• Umowa PZPN z Orlenem wygasła z końcem sierpnia. Jej wartość szacowano na 134-170 mln zł.
  • Biedronka zakończyła formalnie współpracę 31 lipca 2026 roku, po 16 latach sponsorowania reprezentacji.
  • Z grona partnerów zniknęły również InPost, Staropolanka i TCL. Nowym sponsorem została natomiast firma Phinance.

Sponsorzy PZPN odchodzą. Umowa z Orlenem wygasła

Kontrakt Orlenu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej obowiązywał do końca sierpnia 2026 roku. Jak informuje Bankier.pl, powołując się na ustalenia „Gazety Wyborczej”, nowy zarząd koncernu nie zgodził się na przedłużenie współpracy na dotychczasowych warunkach.

Wartość całej umowy miała wynosić od 134 mln do 170 mln zł. Różnica wynikała z dodatkowego wynagrodzenia uzależnionego od wyników sportowych. Około 36 mln zł PZPN mógł otrzymać w przypadku realizacji określonych celów, w tym awansu reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w 2026 roku. Kadra nie zakwalifikowała się jednak do turnieju, dlatego dodatkowe pieniądze prawdopodobnie nie zostały wypłacone.

Orlen był sponsorem generalnym polskiej piłki nożnej. Zgodnie z opisem współpracy opublikowanym przez koncern, wsparcie obejmowało 11 reprezentacji narodowych, rozgrywki kobiece, piłkę młodzieżową oraz projekty esportowe.

PZPN zapewnia, że rozmowy z firmami nadal trwają. Samo wygaśnięcie kontraktu nie musi więc oznaczać definitywnego końca współpracy. Ewentualna nowa umowa mogłaby jednak mieć mniejszą wartość albo obejmować węższy zakres świadczeń.

Biedronka kończy współpracę po 16 latach

Formalnie zakończyła się również umowa z Biedronką. Sieć handlowa była związana z piłkarską reprezentacją Polski od 2010 roku, co czyniło ją jednym z najdłużej obecnych sponsorów kadry.

Ostatni kontrakt obowiązywał do 31 lipca 2026 roku. Obejmował reprezentacje kobiet i mężczyzn oraz kadry młodzieżowe od U-15 do U-21. Biedronka była także oficjalnym dostawcą warzyw i owoców dla drużyn narodowych.

Gdy w 2023 roku przedłużano współpracę, sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski podkreślał, że związek i sieć współpracują już od 12 lat. „To pokazuje, że długofalowa kooperacja z Polskim Związkiem Piłki Nożnej jest dla sponsorów bardzo cenna” – mówił w oficjalnym komunikacie PZPN.

Po kolejnych trzech latach umowa nie została jednak przedłużona. Według źródeł cytowanych przez media prawdopodobieństwo zawarcia nowego kontraktu jest bardzo niewielkie. Nie oznacza to jeszcze oficjalnego zerwania rozmów, ale PZPN musi liczyć się z utratą partnera obecnego przy reprezentacji przez 16 lat.

InPost, Staropolanka i TCL także znikają z listy

Orlen i Biedronka to niejedyni sponsorzy PZPN, których umowy dobiegły końca. Ze związkiem nie współpracuje już InPost, którego zaangażowanie miało być warte około 10 mln zł rocznie.

Z końcem lipca wygasła również umowa ze Staropolanką. Firma dostarczała wodę dla reprezentacji Polski i wykorzystywała wizerunek kadry w działaniach promocyjnych. Z kolei producent elektroniki TCL nie skorzystał z możliwości przedłużenia swojego kontraktu.

Odejście kilku marek w krótkim czasie może oznaczać dla PZPN utratę wpływów liczonych w dziesiątkach milionów złotych rocznie. Dokładna skala nie jest znana, ponieważ większość umów sponsorskich nie jest publikowana w całości, a ich wartość obejmuje zarówno przelewy pieniężne, jak i świadczenia rzeczowe oraz kampanie reklamowe.

Związek ma również inne źródła przychodów, między innymi prawa medialne, sprzedaż biletów, umowy z pozostałymi partnerami oraz środki wypłacane przez UEFA i FIFA. Utrata największych sponsorów nie oznacza więc natychmiastowej utraty płynności. Może jednak ograniczyć możliwości finansowania reprezentacji, szkolenia młodzieży i działań promocyjnych.

Słabe wyniki obniżają atrakcyjność reprezentacji

Na decyzje sponsorów mogą wpływać wyniki sportowe. Reprezentacja Polski szybko odpadła z mistrzostw Europy w 2024 roku, a następnie nie wywalczyła awansu na mundial w 2026 roku. Brak udziału w największym turnieju oznacza dla sponsorów mniejszą ekspozycję marki i mniej okazji do prowadzenia kampanii reklamowych.

Znaczenie mają także problemy wizerunkowe. PZPN w ostatnich latach mierzył się z krytyką dotyczącą zarządzania związkiem, zmian selekcjonerów i atmosfery wokół reprezentacji. Dla dużych firm sponsoring sportowy jest nie tylko zakupem powierzchni reklamowej, ale również sposobem budowania pozytywnych skojarzeń. Gdy wyniki są słabe, a wokół organizacji pojawiają się kontrowersje, wartość takiej współpracy spada.

Firmy mogą też przenosić pieniądze do innych dyscyplin sportu albo przeznaczać je na kampanie, których efekty łatwiej mierzyć. PZPN będzie musiał zatem nie tylko znaleźć nowych partnerów, lecz również przekonać rynek, że reprezentacja pozostaje atrakcyjnym nośnikiem reklamowym.

Phinance nowym partnerem PZPN

Pierwszym sygnałem odbudowy portfela sponsorów jest umowa z firmą Phinance. Pod koniec sierpnia została ona nowym partnerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Nie ujawniono jednak wartości kontraktu.

Pozyskanie jednej firmy prawdopodobnie nie wystarczy do wypełnienia luki pozostawionej przez Orlen, Biedronkę i pozostałych partnerów. Szczególnie trudne może być zastąpienie umowy paliwowego koncernu, której maksymalna wartość sięgała 170 mln zł.

Ostateczny bilans będzie zależał od wyników negocjacji prowadzonych przez związek oraz formy reprezentacji w kolejnych rozgrywkach. Lepsze wyniki mogłyby odbudować zainteresowanie sponsorów. Jeżeli jednak kadra nadal będzie rozczarowywać, PZPN może być zmuszony do zawierania umów na wyraźnie mniej korzystnych warunkach.

Czytaj także:

Polska gospodarka urosła mocniej od prognoz. „Mamy boom inwestycyjny”

Niepokojący trend na rynku pracy. Przybywa osób zwolnionych przez firmy

Nowe czołgi przybyły do Polski. Ukraińcy przyglądają się im z zainteresowaniem