• Rząd zapowiada pięć programów, które mają poprawić warunki inwestowania dla przedsiębiorstw.
  • Wśród działań są większe granty, wsparcie czystych technologii, zmiany w PSI, wzmocnienie KUKE i program dla startupów.
  • Impulsy mają odpowiedzieć na problem wciąż zbyt niskiej stopy inwestycji w polskiej gospodarce.

To ważny sygnał dla przedsiębiorców, inwestorów i rynku kapitałowego, bo inwestycje pozostają jednym z kluczowych warunków utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Dane GUS pokazują, że w I kwartale 2026 r. nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 2,4 proc. rok do roku, ale stopa inwestycji wyniosła 12,9 proc. wobec 13,2 proc. rok wcześniej.

Pięć impulsów inwestycyjnych: co zapowiedział rząd?

Andrzej Domański poinformował, że rząd przygotował pakiet działań, który ma stworzyć lepsze warunki do inwestowania w Polsce. Jak podała PAP Biznes, chodzi o nowy program grantowy, wsparcie czystych technologii, zmiany w Polskich Strefach Inwestycji, wzmocnienie KUKE oraz program Accelerate.pl dla startupów.

Minister finansów i gospodarki podkreślił, że gospodarka potrzebuje dodatkowego bodźca. „Aby inwestycji było więcej potrzebujemy dodatkowego impulsu dla polskiej gospodarki” – powiedział Domański w siedzibie GPW.

Najbardziej konkretną zapowiedzią jest nowy program grantowy wspierający inwestycje. Według informacji przekazanych przez ministra ma on być większy o 50 proc. niż w poprzedniej perspektywie. To oznacza, że rząd chce mocniej wykorzystywać bezpośrednie wsparcie finansowe dla projektów uznanych za ważne dla rozwoju gospodarki.

Granty, czyste technologie i Polskie Strefy Inwestycji

Pierwszy impuls to większy program grantowy. Dla firm może to oznaczać szansę na obniżenie kosztów dużych projektów, szczególnie tych, które wymagają wysokich nakładów początkowych, długiego okresu zwrotu albo decyzji o lokalizacji produkcji w Polsce zamiast w innym kraju regionu.

Drugi element to program wsparcia inwestycji w czyste technologie. Ten kierunek wpisuje się w szerszą politykę gospodarczą UE, w której coraz większe znaczenie mają transformacja energetyczna, dekarbonizacja przemysłu, magazyny energii, komponenty dla OZE i odporność łańcuchów dostaw. Dla Polski stawką jest nie tylko przyciągnięcie zagranicznego kapitału, ale też budowa lokalnych kompetencji przemysłowych.

Trzeci impuls dotyczy Polskich Stref Inwestycji. To jeden z najważniejszych instrumentów wsparcia przedsiębiorstw, oparty m.in. na zwolnieniach podatkowych dla nowych inwestycji. Z danych KPRM wynika, że od września 2018 r. do końca 2025 r. w ramach ustawy o wspieraniu nowych inwestycji wydano łącznie 3700 decyzji o wsparciu, obejmujących 154,4 mld zł deklarowanej wartości inwestycji i 55 570 nowych miejsc pracy, o czym informuje rządowy opis projektu zmian w ustawie o wspieraniu nowych inwestycji.

Wzmocnienie PSI może być istotne zwłaszcza dla firm produkcyjnych, logistycznych i technologicznych. Rząd wskazuje, że dotychczasowy system był chętnie wykorzystywany przez przedsiębiorców, ale wymaga zmian zwiększających skuteczność i atrakcyjność instrumentu.

KUKE i startupy mają domknąć system finansowania

Czwarty impuls odnosi się do KUKE, czyli Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Domański zapowiedział rozszerzenie programu gwarancyjnego tak, aby nowe instrumenty wspierały nie tylko eksport, ale także inwestycje związane z bezpieczeństwem. To ważne w kontekście rosnących nakładów na obronność, energetykę i infrastrukturę krytyczną.

Wcześniejsze informacje Ministerstwa Finansów wskazywały, że rozszerzenie działania KUKE może przynieść gospodarce nawet 10 mld zł dodatkowego finansowania. Jak podawała PAP Biznes, nowe rozwiązania mają wspierać m.in. finansowanie obronności, transformacji energetycznej oraz import minerałów ziem rzadkich i sprzętu wojskowego.

Piąty element to Accelerate.pl, program nowej generacji dla polskich startupów. Na tym etapie zapowiedź wymaga jeszcze doprecyzowania, ale kierunek jest czytelny: rząd chce połączyć wsparcie inwestycji przemysłowych z rozwojem innowacyjnych firm, które mogą szybciej skalować działalność i wchodzić na rynki zagraniczne.

Dlaczego rząd szuka dodatkowego impulsu?

Zapowiedzi pojawiają się w momencie, gdy Polska nadal notuje solidny wzrost PKB, ale struktura tego wzrostu pozostaje wyzwaniem. Według wstępnego szacunku GUS PKB w I kwartale 2026 r. wzrósł realnie o 3,5 proc. rok do roku. Jednocześnie inwestycje rosły słabiej niż w końcówce 2025 r., a stopa inwestycji była niższa niż rok wcześniej.

To właśnie inwestycje mają decydować o tym, czy polska gospodarka utrzyma przewagi konkurencyjne po okresie wzrostu opartego w dużej mierze na taniej pracy, konsumpcji i napływie funduszy unijnych. Bez większych nakładów prywatnych trudniej będzie zwiększać produktywność, automatyzować produkcję, rozwijać technologie i budować silniejsze firmy zdolne do ekspansji zagranicznej.

Ministerstwo Finansów wskazywało w komentarzu do wiosennych prognoz Komisji Europejskiej, że KE prognozuje dla Polski wzrost PKB o 3,5 proc. w 2026 r. oraz 2,8 proc. w 2027 r. Prognozowana dynamika inwestycji ma należeć do najwyższych w UE i wynieść 6,9 proc. w 2026 r. oraz 4,8 proc. rok później.

Bolączką polskiej gospodarki pozostaje jednak lawinowo rosnący deficyt budżetowy. Według Ministerstwa Finansów po kwietniu 2026 r.  wyniósł on 89,3 mld zł, czyli 32,9 proc. całorocznego limitu zapisanego w ustawie budżetowej. To oznacza, że skuteczność zapowiadanych impulsów inwestycyjnych będzie zależeć nie tylko od skali wsparcia, ale także od tego, czy uda się przyciągnąć kapitał prywatny, a nie wyłącznie zwiększać wydatki publiczne.

Czytaj także:

Nieuczciwi najemcy nie będą już nietykalni? Właściciele mieszkań walczą o swoje

Carry trade pod presją. Rynki odczują decyzję Banku Japonii

Stawka podatku 19 proc. tylko na papierze? Realnie CIT może być znacznie wyższy