• Produkcja piwa w Polsce zmniejszyła się o 7,2 proc., do 32,12 mln hektolitrów.
  • Światowy rynek skurczył się o 0,7 proc., czyli o ponad 1,4 mld litrów piwa.
  • Nawet rozwój piw bezalkoholowych nie rekompensuje spadku sprzedaży tradycyjnych lagerów.

Produkcja piwa w Polsce spadła o 7,2 proc.

Z najnowszego raportu BarthHaas 2025/2026 wynika, że w 2025 roku w Polsce wyprodukowano 32,12 mln hektolitrów piwa. Rok wcześniej było to 34,6 mln hektolitrów. Oznacza to spadek o około 7,2 proc. i utratę niemal 248 mln litrów produkcji w ciągu jednego roku.

Polska pozostała 13. największym producentem piwa na świecie, ale skala spadku była znacznie większa niż średnia globalna. Mocniej pod względem liczby utraconych hektolitrów ucierpiały w Europie tylko Niemcy, gdzie produkcja zmniejszyła się z 83,93 mln do 79,24 mln hektolitrów, czyli o około 5,6 proc.

Łączna produkcja na kontynencie europejskim spadła o 1,6 proc., do 509,83 mln hektolitrów. Za większość europejskiego spadku odpowiadały właśnie Niemcy i Polska. W obu krajach ubyło łącznie ponad 7 mln hektolitrów piwa.

Światowy rynek piwa stracił ponad 1,4 mld litrów

Globalna produkcja wyniosła w ubiegłym roku 1,896 mld hektolitrów i była o 0,7 proc. niższa niż w 2024 roku. W ujęciu bezwzględnym oznacza to spadek o ponad 14,3 mln hektolitrów, czyli przeszło 1,4 mld litrów piwa.

„Szczególnie na wielu tradycyjnych rynkach konsumpcja piwa pozostaje w stagnacji lub spada, podczas gdy na znaczeniu zyskują napoje bezalkoholowe i niskoalkoholowe” – ocenił Thomas Raiser, dyrektor zarządzający BarthHaas, podczas prezentacji wyników raportu, którą opisuje branżowy serwis About Drinks.

Spadki nie objęły wszystkich regionów w takim samym stopniu. Produkcja w Azji zmniejszyła się o 1,2 proc., a w Ameryce Północnej o 1,9 proc. Wzrost zanotowały natomiast Afryka oraz Ameryka Południowa, między innymi dzięki większej produkcji w Republice Południowej Afryki i Brazylii.

Największym producentem pozostają Chiny z wynikiem 353,6 mln hektolitrów i udziałem na poziomie 18,7 proc. światowego rynku. Kolejne miejsca zajmują Stany Zjednoczone, Brazylia, Meksyk i Rosja. Polska nie znalazła się w pierwszej dziesiątce.

Polacy kupują coraz mniej piwa

Spadek produkcji jest powiązany z pogarszającą się sprzedażą krajową. Według podsumowania ZPPP Browary Polskie i danych NielsenIQ w 2025 roku Polacy kupili ilościowo o 5,5 proc. mniej piwa niż rok wcześniej. Wartość sprzedaży zmniejszyła się o 4,1 proc., mimo wzrostu średnich cen.

Największe spadki dotknęły lagerów alkoholowych, które odpowiadają za podstawową część rynku. Ich sprzedaż wolumenowa zmalała o 6,8 proc. Branża wskazuje na zmianę preferencji konsumentów, ograniczanie spożycia alkoholu, niesprzyjającą pogodę w sezonie letnim oraz rosnące ceny.

„Ani rozwój segmentu piw bezalkoholowych, ani wzrost cen nie kompensują spadku wolumenu sprzedaży, co oznacza, że branża odnotowuje dalszy spadek wartości” – powiedział Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny NielsenIQ.

Od 2019 roku sprzedaż piwa w Polsce spada nieprzerwanie. W tym czasie podwyżki kosztów produkcji i obciążeń podatkowych przekładały się na ceny detaliczne. Według ZPPP akcyza na piwo wzrosła od 2019 roku łącznie o blisko 47 proc.

Piwa bezalkoholowe rosną, ale zbyt wolno

Jedynym większym segmentem, który zakończył 2025 rok wzrostem, były piwa bezalkoholowe. Ich sprzedaż zwiększyła się o około 3 proc., jednak tempo było znacznie niższe od dwucyfrowych wzrostów notowanych rok wcześniej.

Polacy kupili około 2 mln hektolitrów piw bezalkoholowych. Wartość tego segmentu osiągnęła 1,823 mld zł, co odpowiadało 8,1 proc. całego rynku piwa. „Zerówki” nie są jednak jeszcze wystarczająco duże, aby zrównoważyć spadki tradycyjnych produktów.

Podobna zmiana zachodzi w całej Europie. Z raportu European Beer Trends 2026 wynika, że piwa bezalkoholowe odpowiadają już za 8,2 proc. rynku Unii Europejskiej. Ich sprzedaż wzrosła od 2020 roku o 38,3 proc.

Browary czeka dalsza walka o rentowność

Malejąca produkcja oznacza presję nie tylko na największe koncerny, lecz także na mniejsze browary, dostawców surowców, gastronomię i lokalne sklepy. W części małych punktów sprzedaży piwo odpowiada nawet za około 20 proc. obrotów, dlatego dalszy spadek popytu może bezpośrednio uderzać w ich rentowność.

BarthHaas nie spodziewa się szybkiej poprawy. Według prognozy firmy światowa produkcja piwa w 2026 roku pozostanie zasadniczo stabilna lub nieznacznie się obniży. Wzrost na rynkach afrykańskich, azjatyckich i południowoamerykańskich może zostać całkowicie zneutralizowany przez dalsze spadki w Europie oraz Ameryce Północnej.

Czytaj także:

AI zabiera pracę? Często to tylko pretekst zwolnienia

7-Eleven jednak nie wejdzie do Żabki. Japończycy zerwali negocjacje

Biura w Warszawie znów się zapełniają. W centrum zaczyna brakować powierzchni