- Żabka sprzedaje już ponad 50 mln kaw rocznie, podczas gdy jeszcze w 2024 roku było to 39 mln kubków.
- W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku liczba rachunków w kawiarniach spadła o około 5 proc. rok do roku.
- Sklepy convenience i stacje paliw konkurują z kawiarniami przede wszystkim ceną, dostępnością i szybkością obsługi.
Żabka sprzedaje ponad 50 mln kaw rocznie
Skala sprzedaży kawy w największej polskiej sieci convenience szybko rośnie. Adam Manikowski, prezes jednostki biznesowej Żabka Polska, poinformował, że firma sprzedaje już ponad 50 mln kaw rocznie.
„Sprzedajemy rocznie ponad 50 mln kaw i jesteśmy zdecydowanym liderem w tym segmencie” – powiedział Adam Manikowski w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Skala wzrostu jest wyraźna, gdy zestawi się najnowszy wynik z wcześniejszymi danymi spółki. W 2024 roku klienci Żabki kupili niemal 39 mln kubków kawy. Z kolei do końca sierpnia 2025 roku sprzedaż przekroczyła 27 mln kubków.
Jednym z najważniejszych atutów sieci jest jej dostępność. Według danych Grupy Żabka na koniec lipca 2026 roku ekosystem liczył 13 159 sklepów, uwzględniając placówki w Polsce i Rumunii oraz sklepy Nano.
Kawa może być więc kupiona przy okazji drobnych zakupów, w drodze do pracy czy podczas podróży, bez konieczności odwiedzania tradycyjnej kawiarni.
Kawiarnie tracą część klientów
Rosnąca sprzedaż w sklepach convenience zbiega się z trudniejszą sytuacją części rynku kawiarnianego. Z danych firmy POSbistro przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku liczba rachunków w kawiarniach spadła o około 5 proc. rok do roku.
Jednocześnie średnia wartość rachunku zwiększyła się o około 2,5 proc., a obecnie wynosi 39,2 zł. Oznacza to, że klienci przychodzą rzadziej, ale podczas pojedynczej wizyty wydają więcej.
Damian Szczypczyk, ekspert rynku gastronomicznego w POSbistro, zwraca uwagę, że kawiarnie pozostają pod presją rosnących kosztów pracy, czynszów i surowców. Jednocześnie zmieniają się oczekiwania konsumentów.
„Segment kawiarni pozostaje relatywnie stabilny wartościowo, ale dane wskazują na presję po stronie ruchu” – ocenia ekspert.
To ważne rozróżnienie. Wartość rynku może utrzymywać się na stosunkowo wysokim poziomie dzięki rosnącym cenom i większym rachunkom, nawet jeśli faktyczna liczba wizyt klientów spada.
Cena kawy coraz ważniejsza
Jednym z czynników zmieniających rynek jest cena. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, za espresso w Polsce trzeba zapłacić nawet 9-10 zł, podczas gdy we Włoszech czy Hiszpanii ceny często wynoszą około 1,2-1,5 euro.
W tej sytuacji sklepy spożywcze i stacje paliw mogą przejmować część codziennych zakupów kawy. Ich przewagą jest nie tylko niższa cena, ale również lokalizacja i szybkość obsługi.
Tomasz Starzyk, ekspert rynku handlowego, wskazuje, że małe sklepy stały się realną alternatywą dla kawiarni i ciastkarni. Korzystają z nich zarówno studenci, jak i osoby spieszące się do pracy. W efekcie konkurentem kawiarni coraz częściej nie jest drugi lokal gastronomiczny, lecz sklep znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej.
Podobny kierunek widać na stacjach paliw. Orlen informuje, że sprzedaż kawy w punktach Stop Cafe sięga kilkunastu milionów litrów rocznie. Już w 2022 roku koncern sprzedał 16,8 mln litrów kawy, co pokazuje skalę tego kanału sprzedaży.
Żabka i stacje nie zastąpią wszystkich kawiarni
Rosnąca popularność kawy kupowanej w drodze nie oznacza jednak końca tradycyjnych kawiarni. Te nadal mają przewagę w obszarach, których sklep convenience nie jest w stanie łatwo odtworzyć.
Ewelina Karpińska, szefowa marketingu Green Caffè Nero, zwraca uwagę, że kawiarnia oferuje klientowi coś więcej niż sam napój. Znaczenie mają atmosfera, możliwość spotkania, obsługa oraz większy wybór ziaren i sposobów przygotowania kawy.
Rynek zaczyna więc wyraźniej dzielić się na dwa modele. Pierwszy odpowiada na potrzebę szybkiego zakupu kawy przy okazji innych czynności. W tym segmencie szczególnie silne są sklepy convenience, stacje paliw i punkty gastronomiczne. Drugi opiera się na doświadczeniu, jakości i czasie spędzanym w lokalu.
Walka o codzienną kawę będzie coraz ostrzejsza
Dla tradycyjnych kawiarni największym wyzwaniem może być właśnie codzienny, rutynowy zakup. Klient jadący do pracy może wybierać przede wszystkim między ceną i wygodą, a nie między atmosferą dwóch konkurujących kawiarni.
Skala sieci Żabka dodatkowo wzmacnia ten efekt. Jeszcze w 2023 roku firma informowała o sprzedaży około 24 mln kubków kawy rocznie. W 2024 roku było to już blisko 39 mln, a obecnie prezes Żabki mówi o ponad 50 mln sztuk rocznie.
Jednocześnie spadek liczby rachunków w tradycyjnych kawiarniach pokazuje, że konkurencja o klienta staje się coraz trudniejsza. Kawiarnie nie walczą już wyłącznie między sobą. O ten sam portfel konkurują dziś również tysiące sklepów, stacje benzynowe, piekarnie i sieci szybkiej gastronomii.
Czytaj także:
„Płać za tyle, ile wyrzucasz” jednak nie wejdzie. Resort wycofał się z pomysłu
Ceny najmu w Polsce rosną trzy razy szybciej niż w UE. Tak drogo jeszcze nie było



