Stopy procentowe. Znamy czerwcową decyzję RPP

Adam Glapiński: stopy procentowe w czerwcu pozostaną bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej 2 czerwca 2026 r. pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc., a decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku po niższym od prognoz odczycie inflacji za maj.

Stopy procentowe NBP bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej zakończyła czerwcowe posiedzenie decyzją o utrzymaniu dotychczasowego poziomu stóp procentowych. Zgodnie z informacją o podstawowych stopach procentowych NBP stopa referencyjna wynosi 3,75 proc. w skali rocznej. Stopa lombardowa to 4,25 proc., depozytowa 3,25 proc., redyskontowa weksli 3,80 proc., a dyskontowa weksli 3,85 proc.

Decyzja nie była zaskoczeniem. Po marcowej obniżce o 25 punktów bazowych RPP drugi miesiąc z rzędu utrzymała parametry polityki pieniężnej bez zmian. Rynek zakładał taki scenariusz, bo Rada znalazła się między dwoma argumentami: z jednej strony inflacja spadła mocniej od oczekiwań, z drugiej nadal utrzymują się ryzyka związane z cenami energii, paliwami, wynagrodzeniami i sytuacją geopolityczną.

Znaczenie decyzji wykracza poza sam komunikat banku centralnego. Stopy procentowe wpływają na raty kredytów, oprocentowanie lokat, wyceny obligacji, kurs złotego i decyzje inwestorów. Dlatego po samej decyzji rynek będzie analizował również konferencję prezesa NBP oraz kolejne dane makroekonomiczne.

Inflacja zaskoczyła, ale nie otworzyła drogi do cięcia

Bezpośrednim tłem czerwcowej decyzji były najnowsze dane o inflacji. Według szybkiego szacunku GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły o 3,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z kwietniem spadły o 0,3 proc. To wynik lepszy od części prognoz i mieszczący się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP.

Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia o 1 punkt procentowy w górę lub w dół. Majowy odczyt CPI znalazł się więc poniżej górnej granicy tego przedziału, wynoszącej 3,5 proc. Taki wynik ograniczył obawy przed szybkim powrotem podwyżek, ale nie przesądził jeszcze o wznowieniu obniżek.

RPP może uznać, że pojedynczy korzystny odczyt to za mało, aby ponownie ciąć stopy procentowe. Dla banku centralnego ważna będzie nie tylko inflacja ogółem, ale także inflacja bazowa, ceny usług, tempo wzrostu wynagrodzeń, ceny energii i paliw oraz trwałość dezinflacji w kolejnych miesiącach.

Kredytobiorcy bez szybkiej ulgi

Dla kredytobiorców decyzja RPP oznacza stabilizację, ale nie natychmiastową poprawę. Brak obniżki stóp sprawia, że raty kredytów ze zmiennym oprocentowaniem nie dostaną nowego impulsu do spadku. Jednocześnie brak podwyżki ogranicza ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów obsługi zadłużenia.

W praktyce wysokość rat zależy nie tylko od decyzji RPP, ale także od stawek WIBOR lub innych wskaźników referencyjnych oraz harmonogramu aktualizacji oprocentowania w umowie kredytowej. Dlatego część kredytobiorców może zobaczyć zmiany z opóźnieniem, nawet jeśli sama stopa referencyjna NBP pozostaje bez zmian.

Jak wskazywał serwis Next.Gazeta.pl, kontrakty terminowe FRA sugerowały, że w kolejnych miesiącach stawki rynkowe mogą nadal się zmieniać, mimo braku ruchu RPP. To ważne przypomnienie, że rynek pieniężny reaguje nie tylko na decyzje banku centralnego, lecz także na oczekiwania dotyczące przyszłej ścieżki stóp.

Lokaty i obligacje także czekają na sygnał

Stabilne stopy procentowe oznaczają również brak jednoznacznego impulsu dla oprocentowania depozytów. Banki mogą utrzymywać obecną ofertę lokat i kont oszczędnościowych, choć w praktyce oprocentowanie produktów oszczędnościowych często reaguje wcześniej na oczekiwania rynku niż na same decyzje RPP.

Dla inwestorów istotne pozostają także obligacje. Utrzymanie stóp na poziomie 3,75 proc. może wspierać scenariusz stabilizacji rentowności, ale dalszy kierunek będzie zależał od tego, czy rynek zacznie ponownie wyceniać obniżki, czy raczej dłuższą pauzę. W tle jest również polityka fiskalna, potrzeby pożyczkowe państwa i globalny apetyt na ryzyko.

W przypadku gospodarstw domowych decyzja RPP może skłaniać do porównania lokat, obligacji detalicznych, funduszy pieniężnych i rachunków oszczędnościowych. Jeśli inflacja utrzyma się bliżej celu, realna atrakcyjność bezpiecznych instrumentów może wyglądać inaczej niż w okresie wysokiej inflacji.

RPP przechodzi w tryb obserwacji

Czerwcowa decyzja wpisuje się w strategię ostrożnego czekania na kolejne dane. W komentarzu cytowanym przez Bankier.pl członek RPP Marcin Zarzecki oceniał, że „czas na obniżki stóp procentowych już minął” i że Rada myśli obecnie raczej w kategoriach pauzy albo, w mniej prawdopodobnym scenariuszu, konieczności podniesienia stóp.

Taki ton pokazuje, że majowy odczyt inflacji nie kończy dyskusji. RPP może chcieć poczekać na pełne dane o inflacji, kolejne odczyty z rynku pracy oraz następną projekcję inflacyjną NBP. Dopiero zestaw kilku danych pokaże, czy spadek CPI jest trwały, czy tylko przejściowy.

Dla rynku najważniejsze będzie teraz to, czy bank centralny utrzyma neutralny ton, czy zacznie mocniej sygnalizować ryzyko powrotu presji cenowej. Gołębi komunikat mógłby ponownie rozbudzić oczekiwania na obniżki, a bardziej jastrzębi ton mógłby wspierać złotego i podtrzymać wyższe rentowności obligacji.

Czytaj także:

Spółki SaaS zaliczają mocne odbicie. „SaaSpokalipsa” odwołana?

Gaz z importu czy krajowy biometan? Różnica w cenie jest ogromna

Bitcoin najniżej od prawie dwóch miesięcy. Ile jeszcze potrwa bessa na kryptowalutach?

Oceń ten artykuł: