy różne portfele
Krótki horyzont inwestycyjny zwykle oznacza okres do kilku lat. W takim przypadku portfel powinien być ostrożniejszy, bo duża strata może pojawić się dokładnie wtedy, gdy inwestor będzie potrzebował pieniędzy. W tej części portfela większe znaczenie mają gotówka, depozyty, fundusze rynku pieniężnego lub krótkoterminowe obligacje.
Średni horyzont daje więcej przestrzeni, ale nadal wymaga kontroli ryzyka. Można w nim łączyć instrumenty stabilizujące z umiarkowanym udziałem aktywów wzrostowych. Długi horyzont pozwala inwestorowi bardziej korzystać z potencjału akcji, funduszy indeksowych czy strategii regularnego inwestowania, ale wymaga odporności na okresowe obsunięcia.
Dlaczego długi czas zwiększa szanse dodatniego wyniku?
Analiza Fisher Investments, oparta na danych S&P 500 za okres od 1926 r. do 2017 r., pokazuje, że historycznie dodatnie były 53,1% dziennych stóp zwrotu, 74,7% rocznych okresów kroczących, 87,5% pięcioletnich, 94,1% dziesięcioletnich i 100% dwudziestoletnich okresów kroczących.
Dane historyczne nie gwarantują oczywiście przyszłych wyników, ale dobrze pokazują, dlaczego horyzont inwestycyjny ma tak duże znaczenie przy ocenie ryzyka. Im krótszy okres, tym większe znaczenie ma moment wejścia i wyjścia z rynku, natomiast im dłuższy czas, tym istotniejszą rolę zaczynają odgrywać fundamenty, wzrost gospodarczy, zyski spółek i konsekwencja inwestora.
Długi horyzont nie usuwa ryzyka, ale zmienia jego charakter: z problemu krótkoterminowych wahań w wyzwanie utrzymania cierpliwości i konsekwencji.
Kiedy cel inwestycji powinien decydować o poziomie ryzyka?
Największy błąd polega na niedopasowaniu aktywów do terminu użycia pieniędzy. Kapitał na wkład własny do mieszkania, podatki, spłatę zobowiązań czy edukację dziecka w najbliższych latach nie powinien być narażony na takie samo ryzyko jak środki emerytalne.
Warto też pamiętać, że jeden inwestor może mieć kilka horyzontów jednocześnie: poduszka finansowa ma działać natychmiastowo, oszczędności na zakup nieruchomości mogą mieć horyzont kilkuletni, zaś kapitał emerytalny może pracować przez dekady. Każdy z tych celów powinien mieścić się w innej części portfela.
Dobrze zbudowany portfel nie odpowiada więc jedynie na pytania: „ile mam akcji, obligacji czy metali szlachetnych?”. Wśród jego kluczowych założeń powinno znaleźć się również to, kiedy i do czego inwestor będzie potrzebował pieniędzy.