• Na koniec marca 2026 r. 1,477 mln osób pracowało wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych, o 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
  • Najwięcej takich osób pracuje w usługach administrowania i działalności wspierającej, ochronie zdrowia, przemyśle i handlu.
  • Od 8 lipca Państwowa Inspekcja Pracy ma większe możliwości kontroli umów cywilnoprawnych zastępujących etaty.

Umowy zlecenia szybko przybywają

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i umów o pokrewnym charakterze wykonywało 31 marca 2026 r. dokładnie 1 mln 476,9 tys. osób. Rok wcześniej było ich o 82 tys. mniej.

W porównaniu z końcem grudnia 2025 r. nastąpił jednak spadek o 1,4 proc., czyli o 20,9 tys. osób. Może to częściowo wynikać z sezonowości. Pierwsze miesiące roku nie są okresem największego zapotrzebowania na pracowników sezonowych i tymczasowych.

Znacznie mniejszą grupę stanowią osoby pracujące wyłącznie na umowach o dzieło. W marcu 2026 r. było ich 20,3 tys. Wśród osób utrzymujących się wyłącznie ze zleceń i umów pokrewnych 51,5 proc. stanowili mężczyźni.

Najwięcej zleceń w usługach, ochronie zdrowia i przemyśle

Umowy zlecenia nie są rozłożone równomiernie pomiędzy branżami. Największą grupę, 312,6 tys. osób, stanowią pracujący w sekcji obejmującej usługi administrowania i działalność wspierającą. To między innymi agencje zatrudnienia, firmy ochroniarskie i sprzątające. Grupa ta odpowiada za 21,2 proc. wszystkich osób pracujących wyłącznie na takich kontraktach.

Na drugim miejscu znajduje się opieka zdrowotna i pomoc społeczna, gdzie na zleceniach i umowach pokrewnych pracuje około 154,6 tys. osób. Kolejne są przemysł z około 152 tys. oraz handel z ponad 147 tys. osób. Szczegółową strukturę zatrudnienia opisuje także „Rzeczpospolita” w analizie danych GUS.

Istotną część rynku stanowią cudzoziemcy. Według danych GUS dotyczących cudzoziemców pracujących w Polsce na koniec marca 2026 r. 437,7 tys. obcokrajowców wykonywało pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych. Oznacza to, że stanowili blisko 30 proc. wszystkich osób pracujących w ten sposób.

Firmy chcą elastyczności, ale PIP zwiększa kontrole

Rosnąca liczba zleceń może być związana z ostrożnością przedsiębiorstw przy tworzeniu stałych miejsc pracy. Monika Fedorczuk, dyrektorka Urzędu Pracy m.st. Warszawy, zwracała uwagę, że część firm wybiera zatrudnienie projektowe, które łatwiej zwiększyć lub zmniejszyć zależnie od liczby zdobytych kontraktów i zamówień.

Jednocześnie od 8 lipca 2026 r. obowiązują nowe przepisy zwiększające możliwości Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie kontroli umów cywilnoprawnych stosowanych w miejsce umów o pracę. Inspekcja może badać, czy rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków odpowiada warunkom typowym dla etatu.

„Nie treść umowy ma znaczenie, a faktyczny sposób wykonywania pracy” – podkreślał Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy, w komunikacie Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącym przekształcania umów cywilnoprawnych.

Pierwsze efekty nowych przepisów są już widoczne. Jak wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, od 8 lipca do 13 sierpnia wpłynęło 690 skarg i wniosków dotyczących nieprawidłowego wyboru cywilnoprawnej formy zatrudnienia. Od początku 2026 r. takich zgłoszeń było 1794, wobec 619 w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Liczba zleceniobiorców będzie ważnym testem rynku pracy

Nowe dane będą szczególnie istotne w kolejnych kwartałach. Z jednej strony firmy nadal potrzebują elastycznych form współpracy, szczególnie w branżach zależnych od sezonu, zamówień i kontraktów. Z drugiej, zwiększone możliwości kontroli mogą ograniczyć przypadki, w których umowa zlecenia zastępuje faktyczny stosunek pracy.

Nie każda umowa cywilnoprawna oznacza naruszenie przepisów. Problem pojawia się wtedy, gdy osoba wykonuje obowiązki w warunkach charakterystycznych dla pracownika, na przykład w wyznaczonym miejscu i czasie oraz pod kierownictwem pracodawcy, lecz formalnie pozostaje zleceniobiorcą. Takie sytuacje opisuje również Państwowa Inspekcja Pracy w informacji dotyczącej bezprawnego stosowania umów cywilnoprawnych.

Czytaj także:

Polska chce kary dla Mety. Pieniądze miałyby trafiać do ofiar scamów

Import węgla wzrósł o 52 proc. przez rok. Polskie kopalnie są wygaszane

Polacy nie chcą, by państwo żyło na kredyt. Rekordowy deficyt budzi sprzeciw