
Płaca minimalna w 2027 r. może wzrosnąć tylko nieznacznie. Z najnowszych wyliczeń po publikacji danych GUS wynika, że ustawowe minimum dla najniższej krajowej może wynieść 4860,47 zł brutto. Rząd może jednak zaproponować wyższą kwotę, a ostateczna decyzja zapadnie po konsultacjach w Radzie Dialogu Społecznego.
Po latach bardzo szybkiego wzrostu płacy minimalnej nadchodząca podwyżka może być symboliczna. Obecnie, od 1 stycznia 2026 r., minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa 31,40 zł. Wynika to z rozporządzenia Rady Ministrów dotyczącego stawek obowiązujących w 2026 r.
Według pierwszych wyliczeń ekspertów płaca minimalna w 2027 r. może wzrosnąć do 4860,47 zł brutto. To oznaczałoby podwyżkę o 54,47 zł wobec obecnej stawki. Taki poziom wskazał Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek rady nadzorczej ZUS, po publikacji danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jak tłumaczył, „gwarantowany ustawowo poziom płacy minimalnej na 2027 r. wyniesie 4860,47 zł”.
Płaca minimalna 2027. Dlaczego podwyżka może być tak niska?
Kluczowe znaczenie mają dane GUS o przeciętnym wynagrodzeniu w pierwszym kwartale 2026 r. Urząd podał, że przeciętne wynagrodzenie w tym okresie wyniosło 9562,88 zł.
To ważne, ponieważ ustawa o minimalnym wynagrodzeniu przewiduje dodatkowy mechanizm podwyżki, gdy najniższa krajowa jest niższa niż połowa przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w pierwszym kwartale roku negocjacji. W takim przypadku minimalna gwarancja wzrostu jest zwiększana o część prognozowanego realnego wzrostu PKB. Jeżeli jednak płaca minimalna przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, ten dodatkowy mechanizm nie działa.
W praktyce obecna płaca minimalna, 4806 zł brutto, jest nieznacznie wyższa niż połowa przeciętnego wynagrodzenia za pierwszy kwartał 2026 r. Połowa kwoty 9562,88 zł to 4781,44 zł. To właśnie dlatego wyliczenia wskazują na bardzo ograniczony wzrost ustawowego minimum.
Rządowe prognozy pokazują niższą inflację
Na wysokość płacy minimalnej wpływają także prognozy makroekonomiczne. Rada Ministrów przyjęła projekt „Wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026-2030”, przygotowany przez Ministra Finansów i Gospodarki. Dokument ma być wykorzystywany przy pracach nad budżetem na 2027 r. Wynika z niego, że w 2027 r. realny wzrost PKB ma wynieść 3,1 proc., a przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wzrosnąć nominalnie o 5,6 proc. Rząd zakłada też, że średnioroczna inflacja w 2026 r. i 2027 r. wyniesie po 2,5 proc.
Niższa inflacja oznacza, że płaca minimalna nie będzie już rosnąć tak dynamicznie jak w latach, w których ceny rosły szybko. W 2023 i 2024 r. najniższa krajowa była podnoszona dwukrotnie w ciągu roku. Przy prognozowanej inflacji poniżej 5 proc. nie ma obecnie przesłanek do dwóch podwyżek w 2027 r.
Możliwa wyższa propozycja rządu
Kwota 4860,47 zł brutto nie oznacza jeszcze ostatecznej stawki. To ustawowe minimum wynikające z mechanizmu wyliczeń. Rząd może zaproponować więcej. Wśród ekonomistów pojawia się scenariusz, że realna propozycja może zostać zaokrąglona w górę i wynieść około 4927 zł brutto. Taką możliwość wskazywały m.in. analizy opisywane po publikacji danych GUS.
Dla pracowników różnica jest istotna, choć nadal nie byłby to powrót do rekordowych podwyżek z poprzednich lat. Przy poziomie 4860,47 zł brutto wzrost byłby niemal niezauważalny w wypłacie netto. Przy kwocie około 4927 zł brutto podwyżka byłaby wyższa, ale również wyraźnie niższa niż w okresie wysokiej inflacji.
Kiedy poznamy płacę minimalną na 2027 r.?
Procedura ustalania płacy minimalnej jest rozłożona w czasie. Zgodnie z ustawą Rada Ministrów do 15 czerwca każdego roku przedstawia Radzie Dialogu Społecznego propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej na kolejny rok. RDS ma 30 dni na negocjacje. Jeżeli partnerzy społeczni nie uzgodnią wspólnego stanowiska, decyzję podejmuje rząd w drodze rozporządzenia, najpóźniej do 15 września.
Oznacza to, że ostateczna płaca minimalna w 2027 r. będzie znana dopiero po zakończeniu negocjacji lub po decyzji rządu. Do tego czasu kwoty 4860,47 zł i około 4927 zł należy traktować wyłącznie jako możliwe scenariusze, a nie finalną decyzję.