- TV Republika zebrała od widzów ponad 2 mln zł, a na zbiórkę złożyło się około 29 tys. wpłat.
- WSA już wcześniej uznał, że KRRiT nieprawidłowo oceniła wiarygodność finansową stacji przy przyznawaniu koncesji.
- Koncesja nadal obowiązuje, ale fakt, że na codzienne funkcjonowanie stacja pozyskuje środki za pomocą zbiórek, może stanowić przesłankę do jej odebrania.
TV Republika zebrała ponad 2 mln zł na koncesję
Zbiórka nabrała tempa 6 września. W ciągu kilku godzin widzowie dokonali około 29 tys. wpłat, a licznik przekroczył 2 mln zł. Jeszcze rano zebrana była niewielka część potrzebnej kwoty. Wieczorem stacja ogłosiła osiągnięcie celu.
Roczna rata za koncesję naziemną wynosiła około 1,785 mln zł. Do tego dochodziła pierwotnie wyliczona opłata prolongacyjna. Stacja dokonała przelewów na łączną kwotę ponad 2,047 mln zł. KRRiT uznała jednak później, że ze względu na przekroczenie terminu płatności należności należy rozliczyć inaczej i według regulatora na 8 września pozostawało jeszcze około 188,7 tys. zł zaległości. Republika zakwestionowała te wyliczenia. Spór o samą płatność jest jednak tylko jednym z elementów znacznie większej sprawy dotyczącej koncesji stacji.
Koncesja TV Republika. WSA zakwestionował ocenę finansową
9 kwietnia 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję dotyczącą konkursu na miejsca na MUX-8, w którym koncesje otrzymały Republika i wPolsce24. Skargę złożyła spółka Polskie Wolne Media, której odmówiono miejsca na multipleksie.
WSA wskazał, że KRRiT nie zweryfikowała prawidłowo wniosków zgodnie z ustawowymi kryteriami. Sąd zwrócił szczególną uwagę na sytuację finansową Republiki. W oficjalnym komunikacie WSA napisano, że nie została prawidłowo dokonana ocena wiarygodności finansowej stacji, choć pozytywna ocena ekonomiczno-finansowa ma kluczowe znaczenie przy przyznawaniu koncesji.
Z informacji dotyczących postępowania wynikało również, że w ocenie ekonomiczno-finansowej pojawiały się wątpliwości związane z finansowaniem stacji darowiznami. Sąd uznał, że KRRiT powinna dokładniej ocenić, czy takie źródło przychodów daje wystarczającą gwarancję przyszłej płynności.
Udana zbiórka nie rozwiązuje wcześniejszych wątpliwości
Paradoks polega na tym, że wrześniowa zbiórka pokazuje dużą zdolność Republiki do mobilizowania własnych widzów, ale jednocześnie ponownie stawia w centrum model finansowania oparty na wpłatach odbiorców.
Sama możliwość zebrania 2 mln zł w kilka godzin może być argumentem stacji przemawiającym za siłą jej społeczności i zdolnością pozyskiwania kapitału. Z drugiej strony w postępowaniu koncesyjnym nie chodzi wyłącznie o jednorazowe zdobycie pieniędzy. Ustawowa ocena dotyczy zdolności finansowania działalności w dłuższym okresie.
Koncesję na MUX-8 przyznano na 10 lat. Jej całkowity koszt wynosi blisko 17,9 mln zł, a nadawca ponosi dodatkowo regularne koszty emisji i działalności operacyjnej.
Członkini KRRiT Marzena Paczuska, komentując ostatni spór o opłatę, przypomniała, że przyjęcie koncesji oznacza również przyjęcie wynikających z niej obowiązków. „Nie można, atakując obowiązujące od lat przepisy prawa, zostać męczennikiem” – napisała.
Zbiórka nie oznacza automatycznego odebrania koncesji
Nie oznacza to jednak, że udana zbiórka sama w sobie stanowi automatyczną podstawę do odebrania Republice prawa do nadawania. Takie stwierdzenie byłoby zbyt daleko idące.
Wyrok WSA z 9 kwietnia 2025 r. pozostaje nieprawomocny. KRRiT zaskarżyła go, a regulator konsekwentnie stoi na stanowisku, że decyzja o przyznaniu miejsc na MUX-8 była zgodna z prawem. KRRiT podkreśla również, że do czasu prawomocnego zakończenia postępowania koncesja Republiki obowiązuje. Jeszcze w lutym 2026 r. Rada informowała wprost, że warunki tej koncesji pozostają w mocy.
Znaczenie zbiórki jest więc bardziej pośrednie. Wraca bowiem dokładnie ten element działalności stacji, który już wcześniej pojawiał się w sporze o jej wiarygodność finansową, czyli istotna rola darowizn od odbiorców.
O koncesji zdecyduje dalszy spór prawny
Kluczowe będzie ostateczne rozstrzygnięcie postępowania sądowoadministracyjnego. WSA nie stwierdził, że Republika na pewno nie może posiadać koncesji. Uznał natomiast, że proces wyboru nadawców został przeprowadzony nieprawidłowo i że KRRiT nie dokonała wystarczającej oceny m.in. sytuacji finansowej stacji.
Dopiero prawomocne rozstrzygnięcie określi dalsze konsekwencje dla konkursu na MUX-8. Do tego czasu Republika może kontynuować nadawanie naziemne.
Wrześniowa zbiórka nie przesądza więc o odebraniu koncesji, ale może sprawić, że pytanie o stabilność modelu finansowania Republiki ponownie stanie się jednym z najważniejszych elementów trwającego sporu.
Czytaj także:
Ludność Polski ma spaść do 28 mln. W części gmin ubytek przekroczy dwie trzecie
Kawalerki nie są już pewniakiem inwestycyjnym. Zyskują większe lokale
Najwięcej pieniędzy na Ukrainę wciąż płynie z Polski, ale spadek jest widoczny


