800 plus już nie pomoże przy kredycie? Ten bank zmienia zasady dla rodzin

Rodzice z dzieckiem. Ilustracja hasła 800 plus

800 plus przestaje być pewnym wsparciem przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny. Jak podała Interia Biznes, od 1 lipca PKO BP nie uwzględnia świadczenia wychowawczego przy ocenie zdolności kredytowej klientów starających się o finansowanie zakupu mieszkania.

  • Od 1 lipca PKO BP przestał uwzględniać 800 plus przy ocenie zdolności kredytowej dla kredytów hipotecznych.
  • Wcześniej z takiej praktyki zrezygnował Bank Millennium, a eksperci nie wykluczają podobnych decyzji w innych bankach.
  • Dla rodziny z dziećmi nieuwzględnienie 800 plus może oznaczać niższą maksymalną kwotę kredytu.

To ważna zmiana dla rodzin z dziećmi, bo 800 plus przez część banków było traktowane jako element poprawiający sytuację finansową gospodarstwa domowego. Teraz coraz wyraźniej widać, że banki i nadzór ostrożniej patrzą na świadczenie wypłacane tylko do ukończenia przez dziecko 18 lat.

800 plus znika z kalkulacji w PKO BP

Według doniesień Interii Biznes, PKO BP od 1 lipca przestał uwzględniać 800 plus przy ocenie zdolności kredytowej wnioskodawców ubiegających się o kredyt hipoteczny. To drugi duży bank, po Banku Millennium, który zdecydował się na taki ruch.

Nie oznacza to, że świadczenie znika z domowych budżetów. Zgodnie z informacjami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, świadczenie wychowawcze przysługuje w wysokości 800 zł miesięcznie na dziecko. ZUS wypłaca je co do zasady do dnia ukończenia przez dziecko 18 lat.

Problem polega na tym, że kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem długoterminowym, często zaciąganym na 20 albo 30 lat. Bank musi więc ocenić nie tylko bieżące wpływy klienta, ale też stabilność dochodów w całym okresie spłaty. Świadczenie 800 plus jest regularne, ale ma ograniczony horyzont czasowy, bo kończy się wraz z osiągnięciem przez dziecko pełnoletności.

Banki różnie liczyły świadczenie przy kredycie

Do tej pory podejście banków nie było jednolite. Część instytucji traktowała 800 plus jako dodatkowy dochód gospodarstwa domowego. Inne nie doliczały go bezpośrednio do dochodu, ale obniżały dzięki niemu przyjmowane koszty utrzymania dziecka. W obu wariantach efekt mógł być podobny: wyższa zdolność kredytowa i potencjalnie większa dostępna kwota finansowania.

Jak wyjaśniał cytowany przez Interię Biznes Krzysztof Bontal, prezes Proferto i ekspert kredytowy: „To, czy 800 plus było uwzględniane przy wyznaczaniu zdolności kredytowej, zawsze zależało od polityki konkretnego banku. Choć są to regularne wpływy, instytucje finansowe podchodzą do nich ostrożnie, ponieważ jest to świadczenie socjalne wypłacane jedynie do ukończenia przez dziecko 18. roku życia”.

Według tego samego materiału świadczenie nadal biorą pod uwagę m.in. Alior Bank, BNP Paribas, Bank Pekao oraz ING Bank Śląski. To oznacza, że rodziny starające się o kredyt hipoteczny mogą zobaczyć różne wyniki zdolności kredytowej w zależności od banku, do którego złożą wniosek.

Niższa zdolność kredytowa może zmniejszyć budżet na mieszkanie

Wyłączenie 800 plus z kalkulacji może mieć konkretny wpływ na maksymalną kwotę kredytu. Krzysztof Bontal wskazywał, że przy założeniu, iż miesięczne zobowiązania nie powinny przekraczać około 50 proc. dochodu netto, każde 800 zł mniej może obniżyć możliwą ratę o około 400 zł. W praktyce może to oznaczać nawet około 65 tys. zł niższą kwotę kredytu przy 30-letnim okresie spłaty.

W rodzinie z dwójką dzieci różnica może być jeszcze większa, jeśli bank wcześniej uwzględniał pełną wartość świadczenia. Dla kupujących mieszkanie w dużym mieście kilkadziesiąt tysięcy złotych mniej zdolności kredytowej może przesądzić o wyborze mniejszego lokalu, dalszej lokalizacji albo konieczności zwiększenia wkładu własnego.

Zmiana może być szczególnie odczuwalna w momencie, gdy zdolność kredytowa i tak znajduje się pod presją wysokich kosztów życia, cen mieszkań i oprocentowania kredytów. Rodziny z dziećmi mają wyższe koszty utrzymania, a banki przy ocenie zdolności analizują nie tylko dochody, ale także liczbę osób pozostających na utrzymaniu.

KNF nie nakazuje pełnej rezygnacji, ale zaleca ostrożność

Kluczowe znaczenie ma podejście nadzoru do stabilności dochodów. Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego wskazuje, że bank powinien dokonać rzetelnej i obiektywnej oceny zdolności kredytowej klienta, uwzględniając dochody, wydatki i ryzyka związane z obsługą zobowiązania. W dokumencie podkreślono też, że bank powinien uwzględniać dochody charakteryzujące się stabilnością w całym okresie spłaty kredytu.

To tłumaczy, dlaczego 800 plus jest problematyczne przy kredytach hipotecznych. Świadczenie jest powszechne i regularne, ale nie jest wypłacane przez cały okres spłaty kredytu, jeżeli kredyt trwa dłużej niż czas do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Z perspektywy banku oznacza to ryzyko, że za kilka albo kilkanaście lat dochód gospodarstwa domowego spadnie, a rata kredytu nadal będzie wymagalna.

Interia przywołała również stanowisko KNF, według którego nadzór nie oczekuje od banków całkowitej rezygnacji z uwzględniania 800 plus. Banki powinny jednak brać pod uwagę okres wypłaty świadczenia i odnosić go do całego okresu kredytowania. Innymi słowy, 800 plus może być elementem kalkulacji tylko wtedy, gdy bank potrafi odpowiednio ocenić ryzyko jego wygaśnięcia.

Czytaj także:

Hiszpania legalizuje migrantów. Wpłynęło ponad milion wniosków

Fatalne dane z polskiego przemysłu. Największy spadek od 4 lat

Wynajem już się nie opłaca? NBP: lepiej kupić obligacje

Oceń ten artykuł: