- Atradius prognozuje wzrost globalnych cen żywności o 11,6 proc. w 2026 r. i kolejne 4,8 proc. w 2027 r.
- Droższa energia i nawozy, zakłócenia handlu oraz susze i upały zwiększają koszty produkcji na całym świecie.
- Najnowszy indeks FAO wzrósł w sierpniu o 1,9 proc. w miesiąc, a ceny cukru skoczyły aż o 11,9 proc.
Ceny żywności mogą wzrosnąć o 11,6 proc.
Według najnowszej analizy Atradius globalne ceny żywności mają wzrosnąć w całym 2026 r. o 11,6 proc., a w 2027 r. o kolejne 4,8 proc. Firma wskazuje na wyjątkowo niekorzystne połączenie kilku czynników wpływających jednocześnie na koszty rolnictwa, przetwórstwa i transportu.
Jednym z nich jest sytuacja na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w cieśninie Ormuz. Wzrost cen energii podnosi koszty praktycznie każdego etapu produkcji żywności, od pracy maszyn rolniczych i zbiorów, przez chłodzenie i przetwarzanie, aż po transport gotowych produktów. Jednocześnie drożeją nawozy, których produkcja jest silnie uzależniona od cen energii i gazu.
Ważne jest jednak rozróżnienie między prognozą Atradius a cenami widocznymi bezpośrednio w sklepach. Wzrost o 11,6 proc. odnosi się do światowych cen żywności, a nie do prognozowanej inflacji żywności w Polsce.
FAO: ceny na świecie już zaczęły rosnąć
Najnowsze dane Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa pokazują, że presja zaczyna być widoczna na globalnych rynkach surowców rolnych. Indeks cen żywności FAO osiągnął w sierpniu 133,3 pkt, co oznacza wzrost o 1,9 proc. wobec lipca i o 2,5 proc. rok do roku.
W ciągu miesiąca podrożały wszystkie główne grupy produktów uwzględniane przez FAO. Indeks zbóż wzrósł o 2,2 proc., nabiału o 2,3 proc., a mięsa o 1 proc. Największą zmianę odnotowano na rynku cukru, gdzie ceny skoczyły aż o 11,9 proc. w miesiąc i osiągnęły najwyższy poziom od czerwca 2025 r.
„Wzrost globalnych cen żywności w sierpniu jest ostrzeżeniem, że premia za ryzyko wraca na rynki żywności” – ocenił Maximo Torero, główny ekonomista FAO. Jako przyczyny wskazał nakładające się szoki klimatyczne, napięcia geopolityczne i problemy logistyczne.
Susze i upały dokładają kolejny problem
Droga energia nie jest jedynym zagrożeniem. Produkcja żywności pozostaje szczególnie podatna na ekstremalne warunki pogodowe. Atradius wymienia susze, fale upałów i zjawiska związane z El Niño jako czynniki mogące ograniczać produkcję w najważniejszych regionach rolniczych świata.
FAO już obserwuje skutki tych zjawisk. Ceny pszenicy wzrosły w sierpniu o 2,6 proc. i były o 15 proc. wyższe niż rok wcześniej. Organizacja wskazuje m.in. na gorącą i suchą pogodę w Europie oraz problemy z handlem przez Morze Czarne. Z kolei notowania oleju palmowego rosną przy obawach o wpływ El Niño na produkcję w Azji Południowo-Wschodniej.
Na rynku cukru niekorzystna pogoda pogorszyła prognozy plonów buraków w Unii Europejskiej, a jednocześnie pojawiły się obawy o produkcję w Azji i Brazylii. To pokazuje, jak szybko problemy pogodowe w kilku regionach mogą przełożyć się na globalne ceny.
Droższe jedzenie zmienia zachowania konsumentów
Atradius zwraca uwagę, że konsekwencje nie kończą się na gospodarstwach rolnych i producentach. Droższa żywność oraz energia zmniejszają dochód, który gospodarstwa domowe mogą przeznaczyć na inne wydatki. Konsumenci zaczynają częściej wybierać tańsze marki, produkty podstawowe i marki własne sieci handlowych.
Najsilniej podwyżki mogą odczuć gospodarki rozwijające się. Na Filipinach, w Indonezji czy Indiach żywność odpowiada nawet za około 40 proc. koszyka wykorzystywanego do obliczania inflacji. W gospodarkach rozwiniętych udział ten wynosi około 10 proc. Oznacza to, że ten sam wzrost światowych cen surowców może mieć zupełnie różny wpływ na inflację i siłę nabywczą mieszkańców poszczególnych państw.
Producenci i sieci handlowe również znajdują się pod presją. Jeśli nie są w stanie przenieść pełnego wzrostu kosztów na klientów, spadają ich marże. Jeżeli natomiast podwyżki trafiają na półki sklepowe, konsumenci ograniczają zakupy lub przechodzą do tańszych produktów.
Czy żywność będzie dalej drożeć?
Prognoza Atradius zakłada znaczny wzrost cen w całym 2026 r., ale sytuacja pozostaje mocno uzależniona od cen energii, konfliktów i pogody. Najnowsze dane FAO potwierdzają kierunek wzrostowy, choć skala dotychczasowej zmiany jest znacznie mniejsza niż 11,6 proc. prognozowane przez Atradius dla całego roku.
Dla Europy istotne będą przede wszystkim koszty energii i nawozów oraz tegoroczne zbiory. Jeżeli napięcia geopolityczne utrzymają wysokie ceny surowców, producenci żywności będą mieli coraz mniej możliwości absorbowania kosztów we własnych marżach.
Najbliższy indeks cen żywności FAO zostanie opublikowany 2 października. Pokaże on, czy sierpniowe przyspieszenie było jednorazowe, czy światowy rynek rzeczywiście wszedł w kolejną fazę wyraźnego wzrostu cen.
Czytaj także:
Ludność Polski ma spaść do 28 mln. W części gmin ubytek przekroczy dwie trzecie
Kawalerki nie są już pewniakiem inwestycyjnym. Zyskują większe lokale
Najwięcej pieniędzy na Ukrainę wciąż płynie z Polski, ale spadek jest widoczny



