- Unia Europejska dodała 1646 osób i podmiotów do wykazu sankcyjnego, powiększając go o ponad połowę.
- Większość nowych wpisów dotyczy rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego, zwłaszcza produkcji pocisków balistycznych.
- Polska uczestniczyła w przygotowaniu listy, która obejmuje również 77 osób związanych z wyborami do Dumy.
Sankcje UE na Rosję. Czarna lista rośnie o ponad 50 proc.
Nowe restrykcje obejmują 743 osoby i 826 przedsiębiorstw oraz innych podmiotów powiązanych z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym. To łącznie 1569 wpisów. Kolejne 77 dotyczy osób zaangażowanych w organizację wrześniowych wyborów do rosyjskiej Dumy Państwowej.
Lista liczyła dotąd około 3 tys. pozycji. Nowe wpisy zwiększają ją o ponad 50 proc. To największe jednorazowe rozszerzenie w historii UE.
Jak zapowiadała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, przygotowano około 1,6 tys. wpisów. Według jej późniejszej wypowiedzi ponad połowa nowych pozycji jest związana z łańcuchem produkcji pocisków balistycznych. Chodzi zatem nie tylko o gotowe rakiety, lecz także o przedsiębiorstwa i osoby uczestniczące w ich produkcji oraz dostawach.
Co oznacza wpisanie na unijną czarną listę?
W praktyce restrykcje oznaczają zamrożenie aktywów znajdujących się w UE i zakaz udostępniania pieniędzy lub innych zasobów gospodarczych objętym nimi osobom oraz podmiotom. W przypadku osób fizycznych dochodzi zakaz wjazdu na terytorium Unii i przejazdu przez państwa członkowskie. Zasady te wyjaśnia Komisja Europejska w opisie sankcji indywidualnych.
Dla przedsiębiorstw działających w Europie oznacza to konieczność sprawdzania, czy ich kontrahenci i odbiorcy płatności nie są objęci ograniczeniami. Zakaz udostępniania środków dotyczy również działań pośrednich. Zamrożenie majątku nie jest przy tym równoznaczne z jego automatyczną konfiskatą.
Mechanizm sankcji ma odciąć wskazane podmioty od części finansowania i kontaktów gospodarczych. Nie oznacza to jednak natychmiastowego zatrzymania rosyjskich fabryk.
Polska współtworzyła listę. Celem rosyjskie rakiety i drony
Wiceszef polskiego MSZ Marcin Bosacki, uczestniczący w spotkaniu ministrów w Luksemburgu, przekazał, że Polska była jednym z inicjatorów nowych sankcji i brała udział w opracowaniu wykazu. Według relacji PAP priorytetem jest osłabienie zdolności Rosji do używania rakiet i dronów z napędem odrzutowym.
Bosacki powiązał decyzję z rosyjskimi atakami na ukraińską infrastrukturę krytyczną i ludność cywilną. Unia próbuje więc uderzyć w zaplecze produkcyjne środków rażenia, zamiast ograniczać się do sankcji wymierzonych w polityków czy instytucje finansowe.
„Sprawiamy, że produkcja broni, której Rosja używa do zabijania Ukraińców, staje się dla niej znacznie trudniejsza, wolniejsza i bardziej kosztowna” – powiedziała Kaja Kallas, wysoka przedstawicielka UE do spraw zagranicznych, cytowana przez PAP.
Restrykcje także za wybory do Dumy Państwowej
Osobną grupę stanowi 77 osób powiązanych z rosyjskimi wyborami parlamentarnymi, zakończonymi 20 września. Wśród objętych sankcjami znalazło się trzech członków Centralnej Komisji Wyborczej Rosji.
Parlament Europejski przyjął 8 października rezolucję dotyczącą niedemokratycznych wyborów do Dumy. Głosowanie zorganizowano również na okupowanych terenach Ukrainy. Według analizy służb badawczych europarlamentu wybory odbywały się bez uznanych niezależnych obserwatorów, przy licznych zarzutach manipulowania wynikami.
Czy nowe sankcje osłabią rosyjską produkcję broni?
Skutki gospodarcze będą zależały od tego, jak silnie objęte restrykcjami zakłady i dostawcy są powiązani z rynkiem europejskim. Sankcje mogą utrudnić rozliczenia, zdobywanie komponentów oraz zawieranie umów z zagranicznymi partnerami. Rosja może jednak próbować zastępować dostawców i korzystać z pośredników działających poza UE.
Istotne będzie zatem egzekwowanie zakazów oraz kontrola prób ich obchodzenia. Na razie nie ma podstaw, by wskazać, o ile nowych sankcji zmniejszy się produkcja rosyjskich pocisków lub dronów. Skala rozszerzenia wykazu jest bezprecedensowa, ale jego rzeczywista skuteczność będzie możliwa do oceny dopiero na podstawie zmian w dostawach, finansowaniu i działalności rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.
Czytaj także:
Przepisy hamują polską przedsiębiorczość. Powstaje coraz mniej firm
Sprzedający miękną. Coraz większe pole do negocjacji na rynku mieszkań



