Po dużych wzrostach inwestorzy często czują, że ich portfel działa bez zarzutu. To właśnie wtedy rośnie jednak ryzyko zbyt dużej koncentracji, nadmiernej pewności siebie i odkładania decyzji o zabezpieczeniu zysków. Portfel po hossie nie zawsze wymaga radykalnych zmian, ale prawie zawsze wymaga przeglądu.

Odpowiedź na pytanie "kiedy sprzedawać aktywa" jest równie ważna jak to, w co inwestować. Sprzedaż aktywów może służyć realizacji celu, ograniczeniu ryzyka, przywróceniu właściwych proporcji portfela albo wyjściu z inwestycji, której pierwotne założenia przestały być aktualne.

Rynek zmienia się codziennie - ceny rosną, spadają, pojawiają się nowe dane makroekonomiczne, wyniki spółek, komentarze banków centralnych i prognozy analityków. Gdyby inwestor reagował na każdy impuls, portfel nigdy nie miałby stabilnej struktury. Dlatego pierwsze pytanie brzmi: czy zmieniła się strategia, czy tylko nastrój rynku?

Najczęstszy błąd przy budowie portfela polega na zaczynaniu od instrumentów zamiast od celu. Inwestor kupuje to, o czym właśnie czyta, co wzrosło w ostatnich miesiącach albo co polecił ktoś znajomy. Po czasie ma wiele pozycji, ale nie ma odpowiedzi na podstawowe pytanie: jaką funkcję ma pełnić cały portfel?