NFZ dostanie dodatkowe 9 mld zł. Część trafi na podwyżki dla lekarzy

Karetka, ilustracja hasła NFZ

NFZ ma wydać w ciągu najbliższych 12 miesięcy dodatkowe 9,25 mld zł na finansowanie świadczeń zdrowotnych. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zatwierdziła rekomendację AOTMiT dotyczącą nowych wycen, które mają pomóc placówkom pokryć część kosztów lipcowych podwyżek dla medyków. Decyzja jest ważna nie tylko dla szpitali i przychodni, ale także dla pacjentów, bo wyższe finansowanie ma objąć obszary bezpośrednio wpływające na dostępność leczenia.

  • Minister zdrowia zatwierdziła rekomendację AOTMiT, która zwiększa finansowanie świadczeń przez NFZ o 9,25 mld zł w 12 miesięcy.
  • Dodatkowe środki mają częściowo sfinansować ustawowe podwyżki wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia zatrudnionych na umowę o pracę.
  • Wzrosną wyceny m.in. w POZ, nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej oraz SOR-ach i izbach przyjęć.

NFZ zwiększy finansowanie świadczeń o 9,25 mld zł

Jak informuje Forsal, minister zdrowia zatwierdziła rekomendację Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która przewiduje wzrost finansowania świadczeń opieki zdrowotnej o 9,25 mld zł w skali 12 miesięcy. To oznacza wzrost wartości umów NFZ o 5,5 proc., z wyłączeniem leków stosowanych w programach lekowych oraz substancji czynnych stosowanych w chemioterapii.

Rekomendacja została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT. Dotyczy zmiany sposobu lub poziomu finansowania świadczeń opieki zdrowotnej, w szczególności w związku ze wzrostem najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników podmiotów leczniczych.

To nie jest jednorazowa dotacja na konkretną grupę zawodową, lecz zmiana wycen świadczeń. W praktyce pieniądze mają trafić do placówek przez wyższą wartość kontraktów i taryf. Dla szpitali oznacza to większe środki na pokrycie kosztów pracy, ale także na część innych rosnących wydatków związanych z udzielaniem świadczeń.

Podwyżki dla medyków od lipca. Kogo obejmą

Najważniejszym powodem decyzji są ustawowe podwyżki wynagrodzeń w ochronie zdrowia, które obowiązują od 1 lipca. Jak przypomina Bankier.pl za PAP, wzrost płac objął m.in. lekarzy, pielęgniarki, położne, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów i ratowników medycznych.

Od 1 lipca minimalna pensja zasadnicza lekarza specjalisty wynosi 12 910,16 zł brutto, a lekarza bez specjalizacji 10 595,24 zł brutto. To wzrost odpowiednio o 1046,67 zł i 858,99 zł wobec wcześniejszych stawek. Podwyżki wynikają z mechanizmu ustawowego, a nie z uznaniowych decyzji poszczególnych placówek.

Kluczowe jest jednak ograniczenie zakresu finansowania. Rekomendacja dotyczy pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę i zarabiających poniżej ustawowego minimum. Prezes AOTMiT Daniel Rutkowski, cytowany przez Forsal, zaznaczył, że rekomendacja „nie przewiduje natomiast finansowania waloryzacji wynagrodzeń osób zatrudnionych na innych formach, takich jak kontrakty”.

To istotny punkt sporny dla rynku medycznego. W wielu placówkach część personelu pracuje na kontraktach albo umowach cywilnoprawnych. Dla dyrektorów szpitali oznacza to, że wzrost finansowania z NFZ może nie rozwiązać wszystkich napięć płacowych i kadrowych.

Wyższe wyceny w POZ, SOR-ach i opiece nocnej

Dodatkowe pieniądze dla NFZ mają przełożyć się na konkretne obszary systemu. Według informacji przywołanych przez Forsal, w podstawowej opiece zdrowotnej wzrost finansowania wyniesie 2,86 proc. W nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej będzie to 5,1 proc., a w przypadku SOR-ów i izb przyjęć 5,07 proc.

Zmiany mają znaczenie dla pacjentów, bo dotyczą miejsc, z których korzysta bardzo duża część systemu: lekarzy rodzinnych, pomocy poza standardowymi godzinami pracy przychodni oraz szpitalnych oddziałów ratunkowych. Wyższe finansowanie nie oznacza automatycznie krótszych kolejek, ale może poprawić stabilność placówek i ograniczyć presję kosztową.

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, cytowany przez Forsal, ocenił: „Chcemy żeby pieniądze trafiały tam, gdzie są najbardziej potrzebne”. Resort przekonuje, że celem jest nie tylko pokrycie kosztów podwyżek, ale też bardziej przejrzyste i sprawiedliwe finansowanie opieki zdrowotnej.

Ratownictwo medyczne i świadczenia wymagające pilnej interwencji

Rekomendacja obejmuje także obszary, które AOTMiT wskazała jako wymagające dodatkowego wsparcia. Forsal podaje, że zmiany dotyczą m.in. ratownictwa medycznego, leczenia chorób układu oddechowego, położnictwa, leczenia chorób piersi, ryczałtów diagnostycznych dla onkologicznych programów lekowych oraz wybranych świadczeń w centrach zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży.

W samym obszarze chorób płuc i układu oddechowego przewidziano wzrost finansowania o ponad 352 mln zł rocznie. Chodzi m.in. o leczenie zapaleń płuc, niewydolności oddechowej, zaburzeń oddychania w czasie snu oraz opiekę nad pacjentami wymagającymi tlenoterapii.

Łączny wzrost finansowania wynikający ze zmian taryf w wybranych obszarach ma wynieść ok. 1,2 mld zł rocznie. To pokazuje, że decyzja nie ogranicza się wyłącznie do płac. Obejmuje również korekty w tych częściach systemu, w których koszty świadczeń rosły szczególnie szybko albo gdzie niedofinansowanie mogło pogarszać dostępność leczenia.

Czytaj także:

AI oszukuje podróżnych. Tylko 5 proc. nie dało się nabrać

Mieszkania w Warszawie nadal drożeją. Popyt na rynku wtórnym odbija

Jest plaża, będzie elektrownia jądrowa. Rusza budowa w Choczewie

Oceń ten artykuł: