Decyzja RPP już dziś. Co dalej ze stopami procentowymi?

Adam Glapiński ogłosi decyzję RPP ws. stóp procentowych

Dzisiejsza decyzja RPP będzie jednym z najważniejszych wydarzeń gospodarczych tygodnia. Po zaskakująco niskim odczycie inflacji za maj rynek zakłada utrzymanie stóp procentowych bez zmian, ale kluczowe będą także komunikat Rady i sygnały dotyczące kolejnych miesięcy.

Decyzja RPP zapadnie po czerwcowym posiedzeniu

Rada Polityki Pieniężnej kończy dziś czerwcowe posiedzenie decyzyjne. Zgodnie z aktualnym harmonogramem Narodowego Banku Polskiego obrady odbywają się 1-2 czerwca 2026 r. To termin wcześniejszy niż pierwotnie planowany, bo wcześniej posiedzenie miało odbyć się 9-10 czerwca.

Najważniejszym punktem będzie decyzja RPP w sprawie poziomu stóp procentowych NBP. Obecnie stopa referencyjna wynosi 3,75 proc. w skali rocznej. Stopa lombardowa to 4,25 proc., stopa depozytowa 3,25 proc., stopa redyskontowa weksli 3,80 proc., a stopa dyskontowa weksli 3,85 proc.

Dla kredytobiorców, oszczędzających, inwestorów i rynku nieruchomości nie będzie liczyć się wyłącznie decyzja. Równie ważny może okazać się ton komunikatu po posiedzeniu oraz konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego, zaplanowana na 3 czerwca. To z niej rynek będzie próbował odczytać, czy Rada dopuszcza kolejne obniżki stóp jeszcze w tym roku, czy raczej chce utrzymać politykę pieniężną bez zmian przez dłuższy czas.

Inflacja spadła, ale RPP może zachować ostrożność

Bezpośrednim tłem dzisiejszej decyzji RPP są najnowsze dane o inflacji. Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły o 3,1 proc. rok do roku. W ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,3 proc.

To odczyt niższy od prognoz i jednocześnie mieszczący się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP. Cel wynosi 2,5 proc., z przedziałem odchyleń o 1 punkt procentowy w górę i w dół. Oznacza to, że majowa inflacja znalazła się poniżej górnej granicy tego pasma, wynoszącej 3,5 proc.

Niższy odczyt CPI zmniejsza presję na zaostrzanie polityki pieniężnej, ale nie musi automatycznie oznaczać szybkiego powrotu do obniżek stóp. RPP będzie analizować nie tylko główny wskaźnik inflacji, lecz także jego strukturę, ceny usług, inflację bazową, ceny energii, sytuację na rynku pracy i tempo wzrostu wynagrodzeń.

Jak komentował Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego, w danych widać, że „widoczna jest presja na spadek cen produktów mlecznych, zbóż, niektórych warzyw, olejów i mięsa drobiowego”. To ważne z punktu widzenia RPP, bo część pozytywnego zaskoczenia mogła wynikać z kategorii podatnych na czynniki sezonowe i podażowe.

Stopy procentowe najpewniej bez zmian

Bazowy scenariusz przed dzisiejszą decyzją RPP zakłada utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie. Po wcześniejszej obniżce i dwóch miesiącach pauzy Rada może uznać, że potrzebuje kolejnych danych, zanim zdecyduje się na następny ruch.

Taki scenariusz byłby spójny z ostrożnym podejściem RPP z ostatnich miesięcy. Rada nie reaguje wyłącznie na pojedynczy odczyt inflacji, lecz ocenia trwałość trendu. Majowe dane są korzystne z punktu widzenia konsumentów i kredytobiorców, ale nie rozstrzygają jeszcze, czy inflacja w kolejnych kwartałach będzie stabilnie wracać w okolice celu NBP.

Rynek będzie więc patrzył nie tylko na tabelę ze stopami, ale też na język komunikatu. Jeśli RPP mocniej zaakcentuje spadek inflacji i słabszą presję cenową, inwestorzy mogą odczytać to jako sygnał, że obniżki stóp w kolejnych miesiącach pozostają realnym scenariuszem. Jeśli jednak komunikat będzie podkreślał ryzyka, w tym ceny energii, inflację bazową i wzrost wynagrodzeń, oczekiwania na szybkie cięcia mogą zostać ograniczone.

Co decyzja RPP oznacza dla kredytobiorców?

Dla osób spłacających kredyty najważniejsze jest to, czy dzisiejsza decyzja RPP zmieni perspektywę kosztu pieniądza w najbliższych miesiącach. Utrzymanie stóp bez zmian oznaczałoby brak natychmiastowego impulsu do spadku rat kredytów ze zmiennym oprocentowaniem.

W praktyce raty nie zmieniają się z dnia na dzień po posiedzeniu RPP. Zależą od zasad zapisanych w umowie kredytowej oraz od aktualizacji wskaźnika referencyjnego stosowanego przez bank. Sama decyzja RPP ma jednak znaczenie kierunkowe, bo wpływa na oczekiwania rynku, koszt finansowania i przyszłe oprocentowanie nowych kredytów.

Dla rynku mieszkaniowego stabilizacja stóp oznacza utrzymanie obecnych warunków finansowania. Niższe stopy niż w szczycie cyklu podwyżek poprawiły zdolność kredytową części kupujących, ale brak dalszych obniżek ogranicza tempo tej poprawy. Z tego powodu deweloperzy, pośrednicy i banki będą analizować nie tylko samą decyzję, lecz także sygnały dotyczące lipca i kolejnych posiedzeń.

Oszczędzający również powinni śledzić dzisiejszy komunikat. Jeśli rynek uzna, że kolejne obniżki są bliżej, banki mogą dalej dostosowywać oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych. Jeśli RPP utrzyma ostrożny ton, presja na szybkie cięcia oprocentowania depozytów może być mniejsza.

Rynek będzie czekał na konferencję prezesa NBP

Po dzisiejszej decyzji RPP uwaga przeniesie się na konferencję prezesa NBP. To właśnie podczas wystąpienia Adama Glapińskiego inwestorzy i ekonomiści będą szukać odpowiedzi na pytanie, czy majowy spadek inflacji zmienił ocenę sytuacji przez Radę.

Kolejnym ważnym punktem będzie lipcowa projekcja inflacji NBP. Jeśli pokaże trwały powrót inflacji w okolice celu, argumenty za obniżkami stóp mogą się wzmocnić. Jeśli jednak projekcja wskaże ryzyko ponownego wzrostu inflacji, RPP może utrzymać pauzę przez dłuższy czas.

Czytaj także:

Prognozy giełdowe na drugą połowę 2026. Akcje, złoto, srebro i kryptowaluty

Polski samochód elektryczny wraca do gry? EMP wzmacnia zarząd przed fazą przemysłową

Rynek nieruchomości uderza w demografię. Nowe badanie nie pozostawia złudzeń

Oceń ten artykuł: